Pomeczowa konferencja trenerów

Pomeczowa konferencja trenerów
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Armin Tomala i Sławomir Włodarski o dzisiejszym meczu.

Radomiak Radom - KP PiasecznoTradycyjnie po meczu poprosiliśmy obydwu szkoleniowców o ocenie przebiegu meczu oraz postawę swojej drużyny.
Trener Armin Tomala mimo ostatniego gwizdka mimo korzystnego wyniku nie był do końca zadowolony z pierwszych 30 min meczu, a myślami na pewno wybiegał do kolejnego meczu z Wierzbicom. Natomiast szkoleniowiec Piaseczna, podkreślał wierzył, że uda się wywieźć jeden cenny punkt, jednak przez złe przygotowanie zawodników do rundy rewanżowej wracają do domu bez punktów.





Armin Tomala ( trener Radomiaka Radom): Jeżeli chodzi o mecz, to pierwsze 30 minut, było chyba naszym najgorszym z dotychczasowych meczy.  Był bardzo dużo niedokładności w skutek czego straciliśmy bramkę. Drużyna była w szoku. Rozmawialiśmy przed meczem, że musimy się odblokować, zacząć strzelać bramki, a tutaj musieliśmy zacząć odrabiać straty. Dobrze, że udało się szybko zdobyć pierwszą bramkę, później tą druga po wspaniałej akcji Marka Kaliszewskiego. Wtedy zobaczyłem, że dało to chłopakom tą pozytywną energię i wiarę, że można te bramki rywalowi strzelić. W drugiej połowie zagraliśmy dużo lepiej. Wypracowaliśmy wiele sytuacji bramkowych, w których mogliśmy powiększyć prowadzenie. Po stracie bramki potrafiliśmy się podnieść, wykorzystaliśmy grę w przewadze i strzeliliśmy zwycięskiego gola. Cieszy zwycięstwo i trzy punkty, natomiast nasza gra nie.

Sławomir Włodarski (trener KP Piaseczno): - Przyjechaliśmy do Radomia powalczyć co najmniej o remis, choć ja motywowałem zawodników, że z Radomiakiem można wygrać. Miałem już przyjemność grać przeciwko Radomiakowi kiedy pracowałem w Hutniku Warszawa i wówczas w Pucharze Polski wygraliśmy. Na pewno przed meczem nie byliśmy na straconej pozycji i można było powalczyć tu o korzystny wynik. Gdyby dopisało więcej szczęścia kiedy w drugiej połowie Pyrka lobował bramkarza i piłka przeleciała obok bramki, to wynik mógłby być inny. Jestem zadowolony z gry swojego zespołu, podjęliśmy z liderem walkę, nie mogę mieć pretensji do zawodników. Naszym największym problemem jest to, że nie jesteśmy przygotowani do gry przez pełne 90 minut, gdyż okres przygotowawczy w naszym wykonaniu był taki jaki był. Gratuluję Radomiakowi zwycięstwa i tego, że optymalnie wykorzystał w końcówce nasze braki.




Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy