Rosa jedzie do Sopotu

Rosa jedzie do Sopotu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Po dwóch porażkach z rzędu, koszykarze Rosy Radom chcą wrócić na zwycięskie tory. Tym razem w piątek (6 grudnia) zagrają na wyjeździe z Treflem Sopot.

Dwie kolejki temu radomianie rywalizowali z Asseco Gdynia. Po słabej czwartej kwarcie Rosa uległa rywalom. Podobny scenariusz powtórzył się w poprzedniej kolejce, kiedy to radomscy koszykarze podejmowali we własnej hali wicemistrza Polski, PGE Turów Zgorzelec. W starciu z faworytem Rosa była na prowadzeniu przez ponad pół godziny. Nie wystarczyło to jednak aby zgarnąć komplet punktów. Słaba czwarta kwarta zadecydowała o porażce radomian. 

W pierwszej kwarcie tamtego meczu radomianie wypracowali sobie kilka punktów przewagi. W drugiej ćwiartce gospodarze kontynuowali dobrą grę. Co prawda skuteczność rzutów z gry obu ekip była podobna, ale zgorzelczanie popełniali o wiele więcej błędów, a przede wszystkim notowali bardzo dużą ilość strat. Do przerwy mieli ich na koncie aż 13! Rosa skrzętnie to wykorzystywała i po dwóch kwartach prowadziła 41:29. Po przerwie wicemistrzowie Polski poprawili nieco skuteczność rzutową, a co najważniejsze, grę w obronie. Przed ostatnimi dziesięcioma minutami goście przegrywali już tylko pięcioma oczkami (59:54). Czwarta część gry należała już do Turowa. Team trenera Miodraga Rajkovicia kontrolował przebieg gry. Wróciły koszmary poprzedniego pojedynku, kiedy na wyjeździe Rosa mierzyła się z Asseco Gdynią i również przegrała przez słaba dyspozycję w ostatniej kwarcie.

W nadchodzącym pojedynku radomianie będą musieli wyeliminować te błędy i poprawić koncentrację, aby na maksymalnym poziomie utrzymywała się ona przez całe 40 minut. - Na pewno jest to nasz problem, ale będę starał się jemu w jakiś sposób zaradzić - zapewnia Wojciech Kamiński, trener Rosy Radom.

W piątek radomian czeka niełatwy bój. Trefl ma bilans 5-2 i jest pozycję wyżej w tabeli (6 miejsce). Dodatkowo radomianie zagrają bez dwóch zawodników. Chory jest Damian Jeszke, a w dalszym ciągu kontuzjowany jest Łukasz Majewski. - Będziemy zmuszeni grać nieco niższym składem. Nie opuszczają nas problemy kadrowe, ale trzeba dostosować się do tego co mamy. Każdy mecz traktujemy tak samo. Nie ma znaczenia, czy jesteśmy po dwóch porażkach czy trzech zwycięstwach. Poprzednie pojedynki nie mają znaczenia, liczy się tylko to co będzie w następnym meczu – mówi coach Rosy.

Początek meczu Trefl Sopot – Rosa Radom w piątek 6 grudnia o godz. 19:00 w hali 100-lecia.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Ostatnio komentowane

Polecamy