Rosa na czwartym miejscu w Tauron Basket Lidze

Rosa na czwartym miejscu w Tauron Basket Lidze
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Radomianom nie udało się poprawić wyniku z zeszłego roku, kiedy to w rywalizacji o trzecie miejsce przegrali z Treflem Sopot 1:2. Teraz, podobnie jak wtedy, wygrali pierwsze spotkanie, a w dwóch kolejnych musieli uznać wyższość rywali. Mimo niedosytu po pojedynkach z Energą, czwarte miejsce, osiągnięte po raz drugi z rzędu, można uznać za duży sukces radomskiego klubu.

W trzecim, decydującym meczu serii, Energa okazała się nieznacznie lepsza od Rosy. Słupszczanie dobrze rozpoczęli to spotkanie. Po trafieniu z dystansu Jerela Blassingame'a było 7:2. Gospodarze utrzymywali przewagę przez całą pierwszą kwartę i wygrali ją 21:19.

Radomianie szybko doprowadzili do remisu. Po trafieniu Łukasza Majewskiego było 23:23. W kolejnych minutach trwała wyrównana walka. Podopiecznym trenera Wojciecha Kamińskiego udało się wyjść na nieznaczne prowadzenie. Po rzucie Majewskiego z dystansu było 33:34. Po pierwszej połowie goście prowadzili czterema oczkami (37:41).

Trzecia odsłona była wyrównana. Ekipa z Radomia wygrała ją zaledwie jednym oczkiem. Przez prawie cały okres jej trwania utrzymywała się nieznaczna przewaga Rosy. Niespełna trzy minuty przed jej zakończeniem do remisu doprowadził Karol Gruszecki (52:52), ale Danny Gibson oraz Uros Mirković wyprowadzili radomian na pięciopunktowe prowadzenie.

Decydująca kwarta rozpoczęła się dobrze dla przyjezdnych. Dwa rzuty wolne trafił Uros Mirković i było 52:59. Jeszcze cztery minuty przed końcem wszystko było na dobrej drodze aby to Rosa sięgnęła po brązowe medale. Niestety, potem do gry wrócili miejscowi. Najpierw zza linii 6,75m trafił Jarosław Mokros, potem celny rzut z półdystansu dołożył Callistus Eziukwu i było 65:66. Radomianie odpowiedzieli dwoma celnymi wolnymi Michała Sokołowskiego (65:68). Było to jednak za mało. W kolejnych fragmentach gry podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego mieli spore problemy w ofensywie. Dwanaście sekund przed końcem za sprawą dwóch celnych wolnych Blassingame'a Energa odskoczyła na pięć oczek (73:68) i ta strata okazała się nie do odrobienia. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 74:70 dla Energi Czarnych Słupsk.

Energa Czarni Słupsk - Rosa Radom 74:70 (21:19, 16:22, 15:16, 22:13)
Energa: Gruszecki 26, Blassingame 12, Eziukwu 12, Mokros 7, Cesnauskis 6, Shiloh 5, Pasalić 5, Nowakowski, Borowski
Rosa: Gibson 14, Witka 13, Taylor 10, Majewski 8, Sokołowski 6, Jeszke 6, Turek 4, Adams 1, Zalewski, Szymkiewicz, Bonarek

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy