Zaatakował maczetą- stanął przed sądem

Zaatakował maczetą- stanął przed sądem
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Łukasz K. prawie rok temu będąc pod wpływem alkoholu, przed jednym z radomskich klubów miał zaatakować maczetą dwoje ludzi. Łukasz W. omal nie stracił ręki, zaś Iwona B. musiała mieć amputowany fragment ucha.

Prokuratura nie miała wątpliwości, oskarżony chciał zabić. - Świadczą o tym zebrane dowody - mówiła w sądzie prokurator Marzena Karpeta. - Ustalenia zawarte w akcie oskarżenia opierają się na całości materiału dowodowego. Braliśmy pod uwagę zeznania oskarżonego, świadków jak i poszkodowanych. Wersja oskarżonego, jaką przedstawił dziś przed sądem, jest tylko jedną z wielu, jakie zostały nam przedstawione. Łukaszowi K. grozi od ośmiu do 25 lat więzienia. Natomiast jego żonie, za składanie fałszywych zeznań grozi nawet do pięciu lat więzienia. Okolicznością łagodzącą może być fakt, że oskarżony wziął udział w mediacjach i przeprosił oskarżonych. 

Na dzisiejszej rozprawie wyjaśnienia składał Łukasz K. - W dniu, w którym doszło do zdarzenia poszliśmy z żoną do klubu Explosion. Byłem wtedy pod wpływem alkoholu - opisywał oskarżony. - Moja żona postawiła torebkę na ziemi. Poszkodowani zaczęli po niej deptać. Zwróciłem im uwagę. Oni zaczęli nas obrażać i wyzywać. Chciałem, żeby dali nam spokój. Jednak byli natarczywi. Razem z żoną wyszliśmy z klubu. Oni szli za nami i obrażali nas. Kiedy wsiedliśmy do samochodu, próbowali otworzyć drzwi. Zacząłem się ich bać. Odjechaliśmy, ale zorientowałem się, że nie mam portfela, wróciliśmy na parking, żeby o niego zapytać ochronę. Tam dalej stał poszkodowany, który nas obrażał. Wyjąłem maczetę, którą pożyczyłem od brata. Chciałem go tylko nastraszyć, ale wtedy zadałem jeden cios i uciekłem. A portfel ostatecznie znalazł się w samochodzie. 

Łukasz K. przed sądem wyrażał skruchę: - Nie chciałem nikogo skrzywdzić. Przeprosiłem już poszkodowanych i mogę zrobić to jeszcze raz. Nie zgadzam się z panią prokurator, która twierdzi, że chciałem zabić.  

Wersję męża potwierdza jego żona. Ona sama nie chciała mówić przed sądem, dlaczego wcześniej zeznała, że w dniu zdarzeń jej mąż był zagranicą. 

Kolejną rozprawę zaplanowano na 20 czerwca.  

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy