Rewelacyjna Rosa lepsza od mistrza Polski!

Rewelacyjna Rosa lepsza od mistrza Polski!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Ogromną niespodziankę sprawili koszykarze Rosy Radom, wygrywając w niedzielę (6 kwietnia) z aktualnym mistrzem kraju, Stelmetem Zielona Góra 82:81! To już czwarte z rzędu zwycięstwo ekipy Wojciecha Kamińskiego w "lidze szóstek".

Konferencja prasowa i skrót meczu - TUTAJ
Zapis relacji live - TUTAJ

Przed spotkaniem wielu skazywało radomian na porażkę. Początek tego jakże emocjonującego widowiska również mógł na to wskazywać - Rosa zmarnowała trzy kolejne akcje, a przyjezdni wyszli na prowadzenie 0:6. Przez pierwsze minuty to Stelmet prowadził grę, jednak gospodarze zdołali wrócić do siebie i pierwszą kwartę zakończyli dwupunktowym zwycięstwem (16:14).

Drugą odsłonę od celnego rzutu zza linii 6,75m rozpoczął Zamojski. W ciągu kolejnych 10 minut obydwa zespoły kilkakrotnie zmieniały się na prowadzeniu. Tak jak niemal cały mecz, ta kwarta również była bardzo zacięta i wyrównana (19:19). Ostatecznie, pierwsza połowa należała do Rosy, która nieznacznie triumfowała 35:33, notując ponad 43-procentową skuteczność rzutową.

Zobacz galerię zdjęć z meczu

Liderem gospodarzy w trzeciej kwarcie był Robert Witka, który ostatnimi czasy jest pewnym punktem swojej drużyny. W całym spotkaniu skrzydłowy został zresztą najlepiej punktującym zawodnikiem w zespole z Radomia. Po pięciu minutach tej części gry Rosa zaczęła uciekać rywalom i stopniowo zwiększała swoją przewagę. Mnożyły się niecelne rzuty mistrzów Polski, co obracali na swoją korzyść radomianie. W pewnym momencie ich przewaga wynosiła nawet 12 punktów (61:49). Partię zakończyli wynikiem 61:53, mając aż 50% skuteczności z gry.

Ostatnią ćwiartkę Rosa otworzyła dosyć nieporadnie. Gdy przewaga gospodarzy stopniała do zaledwie 3 oczek, po raz pierwszy tego wieczoru Wojciech Kamiński poprosił o czas. Na 4 minuty przed końcem pojedynku, to wciąż zespół z Radomia był o krok bliżej do zwycięstwa. Wtedy też Jakub Dłoniak i Przemysław Zamojski trzy akcje z rzędu zakończyli celnymi "trójkami" dla swoich drużyn. Wyglądało to niezwykle efektownie. Na około minutę przed ostatnią syreną znów Stelmet, po raz pierwszy od dłuższego czasu, wyszedł na prowadzenie 75:74 za sprawą Łukasza Koszarka.

Końcówka była naprawdę zacięta, a kibice zgromadzeni w hali MOSiR po cichu liczyli już na szczęśliwe i niespodziewane zakończenie. Jako że obie ekipy miały na swoim koncie po 5 fauli, ostatnie momenty rozgrywały się głównie na linii rzutów wolnych. Zarówno Koszarek, jak i Adams z Luciousem nie mylili się, co tylko potęgowało emocje. Przez ostatnie 10 sekund Rosie udało się nie stracić piłki i wygrać ten pojedynek różnicą jednego punktu, co jest niebywałym sukcesem koszykarzy radomskiego klubu.

W czwartek 10 kwietnia do Radomia przyjadą koszykarze Anwilu Włocławek i to oni spróbują przeciwstawić się świetnie dysponowanej Rosie. Transmisję z tego spotkania przeprowadzi Polsat Sport News.

Rosa Radom - Stelmet Zielona Góra 82:81 (16:14, 19:19, 26:20, 21:28)
Rosa: Witka 17, Archibeque 17, Dłoniak 14, Lucious 13 , Łączyński , Majewski 5, Adams 5, Zalewski 2, Kardaś, Radke
Stelmet: Koszarek 25, Zamojski 15, Dragićević 13, Eyenga 9, Hrycaniuk 5, Cel 4, Ginyard 4, Sroka 4, Chanas 2, Cesnauskis

Karolina Kołtuniak / fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy