Piotr Kornacki: "Znamy swoją wartość"

Piotr Kornacki:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
W ostatnim spotkaniu Radomiaka Radom z Concordią Elbląg, wszedł z ławki rezerwowej. Wniósł do drużyny świeżość, a co więcej, zdobył decydującą bramkę na wagę trzech punktów. O kim mowa? Oczywiście o Piotrze Kornackim. Na kilka dni przed wyjazdowym spotkaniem z liderem - Wisłą Puławy, znalazł czas, na udzielenie wywiadu naszemu serwisowi. Rozmawiał Adam Kurasiewicz.


Piotr Kornacki (Radomiak Radom) świętujący zdobytą bramkę. (fot. Szymon Wykrota)

W ostatnim meczu z Concordią, Twoja bramka dała cenne zwycięstwo, dzięki czemu dalej jesteście "w kontakcie" z czołówką ligi. Czy w Puławach zatem, zobaczymy Ciebie od pierwszej minuty?

Piotr Kornacki (Radomiak Radom):
Na moją bramkę, ale przede wszystkim na zwycięstwo, zapracowała cała drużyna. Każdy z osobna włożył w to spotkanie ogromny wysiłek, dzięki czemu w Radomiu pozostał komplet punktów. Czy w Puławach zagram od pierwszej minuty? Do tego meczu jeszcze daleko. Przed nami kilka jednostek treningowych, a trener na pewno zestawi optymalną "11". Nie ukrywam, że trenuję ciężko, by zagrać w każdym kolejnym spotkaniu. Jednak każdy z piłkarzy ma ambicje i walczy o wyjściowy skład.

W ostatnim meczu również długo męczyliście się z rywalem. Dopiero samobójcza bramka wyzwoliła w Was prawdziwą, sportową złość. Czy potrzeba takich momentów, abyście zaczęli grać na "pełnych obrotach"?

-
Zdecydowanie nie. Musimy być bardziej skoncentrowani oraz grać swoja piłkę i narzucać swoje tempo przeciwnikowi. Nie możemy również szukać innej gry, od tej którą ćwiczymy na treningach.

Jedziecie teraz do lidera II ligi - Wisły Puławy. Na co zwracacie głównie uwagę na treningach, przed tym meczem?


-
Graliśmy z Wisłą Puławy podczas przygotowań do sezonu. Jednak, jak pokazują mecze kontrolne i mecze o ligowe punkty, to całkiem co innego. Nasz najbliższy rywal, to mocny zespół, który ma silne punkty. Jednak my, znamy swoją wartość i nikogo się nie boimy. Oczywiście nie lekceważymy żadnego przeciwnika, jednak mamy świadomość, że jesteśmy mocnym zespołem.

Jaka panuje obecnie atmosfera przed meczem?


-
Atmosfera jest bardzo dobra. W spokoju przygotowujemy się do wyjazdowego spotkania w Puławach. Na każdym treningu ciężko pracujemy. Chcemy wrócić do Radomia z uśmiechem na twarzy oraz bogatsi o trzy punkty.

Czy czujecie presję od strony kibiców? Jak wiemy, radomska publiczność żywo reaguje na każde, niewielkie potknięcie.


-
Mnie akurat to pomaga. Jeżeli ktoś nie potrafi poradzić sobie z presją, to powinien zainteresować się inną dyscypliną sportową. Dla takich kibiców, jakich ma Radomiak, warto grać i walczyć w każdym spotkaniu.

Zatem do Puław jedziecie po komplet punktów?

-
W tej lidze każdy punkt jest bardzo ważny, który będzie się liczyć w końcowym rozrachunku. To jednak nie zmienia faktu, że w każdym spotkaniu gramy o maksimum, czyli komplet punktów.



Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy