Leo ratuje Radomiaka!

Leo ratuje Radomiaka!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis relacji LIVE z tego spotkania można znaleźć  - TUTAJ.

Po dziesięciu teoretycznie łatwiejszych pojedynkach Radomiak rozpoczął cięższy okres w terminarzu. Do końca rundy jesiennej „Zieloni” zmierzą się z najpoważniejszymi rywalami do wywalczenia awansu. Na pierwszy ogień do Radomia przyjechał trzeci w tabeli GKS Jastrzębie.

Przed tym spotkaniem trener Jerzy Cyrak nieco przemeblował wyjściowe ustawienie. W porównaniu do meczu ze Stalą Stalowa Wola nasz szkoleniowiec dokonał trzech zmian. Na ławce rezerwowych znaleźli się: Karol Hodowany, Kamil Cupriak i Peter Mazan, a na boisku pojawili się Michał Grudniewski, Matthieu Bemba i Jakub Rolinc.

Najświeższe wiadomości sportowe z Radomia i regionu znajdziesz na profilu Sport.Cozadzien.pl na Facebooku - TUTAJ


Niedzielne spotkanie od początku było otwartym pojedynkiem. Goście już w trzeciej minucie stanęli przed szansą pokonania Huberta Gostomskiego, ale nie zdołali trafić do radomskiej bramki. Gospodarze odpowiedzieli w 11. minucie, kiedy to kontrę napędził Simon Colina. Hiszpan podał na skrzydło do Darka Brągiela, a ten z pierwszej piłki zacentrował w pole karne wprost na nogę nabiegającego Jakuba Rolinca. Niestety Czech uderzył tuż obok słupka, ale gdyby to wpadło ten gol mógłby śmiało aspirować do najlepszej bramki rundy jesiennej. W kolejnych minutach tempo nie spadało, ale przewagę mieli goście. Ślązacy atakowali i raz za razem starali się pokonać Gostomskiego, ale nasz młody golkiper, który na dniach uda się na zgrupowanie kadry juniorów, był w dobrej dyspozycji. Radomiak ograniczał się do pojedynczych strzałów, a najbliżej pokonania bramkarza był Matthieu Bemba, który w samej końcówce pierwszej połowy uderzył z ok. 35 metrów. Do przerwy bramki nie padły i zawodnicy schodzili do szatni przy wyniku 0:0.


Tuż po wznowieniu gry dwie okazję miał Leandro Rossi. Niestety na drodze Brazylijczyka dwukrotnie stanął golkiper z Jastrzębia i Leo nie zdołał go pokonać. A niewykorzystane szanse naszego snajpera się zemściły. W 53. minucie goście wyprowadzili morderczą kontrę, a do radomskiej bramki trafił Kamil Jadacha. Po stracie gola Radomiak atakował, ale bez większego pomysłu. Szarże „Zielonych” nie przynosiły skutku i gospodarze walili głową w mur. Na szczęście w ostatnich sekundach w polu karnym rywali dał się sfaulować Leandro Rossi. Goście nie zgadzali się z tym werdyktem i za atak na sędziego z boiska wyleciał nawet Dawid Weis, ale i tak nie zmieniło to decyzji arbitra. Sam poszkodowany mocnym strzałem pokonał bramkarza GKS-u i dał Radomiakowi wyrównanie. W doliczonym czasie gry piłkę meczową mieli goście, ale wtedy kapitalną interwencją popisał się Hubert Gostomski, który uratował dla „Zielonych” jeden punkt. Mecz zakończył się remisem 1:1.


Na uznanie zasługuje atmosfera, która w niedzielny wieczór była na stadionie przy Narutowicza. Kibice Radomiaka szczelnie wypełnili obiekt i przez 90 minut gromko dopingowali swoich zawodników oraz przygotowali efektowną oprawę. Na trybunach nie zabrakło również fanów ze Śląska.

Po tym remisie Radomiak Radom w dalszym ciągu zajmuje drugie miejsce w lidze. „Zieloni” mają na swoim koncie 25 punktów, czyli tyle samo co prowadząca Warta Poznań, ale ustępują im minimalnie gorszym bilansem bramkowym. Kolejne spotkanie zespół z Radomia rozegra za tydzień, kiedy to na wyjeździe zmierzy się ze Zniczem Pruszków.

Radomiak Radom – GKS Jastrzębie 1:1

Bramki: Leandro 90’ – Jadacz 53’

Składy:

Radomiak Radom: Gostomski – Jakubik (Cupriak 69’), Klabnik, Świdzikowski, Grudniewski, Filipowicz (Wolak 76’), Bemba, Colina (Mazan 61’), Rolinc, Brągiel (Jabłoński 73’), Leandro

GKS Jastrzębie: Dradzik – Pacholski, Jadach (Szczepan 75’), Ali (Zajączkowski 63’), Kulawiak (Weis 43’), Szymura, Ruda, Tront, Semeniuk (Dzida 83’), Gancarczyk, Mazurkiewicz


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy