Radomiak przegrał w Pruszkowie na własne życzenie

Radomiak przegrał w Pruszkowie na własne życzenie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
W meczu 14 kolejki Radomiak Radom przegrał na wyjeździe ze Zniczem Pruszków 2:3. Zieloni prowadzili 2:0, ale nie potrafili dowieźć tego rezultatu do końca i dali sobie strzelić trzy bramki ostatecznie przegrywając już szóste wyjazdowe spotkanie.

Zieloni świetnie rozpoczęli to spotkanie - od 6 minuty po golu Łukasza Cichosa prowadzili 1:0! W 10 minucie gospodarze powinni doprowadzić do wyrównania, ale dwie dobre sytuacje zmarnował Adrian Paluchowski. W 21 minucie radomianie podwyższyli 2:0 - z rzutu rożnego dośrodkowywał Krystian Puton a piłkę do siatki głową skierował Maciej Wichtowski. Na odpowiedź miejscowych nie trzeba było długo czekać. Indywidualną akcją popisał się Marcin Rackiewicz i płaskim strzałem po ziemi pokonał Dominika Budzyńskiego.

Po pół godzinie gry podopieczni trenera Marcina Jałochy mieli rzut wolny z 23 metrów. Strzał Łukasza Derbicha zatrzymał się jednak na murze Znicza. Chwilę później Krystian Puton "zakręcił" kilku zawodników gospodarzy, ale jego uderzenie zostało zablokowane. W 41 minucie po dośrodkowaniu Sebastiana Olczaka i zamieszaniu w polu karnym, strzał na bramkę oddał Marcin Bochenek, ale poradził sobie z nim bez większych problemów golkiper Radomiaka. Kilkadziesiąt sekund później Zieloni powinni prowadzić 3:1, z najbliższej odległości strzelał Patryk Wolski, ale wprost w bramkarza Znicza. Zaraz potem po dograniu z prawej strony od Leandro uderzał Cichos, ale piłka w sporej odległości minęła poprzeczkę i pierwsza, toczona w szybkim tempie połowa zakończyła się prowadzeniem Zielonych.

Tuż po przerwie dobrym, mocnym strzałem z dystansu popisał się Leandro, ale jego uderzenie sparował Pazdan. Niestety, w 50 minucie miejscowi doprowadzili do remisu, a bramkę strzałem głową zdobył Maciej Machalski. Kilka chwil później Leandro był faulowany na 17 metrze, a do rzutu wolnego podszedł Łukasz Derbich. Jego uderzenie obronił jednak bramkarz ekipy z Pruszkowa. Od 60 minuty Radomiak grał w osłabieniu, bowiem drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną otrzymał kapitan Maciej Świdzikowski. Trener Jałocha błyskawicznie zareagował wprowadzając na boisko obrońcę Rafała Kalinowskiego, który zmienił Leandro.

W 70 minucie doskonałą sytuację zmarnował najpierw Cichos, który otrzymał podanie z prawej strony, ale jego strzał wypiąstkował Pazdan, a później Wolski, który dobijał tę piłkę z jedenastu metrów, ale jeden z defensorów wybił piłkę z linii bramkowej. Gospodarze wykorzystali liczebną przewagę i w 75 minucie po zamieszaniu podbramkowym najlepiej zachował się Adrian Paluchowski, który pokonał Budzyńskiego. Maksymilian Banaszewski mógł rozstrzygnąć to spotkanie chwilę później, ale w sytuacji sam na sam próbował lobować bramkarza Radomiaka i piłka minęła też poprzeczkę. W 84 minucie Budzyński uchronił gości przed utratą czwartej bramki w świetny sposób broniąc strzał Machalskiego. Gospodarze kilka chwil przed upływem regulaminowego czasu gry mieli rzut wolny z 20 metrów. Strzał Kamila Tomasa był jednak minimalnie niecelny. W ostatnich minutach radomianie desperacko próbowali przedrzeć się pod bramkę przeciwnika, ale ich próby nie przynosiły skutków i Radomiak przegrał szósty w tym sezonie mecz na wyjeździe.

Znicz Pruszków - Radomiak Radom 3:2 (1:2)
Bramki: Rackiewicz 24', Machalski 50', Paluchowski 75' - Cichos 6', Wichtowski 21'

Znicz: Pazdan - Januszewski (Tomas 34'), Banaszewski (Grudniewski 83'), Biedrzycki, Bochenek, Jędrych, Michalski, Olczak (Pieczara 67'), Rackiewicz (Niksiński 72'), Paluchowski, Kucharski
Radomiak: Budzyński - Cieciura, Wichtowski (Wnuk 85'), Świdzikowski, Derbich, Wolski (Stanisławski 85'), Radecki, Białożyt, Puton (Kornacki 78'), Leandro (Kalinowski 62'), Cichos

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy