"Janosikowe" dobija Mazowsze - spłat nie będzie?

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Mazowsze ma dość. Nie jest już w stanie płacić "janosikowego" i nie może brać kolejnego kredytu na jego spłatę. Województwo się nie rozwija, bo muszą być zamrażane kolejne inwestycje.


Aby stabilizować budżet, władze regionu przez ostatnie trzy lata zamrażały wiele inwestycji, realizację innych rozłożono na lata. Tylko w tym roku zmniejszono o 10 proc.  dotacje dla urzędu i instytucji podległych (to kolejne zmniejszenie po ubiegłorocznych 15 proc.). Poza tym w 2012 r. zredukowano środki na realizowane przez samorząd zadania – budowa „orlików”, remonty zabytków architektury dawnej, budowa parkingów „parkuj i jedź” oraz na dofinansowanie zakupu sprzętu dla PSP czy OSP.

Wpływy podatkowe od przedsiębiorców, stanowiące podstawowe źródło dochodów województwa mazowieckiego, są ciągle najniższe od lat. W czerwcu w ramach CIT do budżetu województwa wpłynęło zaledwie 11,9 mln zł (w 2006 r. – aż 107 mln zł!), w lipcu – 61 mln zł (w 2006 r. – 129 mln zł!). W sierpniu do kasy województwa wpłynęło 76 mln zł (w 2006 r. – 133 mln zł), a do 6 września zaledwie –  2,8 mln zł. Tymczasem tegoroczne „janosikowe” wynosi aż 661 mln zł, a w 2006 r. było to 637 mln zł.

KOLEJNY KREDYT?

Mimo drastycznego załamania dochodów, Mazowsze nie dostało szansy dostosowania wysokości tegorocznego „janosikowego” do obecnych realiów. Do 15. każdego miesiąca, niezależnie od tego, czy są wpływy z podatków do budżetu, czy ich nie ma – województwo musi oddać innym regionom 55 mln zł. – To płacenie podatku od dochodów, których w tym roku po prostu nie mamy – alarmuje skarbnik województwa Marek Miesztalski.

Aby móc zapłacić czerwcową, lipcową i sierpniową transzę „janosikowego”, zarząd zmuszony był do rozszerzenia planu oszczędnościowego. W ten sposób udało się wygospodarować 110 mln zł. Dodatkowo zaciągnięto kredyt w rachunku bieżącym na 200 mln zł. I to właśnie z tego kredytu płacone były ostatnie trzy raty janosikowego.

NIE MA DOCHODÓW

– Więcej kredytu brać już nie możemy i nie chcemy. Abstrahując od możliwości prawnych i groźby przekroczenia dopuszczalnego progu zadłużenia, nie widzimy sensu zadłużania się, pożyczania pieniędzy po to, aby móc wpłacić pieniądze innym regionom. Czyli pieniądze, których sami nie mamy. Tegoroczne „janosikowe” to podatek od dochodów, które są już dawno przeszłością – dodaje skarbnik.

Kryzys gospodarczy uderza nie tylko w budżet państwa, ale i budżety samorządów. Prawdziwym papierkiem lakmusowym jest budżet województwa mazowieckiego, w którym ok. 80 proc. dochodów stanowią wpływy od przedsiębiorców w ramach podatku CIT. Inne województwa mają znacznie stabilniejsze budżety, ponieważ ich część stanowią wpływy przekazywane właśnie przez Mazowsze. Tymczasem dotknięte kryzysem firmy płacą coraz niższe podatki. Do końca czerwca do budżetu wpłynęło o ok. 200 mln zł mniej niż w analogicznym okresie przed rokiem i 285 mln zł mniej niż w 2008 r. Tymczasem tegoroczne „janosikowe” wynosi aż 661 mln zł. Oznacza to, że w tym roku co druga złotówka, która trafia do budżetu od mazowieckich przedsiębiorców, jest przekazywana innym województwom.

Marta Milewska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy