Syryjczycy wyjechali

Syryjczycy wyjechali
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

- W poniedziałek montowałem im pralkę, we wtorek już ich nie było – mówi Andrzej, jeden z zaangażowanych w przyjęcie uchodźców.  Dwie rodziny z Syrii przyjechały do Radomia w sierpniu za pośrednictwem fundacji Estera. Dziś mieszkanie po nich stoi puste.

Andrzej był zaskoczony, żeby nie powiedzieć zszokowany decyzją imigrantów. - Potrzebowałem czasu. Teraz już myślę o tym  inaczej. Dziś nawet nie wiemy gdzie oni są, co się z nimi dzieje. Czy są bezpieczni? – zastanawia się. Uchodźcy z Syrii przyjechali do Radomia 11 sierpnia. Wyjechali dość nagle, 1 września.

Przypomnijmy. Katarzyna Stanik zgłosiła się do fundacji Estera, która pomaga wydostać się z Syrii chrześcijańskim rodzinom i zaproponowała pomoc. Udostępniła swoje, wolne mieszkanie. W niedługim czasie do Radomia przyjechały dwie katolickie rodziny, rodzice z dwójką dzieci i małżeństwo. (Pisaliśmy o tym TUTAJ.)

Ludzie chcą pomagać

Wiele osób zaangażowało się w przygotowania. Danuta sprzątała mieszkanie przed ich przyjazdem, Monika i Katarzyna przygotowały dla nich pierwszą, powitalną kolację. Andrzej zbierał brakujące meble i sprzęty domowe. Szukał też drugiego mieszkania, dla małżeństwa. Znalazł, ale lokum wymagało remontu, więc go organizował. – Około 60 osób zgłosiło się do stałej pomocy finansowej. Ludzie przychodzili też z ofertami prostej pracy – mówi Katarzyna i dodaje. – To był zbyt krótki czas, by określić czy się odnaleźli. Na pewno ludzie traktowali ich serdecznie. To są katolicy, którzy chodzili do katolickich szkół, u nas też chodzili do kościoła. W parafii p.w. Św. Jadwigi ksiądz bardzo ciepło ich przyjął – opowiada Katarzyna. Chociaż zdarzyło się, że przez niektórych sąsiadów byli mniej pozytywnie odbierani. – Wyjaśniałam jednej pani z bloku, to, że oni mają  arabską urodę nie znaczy, że są muzułmanami. Są katolikami, tak jak my, mają te same wartości - wspomina Katarzyna i zaznacza, że sąsiedzi ostatecznie zaakceptowali ich obecność.

W stałym kontakcie z uchodźcami była właścicielka mieszkania. Odwiedzała, rozmawiała na tyle na ile pozwalała znajomość angielskiego jej i ich. - Od początku pytałam, czy zostają tu na dłużej, czy są tylko na chwilę. Dosyć szybko zaczęli mówić, że nie wiedzą, że może wyjadą do Warszawy, mają tam kogoś z rodziny, a w stolicy łatwiej o pracę. I rzeczywiście wyjechali. Można powiedzieć, że nagle. Jakby czekali w gotowości na sygnał - mówi Katarzyna. Wyjechały obie rodziny, na początku września. 

- Podstawowym celem tej akcji jaki podaje fundacja Estera jest wyciągnięcie ludzi z piekła wojny. I to się udało. Czy zaangażowałbym się gdyby miała przyjechać kolejna rodzina, nawet na tak krótko? Tak, w pomoc chrześcijanom w ucieczce z wojny, tak – mówi Andrzej.

Katarzyna nawet bez przeprosin nie ma żalu. Jest gotowa na przyjęcie kolejnej rodziny. Dlaczego? Odpowiada po prostu. – Bo oni potrzebują pomocy. A ja mam taką możliwość.

Fundacja

Jak podaje rzecznik fundacji, Przemysław Kawalec, do dziś Estera ułatwiła wyjazd z Syrii 52 rodzinom, czyli blisko 160 osobom. Ok. połowa z nich w ciągu kilku dni, zaraz po tym jak Angela Merkel ogłosiła, że Niemcy otwierają granice wyjechała z Polski. Wśród nich prawdopodobnie były rodziny z Radomia. - Wiemy już, że ok. 30 osób chce wrócić. Sądzimy, że zderzyli się z realiami, które rozwiały ich wyobrażenia. Jeśli tylko będzie to możliwe przyjmiemy ich, ale chcemy, żeby przeprosili opiekunów, których zostawili bez słowa - zaznacza przedstawiciel fundacji.

Dużą nieufność i nieracjonalne, zdaniem rzecznika zachowanie uchodźców należy tłumaczyć traumatycznymi przeżyciami, które mają za sobą. - Potrzebny im jest czas, żeby ochłonąć. I powinni podjąć jakąś formę terapii - mówi Kawalec.

Fundacja sprowadzonym osobom zapewnia przez rok mieszkanie, pieniądze na jedzenie, czyli 400 zł. na osobę. Dodatkowe wydatki, np. przejazdy lub wizyty u lekarzy rozliczane są osobno. Fundacja, jak zapewnia rzecznik zadbała też o wsparcie psychologiczne, lekcje języka polskiego i pomoc w zorganizowaniu życia w nowym miejscu. Budżet państwa nie jest obciążony żadnymi kosztami.

(Na zdjęciu - strona Nowego Testamentu po arabsku)


Aneta Pawłowska-Krać

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy