Resovia rozbita na stadionie Radomiaka!

Resovia rozbita na stadionie Radomiaka!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Warto było czekać na taką inaugurację w wykonaniu piłkarzy Radomiaka Radom. Podopieczni Armina Tomali zarówno w pierwszej, jak również drugiej połowie, dyktowali warunki na boisku i w przekonującym stylu pokonali gości 4:0.

Zapis relacji live - TUTAJ!
Pomeczowa konferencja prasowa - TUTAJ!
Galeria zdjęć - TUTAJ!



Mecz zarówno dla jednych, jak i drugich nie należał do łatwych. Murawa wprawdzie pozostawiała wiele do życzenia i tak na prawdę ciężko było nazwać ją murawą. Jednak warunki do gry obydwa zespoły miały takie same.

Jako pierwsi zaatakowali gospodarze, którzy niesieni dopingiem licznie zgromadzonych fanów nie zamierzali tracić ani jednej minuty w tym spotkaniu. Już w 10 minucie meczu po wrzutce z lewego skrzydła przez Łukasza Derbicha, piłkę przed polem karnym dopadł Piotr Prędota. Napastnik gospodarzy nie zastanawiając się ani chwili, zdecydował się na strzał, a piłka nieznacznie minęła słupek bramki gości. W 14 minucie meczu po zamieszaniu w polu karnym Resovii, najprzytomniej zachowali się "Zieloni". Po zgraniu piłki głową, na dalszy słupek przez Piotra Prędote do Marcina Figla, a następnie dograniu na piąty metr boiska, wyśmienitej okazji nie zmarnował Piotr Kornacki, który wykorzystał niezdecydowane wyjście bramkarza Resovii - Marcina Pietryki i z zimną krwią wykończył akcję całego zespołu. W kolejnych minutach Radomiak zaczął jeszcze mocniej atakować, a Resovia nie mogła znaleźć skutecznej recepty na przebicie się przez środkową część boiska, gdzie na posterunku był cały czas Sławomir Pach.  Po 27 minutach gry, gospodarze powinni prowadzić już 2:0. Niestety sędzia liniowy, nie zauważył że piłka po uderzeniu Piotra Prędoty z odległości 2 metrów do bramki, przekroczyła całym obwodem linię bramkową.

Radomiak dyktował warunki w tym meczu, a kolejna bramka wisiała w powietrzu. W 37 minucie meczu drugą żółtą kartką ukarany został zawodnik Resovii - Wiesław Kozubek. Trzeba przyznać, że ta utrata miała ogromne znaczenie w dalszym przebiegu spotkania. Na dwie minuty przed końcem meczu, Radomiak zdobył kolejną bramkę. Tym razem na listę strzelców wpisał się Samuelson Odunka, który po podaniu od Sławomira Pacha znalazł się w sytuacji sam na sam z Marcinem Pietryką i pewnie pokonał goalkeepera gości. Radomiak zatem po pierwszej połowie prowadził z Resovią 2:0.

Druga połowa to niezmienny obraz gry. Radomiak przeważał i co więcej to on głównie utrzymywał się w posiadaniu piłki. Osłabieni goście nastawili się na grę z kontry i cofnięci mocno w defensywie wyczekiwali na błąd ofensywny gospodarzy. W 54 minucie meczu po rajdzie prawą stroną Jakuba Cieciury i dośrodkowaniu w pole karne, piłkę przejął niepilnowany Marcin Figiel. Pomocnik Radomiaka precyzyjnym strzałem pokonał bezradnego bramkarza Resovii, a wynik brzmiał już 3:0. Po upływie 60 minut tempo meczu wyraźnie spadło. Gospodarze wprawdzie byli głównym reżyserem tego meczu, jednak goście sumiennie pracowali w obronie i skutecznie przerywali akcję "Zielonych".

W 69 minucie meczu Resovią mogła zdobyć pierwszą bramkę w tej rundzie. Niestety mimo dobrego dośrodkowania w pole karne, Łukasz Zaniewski w dogodnej sytuacji posłał piłkę wysoko nad poprzeczką. Radomiak w dalszym ciągu dłużej utrzymywał się przy piłce, a piłkarze Rosovii bezradnie poruszali się po murawie. W 88 minucie meczu, wynik meczu ustalił Piotr Wlazło. Po dokładnej centrze z narożnika pola karnego przez Aleksieja Dubinę, popularny "Belek" wyskoczył najwyżej w polu karnym i pewnym strzałem z głowy, sprawił że Marcin Pietryka po raz czwarty musiał wyciągać piłkę z bramki. W końcowych minutach meczu szansę na bramkę miał również Leandro Rossi, jednak bramkarz gości w pojedynku z brazylijczykiem okazał się lepszy.

Wynik 4:0 dla Radomiaka w meczu z Resovią jest zatem jak najbardziej zasłużony. Warunki w tym meczu były ciężkie zarówno dla obydwu drużyn, jednak to gospodarze lepiej zaprezentowali się w tym spotkaniu. Po nieudanym meczu w Siedlcach i dwóch przełożonych meczach ligowych, piłkarze Radomiaka Radom wracają na "tor zwycięstwa".


Radomiak Radom - Resovia Rzeszów 4:0 (2:0)

Bramki: Kornacki 14' , Odunka 43' , Figiel 54' , Wlazło 88'

Radomiak Radom: Budzyński - Świdzikowski, Cieciura, Dubina, Derbich Pach (Wlazło 79'), Radecki (Puton 79'), Figiel, Kornacki, Odunka (Byszewski 70'), Prędota ( Leandro 63')
Resovia Rzeszów: Pietryka - Kozubek, Makowski, Słaby, Domoń, Frankiewicz, Brągiel (Czapa 76'), Ogrodnik (Hajduk 46'), Tunkiewicz (Baran 46'), Nikanowicz, Zaniewski (Świchowski 73')



Adam Kurasiewicz (a.kurasiewicz@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy