Radomiak przegrał z Garbarnią. Zieloni sprezentowali rywalowi 3 punkty

Radomiak przegrał z Garbarnią. Zieloni sprezentowali rywalowi 3 punkty
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ



W sobotę (8 września) Radomiak zagrał w Krakowie z miejscową Garbarnią. Było to siódme oficjalne spotkanie pomiędzy tymi zespołami. Ostatni raz drużyny te spotkały się ze sobą 15.05.1990 roku w rozgrywkach III ligi. Ponad 22 lata temu Radomiak wygrał 1:0.

Przed tym spotkaniem Radomiak zajmował 3. pozycję w tabeli z dorobkiem 10 punktów. Garbarnia Kraków po 5 kolejkach była przedostatnia ze zdobyczą 4 punktów.
Faworytem tego spotkania był zespół z Radomia, który w ostatnim spotkaniu bezbramkowo zremisował z Siarką Tarnobrzeg. Garbarnia pokonała na wyjeździe Znicz Pruszków 2:1.

Jak się jednak okazało, piłka nożna to nieprzewidywalny sport. Piłkarze z Krakowa do meczu z Radomiakiem nie wygrali jeszcze w tym sezonie przed własną publicznością. W końcu przyszedł ten pierwszy raz i piłkarze Garbarni w końcu się przełamali.

Co do Radomiaka  w Małopolsce nie zagrał kontuzjowana Marcin Figiel. Najskuteczniejszy piłkarz Zielonych doznał w meczu z Siarką stłuczenia stawu skokowego. W  meczowej osiemnastce zabrakło też Marka Kaliszewskiego. Jednak nie może to usprawiedliwiać stylu w jakim Zieloni przegrali ten mecz. Co prawda to Radomiak przeważał przez większość spotkania i miał więcej sytuacji do zdobycia braki. To radomianie grali piłką, ale to Garbarnia wygrała. Jak to się stało? W doliczonym czasie gry (45+1')  rzut rożny wykonywali gospodarze, wrzutka i 1:0 dla Garbarni - proste uderzenia główką Mateusza Brozia. Dosłownie minutę później (45+2') kolejna głupia bramka Radomiaka. Tym razem Łukasz Wójcik zagrał za mocno do Jacka Moryca, piłkę przejął znowu Broź, pobiegł w pole karne Zielonych podał do Siedlarza i zrobiło się 2:0 dla garbarni Kraków.

Honorowe trafienie dla Radomiaka zdobył Marcin Byszewski w 59 minucie meczu. Radomiak miał rzut wolny pośrdeni z 14 metra przed bramką rywali, egzekwował go Jacek Moryc, który uderzył prosto w mur. Piłka przebiła się jednak za defensorów z Krakowa i najszybciej do niej dobiegł Byszewski, który skierował futbolówkę do bramki Garbarni.

Garbarnia Kraków - Radomiak Radom 2:1 (2:0)

(Broź 45'+1, Siedlarz 45'+2 - Byszewski 59')

Garbarnia: Widawski - Haxhijaj, Piszczek, Pluta, Kalemba (20' Byrski), Rado (57' Chodźko), Uwakwe, Metz, Siedlarz, Leszczak (81' Stokłosa), Broź (79' Nwachukwu)

Radomiak: Banasiak - Wójcik, Moryc, Świdzikowski, Derbich, Odunka, Wlazło (57' Prędota), Pach, Marczak (62' Radecki), Byszewski (74' Wnuk), Leandro (74' Kornacki)

żółte kartki: Pluta, Uwakwe, Metz, Siedlarz - Marczak, Prędota, Radecki

J P

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy