Jakub Cieciura: Będzie walka na noże

Jakub Cieciura: Będzie walka na noże
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Wiele emocji przeżyli w sobotnie popołudnie (17 sierpnia) kibice Radomiaka Radom na stadionie im. Braci Czachorów przy ul. Struga. Zieloni wygrali z Pogonią Siedlce aż 5:3, a autorem dwóch bramek był Jakub Cieciura. Z obrońcą Radomiaka rozmawia Michał Nowak.

Przed przerwą strzeliliście trzy bramki, ale  wasza gra nie wyglądała najlepiej...

-  Przed rozpoczęciem spotkania mieliśmy założenie, żeby zagrać wyżej pressingiem. Pogoń nie rozgrywała piłek od tyłu, tylko starała się grać długimi podaniami i uniemożliwiała naszą grę wysokim pressingiem, dlatego tak to wyglądało w pierwszej połowie. W szatni sobie o tym porozmawialiśmy i wprowadziliśmy korekty. W drugiej połowie wyglądało to już lepiej. Mijało się z celem, aby grać pressingiem, jeśli Pogoń długimi piłkami przedostawała się pod nasze pole karne, gdzie Adam Czerkas dobrze się zastawiał. To silny zawodnik i stwarzał nam dużo problemów.

Rozstrzygnęliście mecz w pierwszym kwadransie drugiej połowy, kiedy to strzeliliście dwa gole. Mogliście zdobyć jeszcze jedną bramkę gdyby strzał Daniela Ciacha trafił do siatki, a nie w słupek. Wydarzenia boiskowe po przerwie potoczyły się chyba po waszej myśli?

- Zgadza się. Powiedzieliśmy sobie, że kto pierwszy opadnie z sił, ten przegra to spotkanie. Widać było, że nasza agresywna gra w drugiej połowie i mądre ustawianie się od tyłu przyniosły skutek w postaci kolejnych bramek na początku drugiej połowy. Dobiliśmy do piątki, sami nie straciliśmy więcej goli i tym samym trzy punkty zostają w Radomiu.

Martwi to, że straciliście trzy bramki do przerwy. Taka sytuacja nie powinna mieć miejsca.

- Niestety, brak konsekwencji w kryciu w naszym wykonaniu w pierwszej części gry i dlatego traciliśmy te bramki. Musimy to wyeliminować, mamy teraz tydzień pracy przed kolejnym meczem. Myślę, że stać nas na to, żeby w tym czasie zmusić głowy do myślenia, aby więcej takie błędy nie były popełniane.

W spotkaniu z Pogonią strzeliłeś dwa gole, w tym jeden szczególnej urody. To chyba dodatkowa satysfakcja przy wygranym meczu?

- Na pewno te gole cieszą, ale zdobyte bramki to jest zasługa całego zespołu. Gdyby nie koledzy, to żaden gol nie zostałby zdobyty. Jesteśmy jednością, wygrywamy wszyscy i przegrywamy również razem. Nieważne kto strzela, ważne aby zdobywać trzy punkty.

W porównaniu do tych pierwszych spotkań ligowych wyglądacie coraz lepiej fizycznie.

- Zgadza się. Ten okres przygotowawczy był dosyć intensywny i krótki. To wszystko z dnia na dzień teraz procentuje. Mam nadzieję, że będzie jeszcze lepiej. Dodatkowo w pierwszych spotkaniach dochodziła jeszcze pogoda, kiedy temperatura przekraczała grubo 30 stopni i to się odbijało na naszym zdrowiu. W taki upał, z tego co kibice opowiadali, ciężko było nawet usiedzieć na trybunach, a my musieliśmy jeszcze przez 90 minut biegać za piłką.

W następnej kolejce czeka Was daleki wyjazd do Elbląga. Z jakim nastawieniem tam jedziecie?

- Jak liga pokazuje, każdy z każdym może wygrać. Zespoły w tym roku są wyrównane i nie można tak na dobrą sprawę przewidzieć co będzie się działo. Na pewno jedziemy do Elbląga nie przegrać, a będziemy starali się przywieźć jak najkorzystniejszy rezultat.

Kadra Radomiaka jest w tym sezonie w połowie nowa. Potrzebujecie więc trochę czasu, aby odpowiednio się zgrać?

- Wiadomo, że w każdym zespole, do którego dochodzą nowi zawodnicy potrzeba tego czasu, aby to wszystko zafunkcjonowało. Letnie przygotowania są bardzo krótkie, nie ma tyle czasu na zgranie zespołu jak zimą. Aczkolwiek wtedy ten okres jest z kolei zbyt długi. Myślę, że z meczu na mecz nasza gra będzie wyglądała coraz lepiej.

Ten sezon jest ciężki dla wszystkich ekip, bo tylko osiem drużyn utrzymuje się w lidze.

- Będzie na pewno "walka na noże". Mimo że mamy nowy zespół, to trzeba zdobywać punkty. Nie ma takiego komfortu psychicznego, że tylko trzy czy cztery zespoły spadają i można zagrać raz lepiej, raz gorzej. Trzeba wspiąć się na wyżyny i w każdym meczu dawać z siebie sto procent. Będzie nas dużo zdrowia i wysiłku kosztować to, aby w tej lidze pozostać, ale wierzymy, że to się uda.

Michał Nowak (m.nowak@cozadzien.pl)

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy