Finał nie dla Rosy. Radomianie zagrają o "pudło"

Finał nie dla Rosy. Radomianie zagrają o
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Skrót meczu oraz konferencja prasowa - wkrótce
Zapis relacji live - TUTAJ

W środę (20 maja), podobnie jak podczas trzeciego ćwierćfinałowego pojedynku z AZS-em Koszalin, kibice szczelnie wypełnili halę Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. Pojedynek lepiej rozpoczął się dla gości. Punkty zdobyli Jure Lalić oraz Quinton Hosley i było 0:5. Radomianie jednak szybko odrobili stratę i najpierw doprowadzili do remisu po trafieniu Mike'a Taylora, a potem wyszli na prowadzenie (13:9). Ostatecznie pierwszą kwartę zakończyli prowadzeniem 18:16.

Zobacz galerię zdjęć z meczu

Koszykarze Rosy w dobrym stylu rozpoczęli drugą część gry. Szybko odskoczyli na dystans siedmiu oczek (27:20) po trafieniach Kima Adamsa i Urosa Mirkovicia, a wcześniej celnej "trójce" Łukasza Majewskiego. Niestety, potem miejscowym przydarzył się przestój i stracili oni dziesięć punktów nie zdobywając przy tym żadnego (30:31). Pierwszą połowę Stelmet zakończył nieznacznym prowadzeniem (34:35).

Po przerwie Rosa spisywała się bardzo dobrze. Przez siedem minut podopieczni trenera Saso Filipovskiego zdobyli zaledwie trzy punkty i gospodarze odjechali nieco z wynikiem (44:38). Początek czwartej kwarty również był obiecujący. Po dwóch trafieniach Michała Sokołowskiego było 54:48. Gospodarze utrzymywali przewagę i chwilę później było 58:53. Niestety, to co się wydarzyło potem było kluczowe dla losów tego spotkania. Przez blisko pięć minut Rosa nie potrafiła trafić do kosza. W tym czasie wicemistrzowie Polski zdobyli czternaście punktów (58:67). Stelmet jest zbyt doświadczonym zespołem, aby zmarnować taką przewagę i w tej sytuacji to potwierdził. W końcówce gracze z Zielonej Góry kontrolowali boiskowe wydarzenia i wygrali siedmioma punktami - 65:72.

Drugi sezon z rzędu Rosie nie udało się awansować do finału rozgrywek. W ubiegłym roku przegrali w półfinale z PGE Turowem Zgorzelec 0:3, a w tym musieli uznać wyższość Stelmetu Zielona Góra. Podopieczni trenera Wojciecha Kamińskiego zagrają więc o brązowe medale. Ich przeciwnik na razie nie jest znany. Będzie to przegrany z pary PGE Turów Zgorzelec - Energa Czarni Słupsk. W tamtej rywalizacji mistrz Polski prowadzi 2:1, a czwarty mecz odbędzie się w czwartek (21 maja).

Rosa Radom - Stelmet Zielona Góra 65:72 (18:16, 16:19, 15:10, 16:27)
Rosa: Sokołowski 15, Gibson 12, Taylor 8, Turek 8, Mirković 5, Szymkiewicz 5, Adams 4, Majewski 3, Jeszke 2, Zalewski
Stelmet: Hosley 22, Koszarek 14, Robinson 9, Hrycaniuk 9, Zamojski 9, Cel 4, Lalić 4, Troutman 1, Chanas

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy