Co za mecz! Zwycięstwo Radomiaka!

Co za mecz! Zwycięstwo Radomiaka!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zapis relacji LIVE z tego pojedynku można przeczytać – TUTAJ.

Po słabym pojedynku w Zambrowie, gdzie Radomiak tylko bezbramkowo zremisował z ligowym outsiderem (więcej o tym meczu TUTAJ), „Zieloni” wrócili do Radomia na pojedynek z mocną Kotwicą. Przed tym spotkaniem drużyna z Kołobrzegu sąsiadowała z radomianami w tabeli, co zapowiadało twardy mecz.

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Trener Verner Lička nieco zaskoczył składem. W wyjściowym zestawieniu znalazł się Rafał Stróżka, który zastąpił Dariusza Brągiela. Od pierwszej minuty zagrał również Leandro Rossi, chociaż wielu wolałoby na boisku obejrzeć dobrze dysponowanego w ostatnich tygodniach Chinonso Agu. Czeski trener nie ugiął się i postawił na Brazylijczyka, a ten odwdzięczył mu się piękną bramką.

Radomiak Radom-Kotwica Kołobrzeg


Radomiak kapitalnie wszedł w spotkanie. Pierwsza połowa była niemal koncertem w wykonaniu naszej drużyny. Wszystko rozpoczęło się od atomowego uderzenia Karola Kucharskiego. Nasz obrońca kropnął z 40 metrów, a po jego strzale piłka trafiła w słupek. Do odbitej futbolówki dopadł David Kwiek i bez problemu pokonał bramkarza z Kołobrzegu. Zaledwie siedem minut później jeszcze lepszym strzałem popisał się Leandro Rossi. Brazylijczyk idealnie uderzył piłkę i z blisko 25 metrów trafił w samo okienko. Za kilka minut kolejnego gola dołożył Mateusz Stąporski, który strzałem głową wykończył akcję kolegów. Do przerwy Radomiak prowadził 3:0, choć równie dobrze mógł zejść do szatni z jeszcze lepszym rezultatem.

Bramki z tego spotkania można obejrzeć - TUTAJ.

Po zmianie stron znowu zapachniało golem dla „Zielonych”. Tuż po wznowieniu na strzał z własnej połowy zdecydował się David Kwiek. Zaskakujące uderzenie szybowało wprost do kołobrzeskiej bramki, ale Robert Błąkała popisał się kapitalną interwencją. Chwilę później podwyższyć wynik mógł Bemba, ale jego strzał został zablokowany. Wraz z upływem czasu do głosu dochodzili goście. W 62. minucie na listę strzelców wpisał się Remigiusz Szywacz, który wykorzystał zamieszanie w polu karnym po rzucie rożnym. Po stracie bramki radomianie stracili pewność siebie, a goście poczuli krew. Ich skomasowane ataki przyniosły im drugiego gola. Tym razem strzelcem okazał się Hubert Laskowski. W ostatnich minutach byliśmy świadkami prawdziwego horroru. Kilka kontr nie skończyli gracze Radomiaka, a goście ciągle napierali na bramkę. Najlepszą szansę mieli już w doliczonym czasie gry, kiedy to z rzutu wolnego w poprzeczkę uderzył Witold Witt. Na szczęście jego strzał nie wpadł do bramki, a „Zieloni” dowieźli zwycięstwo do końca i wygrali ten mecz 3:2.

Po zdobyciu trzech punktów Radomiak awansował na trzecie miejsce w tabeli II ligi. Jednak nie wszystkie zespoły rozegrały jeszcze spotkania 7. kolejki. W następnej serii gier „Zielonych” czeka ciężki wyjazd do Częstochowy na pojedynek z miejscowym Rakowem. Mecz ten zostanie rozegrany w sobotę (10 września) o godz. 16.00.

Radomiak Radom – Kotwica Kołobrzeg 3:2

Bramki: Kwiek 22’, Leandro 29’, Stąporski 35’ – Szywacz 62’, Laskowski 73’

Radomiak Radom: Szady – Kucharski, Grudniewski, Gurzęda, Sulkowski, Kościelny, Kwiek (Cupriak 65’), Bemba, Stróżka (Filipowicz 68’), Leandro (Gawron 90’), Stąporski (Brągiel 77’)

Kotwica Kołobrzeg: Błąkała – Rydzak (Jagiełło 46’), Poznański, Witt, Szywacz, Żmijewski, Lewiński (Załęcki 71’), Świechowski, Zieliński (Laskowski 71’), Bartlewski (Janeczko 46’), Giel


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy