"Wierzymy, że wszystko będzie dobrze"

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Urodził się cztery miesiące temu i ma niezwykły dar poruszania ludzkich serc. Krzyś Czupryn pierwszego dnia „zebrał” 10 tys., drugiego 11 tys. zł. Tak zaczęła się akcja na siepomaga.pl dla chłopca chorego na EB. Limit wyznaczony przez fundację, do którego mogły wpływać pieniądze został osiągnięty o dwa miesiące wcześniej niż planowano. Zbiórkę wsparło 3 258 osób.

Chłopiec, jako jedyny w Radomiu cierpi na EB (epidermolysis bullosa), bardzo rzadką chorobę. Z powodu niewłaściwego połączenia naskórka i skóry właściwej powstają rany podobne do oparzeń drugiego i trzeciego stopnia  na skutek urazów mechanicznych. Uraz w tym przypadku powstaje nawet od pocierania ubranka, czy zaciśnięcia piąstki. 

- Krzyś jest wyjątkowym dzieckiem. Pomimo, że ból towarzyszy mu codziennie on śmieje się w głos, a to ja ukradkiem ocieram łzy. W obliczu tej choroby jesteśmy bezradni. Gdyby nie uśmiech Krzysia to nie dalibyśmy rady – mówi mama chłopca. Pielęgnacja jest kosztowna i przerasta możliwości rodziców. Dlatego korzystają z form zbierania pieniędzy. Jedną z nich była akcja na siepomaga.pl. 

Pomagają choć nie znają

Zakładano, że akcja będzie trwać trzy miesiące, jednak już po miesiącu została uzbierana wyznaczona przez szefów fundacji kwota, do której miała być prowadzona zbiórka. Włączali się ludzie z różnych zakątków nie tylko Polski, ale i świata. Mama chłopca wymienia wzruszające chwile. 

- Para, która zbierała na weselu pieniądze na tzw. wózek, całą kwotę wpłaciła na konto Krzysia. Inna para nowożeńców zamiast kwiatów poprosiła gości o wsparcie dla chorego chłopca. Jedna pani wpłaciła na siepomaga 2,95 zł z dopiskiem „nie mam więcej”. To mnie bardzo ujęło – mówi Agnieszka. Poruszyła ją też postawa księdza z kościoła p.w. Św. Wacława. Po mszy opowiedział o Krzysiu, a wierni wsparli akcję. - Skąd ksiądz wiedział o Krzysiu? Nie wiem, chyba po prostu z ulotki. I to jest właśnie niesamowite, że to już żyje własnym życiem, a ludzie nie pozostają obojętni - mówi mama chłopca.

Do państwa Czupryn przychodzą też paczki. - Panie z forum Warszawa Szyje, jak tylko dowiedziały się o tak delikatnym dzieciątku, uszyły bambusowe, bardzo delikatne pieluszki, prześcieradło, czapeczkę bezszwową. Kiedy otwieram takie paczki łzy same płyną ze wzruszenia. Te rzeczy są wykonane specjalnie dla naszego synka  – opowiada mama.

- Krzysia wspierają przyjaciele, sąsiedzi a także ludzie, których nie znamy. Brakuje słów, którymi moglibyśmy wszystkim podziękować. Jesteśmy wdzięczni za każdy uśmiech Krzysia, za wsparcie, za modlitwy. Wierzę, że dobro wróci do tych ludzi ze zdwojoną siłą - wyznaje Agnieszka.

Co będzie?

Krzyś ma cztery miesiące. Za kolejne dwa, może trzy zacznie siadać, potem raczkować. Wiadomo, że to się będzie wiązało z urazami. - Mamy teraz czas, żeby się do tego przygotować – mówi Agnieszka. W przyszłym roku rodzice chcą z chłopcem wyjechać do Austrii, do specjalistycznego ośrodka, żeby przebadać syna. Tymczasem pozostaje pielęgnacja i zabezpieczanie delikatnej skóry.

- Może jeszcze nie dziś, może jeszcze nie jutro, ale wierzymy, że wszystko będzie OK - uśmiecha się mama chłopca.

Pieniądze zebrane w czasie akcji na siepomaga.pl są przeznaczone na zakup opatrunków i lekarstw dla chłopca. Starczy ich na trzy lata pielęgnacji. Fundusze dla Krzysia zbiera też Caritas. Te z kolei mogą być wykorzystane nie tylko na opatrunki, ale również na mleko czy delikatne jedwabne ubrania. Caritas może także zwrócić koszty wyjazdu do Austrii, za paliwo, hotel i leczenie.

Dla tych, którzy chcą wesprzeć chłopca podajemy nr. konta Caritas: 45 1240 3259 1111 0000 2989 1757 koniecznie z dopiskiem KRZYSIO CZUPRYN, Caritas Diecezji Radomskiej, ul. Kościelna 5, 26-604 Radom, KRS 0000 222 733

O chłopcu pisaliśmy też TUTAJ.


Aneta Pawłowska-Krać/ fot. Agnieszka Czupryn

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy