Radomiak wywozi komplet punktów z Łowicza!

Radomiak wywozi komplet punktów z Łowicza!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Po środowej (8 maja) potyczce, kiedy to Radomiak zremisował na własnym stadionie 0:0 z Wisłą Puławy, kolejnym rywalem był zespół Pelikana Łowicz. Wicelider tabeli w przedmeczowych wypowiedziach zapewniał, że interesuje ich tylko zwycięstwo, które przybliży ich do awansu na zaplecze ekstraklasy. Podopieczni Janusza Niedźwiedzia, mieli jednak przygotowany inny scenariusz. Po wspaniałej walce, Radomiak pokonał gospodarzy 0:2 i tym samym odniósł drugie zwycięstwo z rzędu na terenie rywala.

Zapis relacji live - TUTAJ
Galeria zdjęć - TUTAJ
Pomeczowe wypowiedzi - TUTAJ


Radość piłkarzy Radomiaka Radom, po zdobyciu bramki przez Piotra Prędote. fot. Adam Kurasiewicz

Spotkanie od pierwszych minut zapowiadało nam, że zarówno jedni, jak i drudzy, nie zamierzają oddać tego spotkania bez przysłowiowego "gryzienia trawy". Już w 4 minucie meczu niepewne wybicie obrońców Pelikana mogli wykorzystać goście. Piłkę przed polem karnym przejął Wlazło, który bez zastanowienia oddał strzał na bramkę gospodarzy, a piłka o centymetry minęła słupek Różalskiego. Dwie minuty później odpowiedział Pelikan. Skuteczną centrą z lewego skrzydła popisał się Kosiorek, a z pierwszej piłki uderzał Domińczak, jednak wspaniałą paradą popisał się Budzyński.

W 11 minucie meczu gospodarze powinni wyjść na prowadzenie. W sytuacji sam na sam znalazł się Kujawa, jednak pewnie jego strzał obronił goalkeeper Radomiaka. Piłka doszła wprost pod nogi Jackiewicza, którego strzał z linii bramkowej wybił kapitan gości - Świdzikowski. W kolejnych minutach spotkaniach jedni i drudzy nie zwalniali tempa, przez co sam mecz mógł jak najbardziej podobać się zgromadzonym kibicom. W 16 minucie meczu wspaniale zapowiadającą się kontrę Radomiaka skutecznie przerwał Brodecki. W odpowiedzi na akcje gości strzałami odpowiadali Kopeć oraz Jackiewicz, jednak ich strzały albo wędrowały obok bramki Radomiaka lub były skutecznie blokowane.

W 35 minucie meczu po wrzutce z narożnika pola karnego, najlepiej w polu karnym znalazł się Ciach, jednak po jego strzale piłka ponownie o centymetry minęła słupek Różalskiego. W 40 minucie meczu po podaniu Radeckiego, ekwilibrystycznym strzałem w polu karnym opisał się Prędota, który zaskoczył defensywę oraz bramkarza Pelikana, a piłka dziwnym torem lotu wpadła do bramki gospodarzy. Była to zatem przysłowiowa "bramka do szatni", która zakończyła nam pierwsze 45 minut tego szybkiego i stojącego na wysokim poziomie spotkania.

Druga połowa ponownie mogła lepiej rozpocząć się dla Radomiaka. Po dokładnym podaniu z głębi pola, Prędota znalazł się w sytuacji sam na sam z Różalskim, który obronił strzał napastnika gości. Piłkę jeszcze niespodziewanie dobił Puton, jednak minimalnie chybił i Pelikan mógł mówić o ogromnym szczęściu. Dwie minuty później w rolach głównych wystąpił Puton oraz Prędota. Ten pierwszy popisał się dokładnym zagraniem z lewego skrzydła, a Różalski znów obronił strzał Prędoty. Gospodarze z kolei nie mogli znaleźć recepty na dobrze funkcjonującą defensywę Radomiaka.

W 58 minucie meczu "Zieloni" dokonali pierwszej zmiany. Żegnanego brawami Prędotę na murawie zastąpił Leandro, który jak się okazało wniósł jeszcze więcej ożywienia w grę podopiecznych Janusza Niedźwiedzia.

Pięć minut po wejściu Brazylijczyk dał próbkę swoich możliwości, kiedy to na lewym skrzydle przeszedł dwóch zawodników Pelikana, jednak jego strzał nie był już tak precyzyjny. W 68 minucie meczu popularny "Leo" dał dwubramkowe prowadzenie. Po precyzyjnym podaniu z głębi pola, Leandro najpierw wyprzedził obrońcę Pelikana, a następnie przeniósł piłkę nad Różalskim. Pelikan dążył do tego, aby w tym meczu zdobyć chociaż honorową bramkę, jednak defensywa Radomiaka skutecznie przerywała większość niebezpiecznych akcji gospodarzy.


Radomiak zasłużenie wygrał w Łowiczu 0:2 i odniósł drugie zwycięstwo z rzędu na terenie rywali. Teraz przed podopiecznymi Janusza Niedźwiedzia kolejne wyjazdowe spotkanie. Już w najbliższą środę (22 maja) zmierzą się z aktualnym liderem rozgrywek II ligi - Wisłą Płock.

Pelikan Łowicz - Radomiak Radom 0:2 (0:1)
Bramki: Prętowa 40' , Leandro 68'

Pelikan: Różalski - Kopeć (55' Wyszogrodzki), Dremluk, Brodecki, Domińczak, Kujawa, Adamczyk, Pomianowski (74' Bojańczyk), Łakomy, Kosiorek (55' Ceglarz), Jackiewicz (72' Solecki)

Radomiak: Budzyński - Cieciura, Ciach, Świdzikowski, Derbich, Odunka (88' Wójcik), Wlazło, Radecki (75' Pach), Figiel, Puton (90' Byszewski), Prędota (58' Leandro)



Adam Kurasiewicz (a.kurasiewicz@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy