Radomiak blisko dna ligowej tabeli (Wypowiedzi trenerów)

Radomiak blisko dna ligowej tabeli (Wypowiedzi trenerów)
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Miał być komplet punktów, a nie ma żadnego. Radomiak Radom przegrał na wyjeździe ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki, który przed siódmą kolejką był na przedostatnim miejscu w tabeli. Teraz to także Zieloni są blisko dna drugiej ligi, z ośmioma punktami na koncie zajmują piętnastą pozycję.

Zapis relacji LIVE - TUTAJ

Przed spotkaniem radomianie zapowiadali, że jadą do Nowego Dworu Mazowieckiego po trzy punkty i żaden inny scenariusz ich nie interesuje. Cóż z tego, skoro w niedzielne popołudnie nie byli w stanie przeciwstawić się Świtowi, który przecież do ligowych mocarzy w żadnym wypadku nie należy.

Od początku spotkania to gospodarze prowadzili grę i utrzymywali się przy piłce, a Radomiak nastawiał się bardziej na kontrataki. Niestety, Zieloni nie byli w stanie zagrozić bramce strzeżonej przez Karola Domżała. Nie minął kwadrans gry, a radomianie otrzymali pierwsze poważne ostrzeżenie, kiedy to z 18 metrów uderzał Szymon Kiwała, a piłka minimalnie minęła słupek. Piłkarze Radomiaka nie potrafili przedrzeć się pod pole karne rywali. Miejscowi za to gościli pod bramką Piotra Banasiaka zdecydowanie częściej, mieli także sporo rzutów rożnych (pięć w pierwszej połowie). Podopieczni trenera Janusza Niedźwiedzia jeśli już przedarli się pod szesnastkę Świtu, to głównie próbowali dośrodkowań ze skrzydeł, które jednak albo były niecelne, albo wybijali je defensorzy. W 39 minucie mocno strzelał Łukasz Sosnowski, ale Banasiak obronił ten strzał. Pierwsza, bardzo słaba połowa w wykonaniu Radomiaka skończyła się bezbramkowym remisem.

Już w przerwie trener Niedźwiedź dokonał pierwszej zmiany w swoim zespole. Za Leandro Rossiego wprowadził na boisko Marcina Byszewskiego. W 51 minucie Radomiak miał bardzo dobrą okazję do objęcia prowadzenia. Po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Łukasza Białożyta w świetnej sytuacji znalazł się Patryk Wolski, ale z kilku metrów spudłował. W tej samej akcji kontuzji stawu skokowego nabawił się Daniel Ciach, który musiał opuścić boisko. W 63 minucie kolejną dobrą interwencją popisał się golkiper Radomiaka Piotr Banasiak, który sparował uderzenie Kamila Szczepańskiego. Trzy minuty później radomianie zanotowali swój pierwszy celny strzał na bramkę w tym meczu(!), a jego autorem był Piotr Kornacki. Kilka chwil później Świt objął prowadzenie. Do siatki Banasiaka po zgraniu Rafała Melona trafił głową Mateusz Zawiska. Zieloni mieli jeszcze ponad kwadrans na odrobienie strat, ale niestety nie stworzyli już zagrożenia pod bramką Domżała i przegrali to spotkanie. Po zakończeniu meczu nie zabrakło gwizdów i ostrych słów ze strony kibiców z Radomia, a po ostatnim gwizdku arbitra zawodnicy Zielonych przez kilka minut dyskutowali z sympatykami.

Po siedmiu kolejkach Radomiak ma na swoim koncie zaledwie osiem punktów i zajmuje odległe, piętnaste miejsce w tabeli II ligi. Za tydzień Zieloni zmierzą się Pelikanem Łowicz, który jest szesnasty.

Świt Nowy Dwór Mazowiecki - Radomiak Radom 1:0 (0:0)
Bramka: Zawiska 72'

Świt: Domżał - Szabat, Drwęcki, Melao, Nowotka, Szczepański, Sosnowski, Grzelak (Kamiński 90'), Zawiska, Kiwała (Maślanka 71'), Rembiejewski (Melon 59' (Krzymiński 90+3'))
Radomiak: Banasiak - Cieciura, Ciach (Kalinowski 55'), Wichtowski, Derbich, Białożyt, Czoska, Radecki (Bojek 87'), Kornacki, Leandro (Byszewski 46'), Wolski (Stanisławski 68')


POWIEDZIELI PO MECZU

Janusz Niedźwiedź (trener Radomiaka Radom): Dzisiaj przegraliśmy i jedno co mogę powiedzieć, to myślę, że to wszystko siedzi u nas w głowach. Na treningach wszystko wygląda dobrze, a dochodzi do meczu i gdzieś w moich piłkarzach następuje jakaś blokada i to co ćwiczymy na zajęciach nie przekłada się kompletnie na spotkanie. Na razie musimy spuścić głowy i wziąć się solidnie do roboty, bo dzisiaj sobie skomplikowaliśmy sytuację. Najbliższe dwa, trzy tygodnie zadecydują o tym gdzie będziemy i jak będzie się układała dla nas ta runda.

Mateusz Miłoszewski (trener Świtu Nowy Dwór Mazowiecki): Gratuluję przede wszystkim moim zawodnikom za cierpliwość i wiarę w to co robimy. Tak naprawdę trzeba zauważyć, że ten zespół tworzył się od nowa i sześciu, siedmiu zawodników to są ci, którzy nie grali w pierwszym składzie na wiosnę i potrzeba czasu aby to zaczęło funkcjonować, a w wakacje tego czasu było mało. Wielkie ukłony dla zawodników, że wierzą w to co im przekazuje i to przyniosło dzisiaj efekt. W poprzednich meczach w Łowiczu czy w Rzeszowie przyniosło to tylko jeden punkt, ale były przebłyski tej dobrej gry. Dzisiejszy mecz na pewno był wyrównany i jeśli Radomiak strzeliłby bramkę, to mogłoby się zakonczyć takim wynikiem w drugą stronę, ale my to ją zdobyliśmy i myślę, że w pełni zasłużyliśmy na zwycięstwo.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Najczęściej czytane

Ostatnio komentowane

Polecamy