Bezrobocie rośnie. Styczeń ma być fatalny

Bezrobocie rośnie. Styczeń ma być fatalny
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Analizując sytuację na radomskim rynku pracy, wzięliśmy pod uwagę trzy miesiące: wrzesień, październik i listopad. We wrześniu w pośredniaku było zarejestrowanych 37 tys. 191 osób, z czego w mieście 20 tys. 691, a w powiecie 16 tys. 500. W październiku bezrobocie spadło o 248 osób. Jednak sytuacje znacznie pogorszyła się w listopadzie. W ciągu miesiąca przybyło 755 osób bez pracy. Jak można tłumaczyć ten znaczący przyrost?

- Powód jest jeden - skończyły się prace sezonowe w rolnictwie i sadownictwie. Oprócz tego zakończono wiele inwestycji budowlanych i drogowych. Niepokojące jest to, że w ostatnim czasie zaobserwowaliśmy dużą redukcję stanowisk pracy w regionie radomskim. Oprócz tego wielu zarejestrowanych bezrobotnych nie przychodzi na wyznaczone wizyty w pośredniaku i zgodnie z regulaminem są przez nas wykreślani z listy. Powodów takiego zachowania można się tylko domyślać - mówi Dariusz Strzelec, rzecznik Powiatowego Urzędu Pracy w Radomiu.

Prawdopodobnie powodem takiego zachowania jest to, że część zarejestrowanych osób pracuje na czarno. Według pracowników pośredniaka najtrudniejszymi miesiącami na lokalnym rynku pracy będą grudzień i styczeń.

- Właśnie wtedy najczęściej kończą się terminowe umowy o pracę i wiele firm niestety nie decyduje się na ich przedłużenie - dodaje Dariusz Strzelec.

Jedyną dobrą wiadomością jest to, że od początku nowego roku radomski pośredniak uruchomi aktywne formy walki z bezrobociem (staże, refundacja miejsc pracy), finansowane z Funduszu Pracy z Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej oraz Europejskiego Funduszu Społecznego.

Mariusz Skopek/foto. Archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy