Szarpanina podczas zebrania członków SM Ustronie

Szarpanina podczas zebrania członków SM Ustronie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Kilka dni przed zgromadzeniem członków SM "Ustronie" do mieszkańców osiedla trafiły broszury, w których pojawiły się informacje o domniemanych nieprawidłowościach, do których miało dojść w trakcie kadencji obecnego prezesa spółdzielni oraz rady nadzorczej. Autorem jednego z pism jest radny Jan Pszczoła z Sojuszu Lewicy Demokratycznej, który zapytał "dlaczego przy rzekomo wzorowej gospodarce zysk spółdzielni zmalał z 3 mln 80 tys. zł w 2012 roku do kwoty 822 tys. zł w 2013 roku"? Oprócz tego radny lewicy chciał się dowiedzieć "kto dopuścił do tego, że zadłużenie mieszkańców za zimną i ciepłą wodę w okresie od 2008 do 2010 roku przedawniło się oraz dlaczego sprawozdanie finansowe spółdzielni za 2013 rok jest niezgodne z prawem". Radny pytał także, "dlaczego ukradziono w 2013 roku, na wniosek prezesa i przewodniczącego Rady Nadzorczej SM Ustronie, ponad milion zł, a złodziejstwo to próbowano przykryć podwyżkami w 2014 roku?".

TEZY KŁAMLIWE

Na reakcję władz spółdzielni, w sprawie tez stawianych przez Jana Pszczołę nie trzeba było długo czekać. Zarząd SM twierdzi, że są kłamliwe i nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.

- Nadwyżka finansowa, o której wspomniał radny, wystąpiła w 2011 roku i wyniosła nieco ponad 840 tys. zł, a nie milion. Zgodnie z prawem walne zgromadzenie podjęło uchwałę o przesunięciu tych pieniędzy na tzw. fundusz zasobowy, z którego pokrywane są wydatki związane z eksploatacją i utrzymaniem nieruchomości. Co do wprowadzenia podwyżek, to chcę przypomnieć, że od 1 kwietnia 2012 roku nie zostały podwyższone opłaty eksploatacyjne, mało tego, udało się obniżyć część rachunków mieszkańcom. Niebilansowanie się ciepłej i zimnej wody w latach 2008 - 2010 było spowodowane dużymi stratami w sieciach wodociągowych oraz niesprawnymi wodomierzami w mieszkaniach. W grudniu sieci wodociągowe wraz hydroforniami udało nam się przekazać gminie, a stare urządzenia zastąpiono nowoczesnymi. W wyniku tych działań, w 2013 roku udało nam się zbilansować zużycie zimnej wody, a w 2014 roku to samo stanie się z ciepłą wodą. Aby ściągnąć należności za ubiegłe lata, musimy skonsultować się z zewnętrznymi specjalistami, którzy opracują zgodne z prawem rozwiązania - wyjaśnił Piotr Skoczylas, prezes zarządu SM "Ustronie".

Ponadto władze spółdzielni poinformowały, że sprawozdanie finansowe za 2013 rok zostało skorygowane i zostało pozytywnie zaopiniowane przez rewidenta.

- Uważamy, że zachowanie kilku osób, w tym radnego Jana Pszczoły było niewłaściwe. Niektórzy w ten sposób chcą pozyskać przychylność wyborców. Możliwe, że zachowanie to wiąże się również z tym, że część osób chce w spółdzielni znaleźć zatrudnienie. Przykro nam, że pojawiają się tego typu kłamstwa, bo naprawdę nasze osiedle w ciągu ostatnich lat bardzo się zmieniło i to na lepsze - dodał Andrzej Łuczycki, przewodniczący Rady Nadzorczej SM "Ustronie" i jednocześnie radny sejmiku woj. mazowieckiego z ramienia PO. 

UCISK NA MÓZG I SZARPANINA

Czy dane przedstawione przez władze spółdzielni przekonały radnego Jana Pszczołę?

- To bzdury. Sprawozdanie nadal zawiera mnóstwo błędów, w tym pomyłki typowo matematyczne. Przeciwko spółdzielni już toczą się postępowania sądowe. Nie możemy sobie, jako mieszkańcy Ustronia pozwolić na takie traktowanie. Co do kwestii związanych z wyborami czy pracą w spółdzielni, to osoby, które to mówią muszą mieć ucisk na mózg. Moje zachowanie bierze się tylko i wyłącznie z troski o sprawy naszego osiedla - stwierdził radny Jan Pszczoła.

Warto wspomnieć, że podczas piątkowego zebrania doszło do szarpaniny pomiędzy mieszkańcami osiedla. Konieczna była interwencja agencji ochrony oraz policji. Ze zdarzenia sporządzono protokół. Co było powodem awantury? Władze spółdzielni twierdzą, że nie wiedzą. Z kolei Jan Pszczoła powiedział, że mężczyzna, który zbierał podpisy pod wnioskiem o utajnienie głosowania nad absolutorium dla zarządu został źle potraktowany przez przedstawicielkę spółdzielni - kartka z podpisami mieszkańców została mu zabrana i podarta. Wtedy doszło do szarpaniny. Mimo tego, zarząd otrzymał absolutorium.


MS

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy