Zimny prysznic Radomiaka w Białobrzegach

Zimny prysznic Radomiaka w Białobrzegach
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Piłkarze Radomiaka Radom doznali pierwszej porażki w sezonie 2014/2015. W Białobrzegach przegrali z tamtejszą Pilicą 1:2.

Zapis relacji live - TUTAJ

Trener Jacek Magnuszewski przed spotkaniem miał zmniejszone pole manewru jeśli chodzi o ustalanie wyjściowej jedenastki. Obrońcy - Adrian Karasek i Wojciech Serodziński byli chorzy, a Daniel Barzyński narzekał na kontuzję. Z żadnego z nich szkoleniowiec nie mógł skorzystać w sobotnim meczu, choć Karasek znalazł się w kadrze meczowej.

Pierwsze minuty nie przyniosły sytuacji podbramkowych, a dośrodkowania wyłapywali obaj bramkarze. W jedenastej minucie w polu karnym faulowany był Kamil Matulka i sędzia wskazał na wapno. "Jedenastkę" na gola zamienił Przemysław Jakóbiak. W 16 minucie piłkę w środku pola przejął Mateusz Radecki, pobiegł z nią kilka metrów i zdecydował się na strzał. Był on jednak bardzo niecelny. Chwilę później w zamieszaniu podbramkowym znowu uderzał Radecki, ale jego strzał został zablokowany przez Jacka Moryca. Wydawało się, że obrońca Pilicy w polu karnym zatrzymał piłkę ręką, ale arbiter pozostał niewzruszony. Chwilę później było już 2:0 dla gospodarzy. Podopieczni trenera Arkadiusza Modrzejewskiego mieli rzut wolny 20 metrów od bramki. Do piłki podszedł Jakóbiak i pięknym, precyzyjnym strzałem umieścił futbolówkę w siatce. 

Zobacz galerię zdjęć z meczu


Radomiak dążył do zdobycia bramki kontaktowej, ale brakowało klarownych sytuacji. Miejscowi dobrze radzili sobie w defensywie. W 37 minucie głową uderzał Matulka, ale piłka minęła słupek bramki Michała Kuli. Kilka chwil później faulowany był Szymon Stanisławski. Zawodnik Radomiaka doznał w tej sytuacji kontuzji stawu skokowego i zmuszony był opuścić plac gry. W jego miejsce pojawił się Przemysław Śliwiński. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy z rzutu wolnego dośrodkował Krystian Puton, piłkę w polu karnym zgrał głową Chinonso Agu, a jeden z obrońców faulował Mateusza Radeckiego. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Leandro Rossi. Jego uderzenie obronił Paweł Młodziński, ale wobec dobitki Jakuba Cieciury był już bezradny.

W drugiej połowie Pilica ograniczyła się głównie do gry defensywnej i rzadko gościła pod polem karnym Radomiaka. Miejscowi mieli do tego nieco szczęścia, kiedy w 66 minucie po ładnym strzałem przewrotką Agu piłka zatrzymała się na poprzeczce. Radomianie próbowali sforsować szczelną obronę Pilicy, ale ta sztuka im się nie udawała. W końcówce swoje sytuacje miał jeszcze Karol Kucharski, ale jego strzał obronił golkiper, a kolejne uderzenie było niecelne. Wynik do końca meczu nie uległ już zmianie i Radomiak doznał pierwszej porażki w tym sezonie.

Pilica Białobrzegi - Radomiak Radom 2:1 (2:1)
Bramki:
Przemysław Jakóbiak 12' (k), 19' - Cieciura 45+3'

Pilica: Młodziński - Białecki, Moryc, Ziemnicki, Jasikowski, Przemysław Jakóbiak, Oziewicz (Paweł Jakóbiak 82'), Rawski (Rudnicki 71'), Tomas (Jaszczak 87'), Hernik (Wojtkielewicz 90+4'), Matulka
Radomiak: Kula - Cieciura, Dubina, Świdzikowski, Szewczyk (Kucharski 84'), K.Puton, Agu (W.Puton 73'), Radecki, Brągiel (Wnuk 77'), Leandro, Stanisławski (Śliwiński 42')


POWIEDZIELI PO MECZU

Arkadiusz Modrzejewski (trener Pilicy Białobrzegi): Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Do tej pory bilans na naszym boisku mieliśmy niekorzystny, bo wygraliśmy tylko jeden na sześć meczów. W ostatnich dwóch spotkaniach strasznie krzywdzili nas sędziowie. Chcieliśmy się przełamać, mimo że graliśmy z niekwestionowanym liderem, z drużyną, która dotychczas straciła zaledwie cztery bramki. Udało mi się przekonać zespół, że jesteśmy w stanie wygrać z Radomiakiem. Po utrzymaniu w III lidze w zeszłym sezonie chciałem, żeby Pilica grała ładnie dla oka i ofensywnie. W pierwszych meczach tak właśnie graliśmy i byliśmy najpiękniej przegrywającym zespołem w tej lidze. Po siedmiu kolejkach podjęliśmy decyzję, że trzeba zmienić ustawienie i są już tego rezultaty.

Jacek Magnuszewski (trener Radomiaka Radom): Przeciwnik mądrze się bronił. Staraliśmy się atakować, ale rywale grali głęboką defensywą. Mieliśmy swoje sytuacje, ale czegoś nam brakowało. Na pewno przegraliśmy ten mecz pierwszą połową, słabym początkiem w naszym wykonaniu. Dwa stałe fragmenty rozstrzygnęły ten mecz, bo z gry przeciwnik chyba nie oddał celnego strzału na naszą bramkę. Taka jest piłka. Mieliśmy trochę problemów kadrowych. Rotacje w obronie na pewno wpłynęły na to, że defensywa nie tworzyła monolitu.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl) / fot. Mariusz Skopek

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy