Czy Niebieska Karta przestanie funkcjonować?

Czy Niebieska Karta przestanie funkcjonować?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

- Wielu przypadkach ustawa nie jest realizowana, a szczególnie przez starostów. Jeden z artykułów mówi, że zadaniem każdego powiatu jest prowadzenie ośrodka interwencji kryzysowej i ośrodka wsparcia dla ofiar przemocy w rodzinie. W naszym regionie jest tylko jeden taki ośrodek. Kompletnie tego nie rozumiem. Tutaj zaczynają się również pierwsze schody, ponieważ zjeżdżają się do nas ludzie z całego byłego województwa radomskiego. Oczywiście organizujemy im pomoc, odsyłamy do Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, ale tak być nie powinno, ponieważ wszyscy powinni kierować się do swoich gmin i PCPR-ów i tam uzyskać pomoc. Dlaczego ja mam wykonywać pracę za kogoś innego? – pyta Włodzimierz Wolski.

Wolski zwraca też uwagę, że ludzie którzy w jego ośrodku prowadzą Program Niebieska Karta, nie otrzymują za to wynagrodzenia - jeden z zapisów ustawy mówi bowiem, że wszystkie zadania związane z realizacją programu są wykonywane w ramach obowiązków służbowych.

- Uruchamiając procedurę Niebieskiej Karty, powołuję tzw. grupy robocze, składające się m.in. z pedagogów i pracowników socjalnych, którzy rozwiązują indywidualną sprawę, wzywając ofiarę, sprawcę czy opracowują plan pomocy. Na razie to jakoś funkcjonuje. Na przykład powołuję pedagoga jednej ze szkół, ale dyrektor równie dobrze może się na to nie zgodzić, ponieważ pracownik wykonuje dodatkowe obowiązki w godzinach pracy. A co jeśli osoba zgłaszająca się do nas, może przyjść po godz. 18-tej (ponieważ wcześniej pracuje), a pedagog kończy pracę o 16-tej? – pyta.

Dyrektor ośrodka wylicza, że od 1 października 2011 roku, a więc od początku wejścia w życie procedury Niebieskiej Karty, powołał 450 grup roboczych. Zakładając, że jedno posiedzenie zajmuje godzinę czasu, a w każdej procedurze grupa musi być zwołana minimum 3 razy, to okazuje się, że te osoby przepracowały 1620 godzin. Przyjmując, że dzień roboczy wynosi 8 godzin, to każda z grup przepracowała 202 dni.

- Niebieska Karta przestanie funkcjonować, ponieważ nie będzie możliwości jej realizacji, po prostu doba jest za krótka. Sam pomysł jest dobry, ale nie da się go zrealizować bez nakładów finansowych przy tak ogromnym obciążeniu. Grupy robocze muszą zbierać się jak najszybciej, zajmuje nam to najczęściej kilka dni. Bez nowelizacji ten czas wydłuży się do 2-3 miesięcy – ludzie nie mają po prostu czasu - przewiduje Wolski.

Pojawia się także zamęt dotyczący konkretnych zapisów ustawy. Jako przykład Wolski podaje zasady powoływania grup roboczych. W myśl ustawy, z chwilą założenia Niebieskiej Karty, przewodniczący zespołu interdyscyplinarnego jak najszybciej powinien powołać grupę roboczą. Natomiast w ubiegłym tygodniu Państwowa Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych wysłała samorządom poradniki, w których widnieje informacja, że ten sam przewodniczący nie może powołać grupy roboczej, ponieważ jest to niezgodne z prawem. Te obowiązki powinny należeć do zespołu interdyscyplinarnego. Dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej twierdzi, że jest to niemal niemożliwe, ponieważ taki zespół musiałby zwoływać się co chwilę. To wszystko powoduje zamęt wśród samorządów.

Problemów z ustawą jest wiele. Kolejny to zapis, mówiący o obowiązkowym zaświadczeniu o stanie zdrowia osoby poszkodowanej, które ma wydać lekarz pierwszego kontaktu. Jak mówi Wolski, ludzie mylą taką opinię z obdukcją sądową, a to przecież nie to samo. W sądzie ważna jest opinia patomorfologa, który jest biegłym oceniającym dlaczego doszło do obrażeń ciała. Wolski dodaje także, że same sądy również niejednokrotnie nie wywiązują się ze swoich obowiązków, ponieważ w ciągu jednego miesiąca powinny wydawać nakaz eksmisji sprawcom np. pobić, a często tego nie robią przedłużając w czasie tę procedurę.

Podczas konwentu, którego uczestnikami byli starostowie i dyrektorzy PCPR- ów, podsumowano m.in. działalność Niebieskiej Karty. O wnioski i możliwości naprawy usterek ustawy, zapytamy niebawem wiceprezydent Radomia Annę Kwiecień.

Anna Prokop/Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy