Toksyczny barszcz występuje w regionie radomskim

Toksyczny barszcz występuje w regionie radomskim
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


[gallery id=674]


Jak wynika z mapy zamieszczonej na stronie www.barszcz.edu.pl w okolicach Radomia występują dwa zbadane miejsca, w którym rośnie barszcz Sosnowskiego. Są one w Chronowie Kolonia Dolna i Zaborowie. Obie miejscowości znajdują się przy trasie na Przysuchę. Strona internetowa prowadzona jest przez Wyższą Szkołę Ekologii i Zarządzania w Warszawie, która już od 10 lat prowadzi badania na temat występowania tych roślin w Polsce. Odkryliśmy kolejne skupisko tych roślin w okolicach Radomia. Zdjęcia zostały zrobione w pobliżu miejscowości Łaziska koło Orońska.

Czy roślina występuje w Radomiu?

 - Mieliśmy w tym roku już kilkanaście zgłoszeń w tej sprawie, sprawdziliśmy je i w żadnym przypadku nie był to barszcz Sosnowskiego. Ostatnia potwierdzona interwencja miała miejsce w ubiegłym roku na osiedlu Prędocinek. Roślina została wtedy wykopana wraz z gruntem i zniszczona – informuje Piotr Stępień, rzecznik Straży Miejskiej w Radomiu. - Należy koniecznie zgłaszać odpowiednim służbom przypadki występowania tej rośliny, ponieważ jest ona bardzo niebezpieczna – dodaje.


Kaukaskie barszcze - bardzo niebezpieczne.

Roślina przywędrowała do nas z Kaukazu. W czasach stalinowskich w ZSRR rozpoczęto uprawę barszczu Sosnowskiego na wielką skalę. Miał on służyć jako pasza dla bydła, ale to jednak nie udało się, ponieważ zwierzęta nie chciały go jeść. Hodowlę zarzucono, ale przez ten czas barszcz zdążył się już rozprzestrzenić. Z kolei drugi rodzaj tej rośliny, tzw. barszcz olbrzymi, w połowie ubiegłego wieku zaczęto sadzić w ogrodach jako roślinę ozdobną. I jeden, i drugi barszcz to ogromnie niebezpieczne rośliny.

Rośliny te są silnie toksyczne, w ich sokach znajdują się niebezpieczne dla skóry związki, które mogą powodować oparzenia I, II a nawet III stopnia. Blizny po oparzeniach potrafią utrzymywać się latami.

Do poparzenia przez kaukaskie barszcze może dojść nawet pomimo braku bezpośredniego kontaktu z rośliną. W czasie upałów toksyczne związki wydostają się z rośliny w postaci lotnej i osiadać na skórze.

Do powstania poparzeń wystarczy kilka minut. Sok na skórze wystawionej na światło bardzo szybko zacznie powodować oparzenia skórne. Konsekwencją kontaktu z tymi roślinami mogą być również obrażenia dróg oddechowych, wymioty, bóle głowy, nudności. W szczególnych przypadkach może prowadzić do uszkodzenia wzroku. Roślina jest bardzo niebezpieczna szczególnie dla dzieci.

Co ważne, objawów poparzeń nie widać od razu. Pojawiają się dopiero od 8 do 12 godzin po nasłonecznieniu soku na skórze. Jeżeli mieliśmy kontakt z tą rośliną powinniśmy jak najszybciej umyć skórę mydłem i dokładnie opłukać zimną wodą. Później miejsce kontaktu skóry z sokiem musimy chronić przed światłem słonecznym przez minimum dwa dni.


Aleksandra Jabłonka/ fot. M.S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy