Armin Tomala: "Musimy zwrócić uwagę na dyscyplinę"

Armin Tomala:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ
Po przegranym, ostatnim ligowym meczu ze Stalą Rzeszów na jej terenie 3:1, piłkarze Radomiaka przygotowują się do kolejnego ważnego spotkania. Tym razem, w najbliższą sobotę (27 października) zmierzą się na własnym stadionie z Olimpią Elbląg. Postanowiliśmy więc porozmawiać z trenerem Radomiaka Radom, Panem Arminem Tomalą o zbliżającym się spotkaniu oraz o nieudanym pojedynku ze Stalą Rzeszów. Rozmawiał Adam Kurasiewicz.


Na zdjęciu trener Radomiaka Radom - Armin Tomala. (fot. Szymon Wykrota)

Czy fakt straconej bramki już w 2 minucie spotkania z zespołem Stali Rzeszów, miał wpływ na Waszą postawę w meczu?


Armin Tomala (trener Radomiaka Radom) : Mieliśmy na pewno inne założenia taktyczne. Planowaliśmy kontrolować spotkanie i na spokojnie rozgrywać piłkę na połowie rywala. Niestety szybko stracona bramka spowodowała, że musieliśmy gonić wynik i musieliśmy nastawiać się nie tylko na grę z kontry, ale wręcz przeciwnie, musieliśmy tą grę odwrócić i utrzymywać się przy piłce. Zagraliśmy od tego momentu wysokim pressingiem na połowie rywala i to gdzieś spowodowało że musieliśmy zmienić założenia taktyczne w meczu.

Czym było spowodowane wprowadzenie na plac gry w 30 minucie spotkania Marka Kaliszewskiego?

- Marek jest ewidentnym zawodnikiem pod grę z kontry. Jest to bardzo szybki zawodnik. Po za tym widziałem drużynę Stali Rzeszów w spotkaniu ze Zniczem Pruszków i wiedziałem, że na ich lewej stronie gra dwóch bardzo dobrych zawodników: lewy obrońca Persona oraz lewy pomocnik Prokić. Potrzebowaliśmy zatem szybkiego zawodnika na prawą stronę, a większego pola manewru nie miałem. Na prawej obronie wystąpił młodzieżowiec Wójcik, a wprowadzenie Marka miało dać asekurację na tej stronie boiska. Niestety musieliśmy zmienić nasz styl gry, przestawić się na atak pozycyjny i stąd ta zmiana Marka Kaliszewskiego za Marcina Byszewskiego.

Jak na dzień dzisiejszy wygląda sytuacja kadrowa Radomiaka Radom?

- Na tę chwilę z drużyną nie trenują Leandro oraz Derbich. Leo przez tydzień czasu jest bez treningów i  aby nie zrobić zawodnikowi krzywdy musi ponownie wejść w mikrocykl treningowy, jeżeli chciałbym z niego skorzystać w ligowych meczach. Zatem w najbliższym spotkaniu z Olimpią Elbląg możemy go nie zobaczyć na boisku. Jeżeli chodzi o Łukasza Derbicha dalej czuje mięsień. Jednak mam nadzieję, że w najbliższym spotkaniu, jednak będę mógł z niego skorzystać. Mimo, że mam również do dyspozycji jeszcze Nowaka oraz Kornackiego, to jednak za Łukaszem przemawia chociażby większe doświadczenie.

Na co starałby się Pan zwrócić uwagę w waszej grze, przed spotkaniem z Olimpią Elbląg?


- Na pewno musimy zwrócić uwagę, aby tych bramek tak dużo nie tracić. Tutaj musimy być bardzo skoncentrowani, bo tak naprawdę w ostatnim spotkaniu straciliśmy trzy bramki. Muszę przyznać , że dwie stracone bramki w meczu ze Stalą, padły po naszych "prezentach". Przede wszystkim musimy zwrócić uwagę na dyscyplinę podczas gry w obronie przy stałych fragmentach. Jeżeli chodzi o ofensywę, musimy wystrzegać się głupich błędów w ataku. W spotkaniu ze Stalą mieliśmy okazję na 2:2, niestety zabrakło wykończenia, a gdy rywale zdobyli trzecią bramkę, gra kompletnie nam się rozsypała. Teraz zapominamy o Stali Rzeszów i skupiamy się nad kolejnym meczem i uważam, że stać nas aby w kolejnych spotkaniach dopisywać ważne punkty do ligowej tabeli.  



Adam Kurasiewicz

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy