Ósma porażka ROSY w BCL

Ósma porażka ROSY w BCL
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Pierwsza kwarta nie zapowiadała tak dotkliwej porażki - wręcz przeciwnie, po celnych "trójkach" Roberta Witki, Darnella Jacksona, Gary'ego Bella i Jordana Callahana radomianie wyszli na spore prowadzenie. Po punktach Kima Adamsa było nawet 12:22.

Zapis relacji LIVE - TUTAJ


W drugiej kwarcie rozstrzelali się Michał Sokołowski oraz Sarunas Vasiliauskas. Ci dwaj zawodnicy prowadzili imponującą wymianę ciosów, rzucając z dystansu. Obydwaj trafiali po trzy razy w krótkich odstępach czasu. Później do głosu doszedł także Zach Auguste, najwyższy gracz tureckiego zespołu. Na tyle skutecznie walczył pod obiema tablicami z Darnellem Jacksonem i Kimem Adamsem, że w sumie zapisał na swoim koncie aż 31 "oczek" i 14 zbiórek. Choć Turcy doszli Rosę, na koniec pierwszej połowy to radomianie prowadzili nieznacznie 43:44.

Po zmianie stron Smoki wzięły się ostro do pracy. Pierwszą akcją tej części gry był efektowny wsad Darnella Jacksona po asyście "Sokoła". Chwilę później Gary Bell trafił z daleka i dodatkowo był faulowany, a przewaga jego zespołu nieznacznie wzrosła. Do czasu - na 5 minut przed końcem Kavaklioglu wykonał egzekucję z narożnika i wyrównał stan meczu na 55:55. Licznik Rosy stanął. Przez kolejne minuty gospodarze zanotowali serię 18:0 i ostatecznie przed 4Q zdobyli imponującą przewagę 69:58.

Ostatnie 10 minut było popisem Shaquielle'a McKissica, który tylko podczas nich zdobył 10 punktów. Na dwie lub trzy skuteczne akcje zespołu z Usak, podopieczni Wojciecha Kamińskiego odpowiadali średnio jedną. Mimo ambitnej postawy, nie udało się zatrzymać rozpędzonych gospodarzy. Zespół z Turcji był po prostu lepszy. Martwi także ogromna ilość strat po stronie Rosy - aż 18.

Wojciech Kamiński, trener Rosy: - Gratulacje dla zespołu Muratbey Usak. Zagrali dziś lepiej od nas, szczególnie druga połowa była w ich wykonaniu bardziej agresywna. Popełniliśmy zbyt dużo prostych strat, dużo łatwych punktów straciliśmy przy przejściu z ataku do obrony. To główna przyczyna naszej dzisiejszej porażki.

Przed radomskim teamem jeszcze trzy spotkania w ramach Basketball Champions League: 10 stycznia z włoskim Varese (dom), 17 stycznia z Asvel Lyon-Villeurbanne (wyjazd) oraz 24 stycznia z Neptunasem Kłajpeda (dom). Najbliższe spotkanie w Polskiej Lidze Koszykówki radomianie zagrają natomiast 8 stycznia (niedziela), a ich rywalem będzie Anwil Włocławek.

Muratbey Usak Sporife – Rosa Radom 96:76 (16:22, 27:22, 26:14, 27:18)


Usak: Auguste 31, Harrison 16, Kavaklioglu 3, McKissic 13, Freimanis 12, Vasiliauskas 11, Demirel 4, Sonmez 3, Candan 3
Rosa:
  Bell 19, Jackson 16, Sokołowski 14, Callahan 12, Witka 6, Jeszke 3, Zyskowski 2, Szymkiewicz 2, Adams 2, Bojanowski

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy