Samorząd społecznie (nie)odpowiedzialny

Samorząd społecznie (nie)odpowiedzialny
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Sławomir Okoń przyszedł do redakcji po jednym ze spotkań dla zainteresowanych pracą kierowcy na liniach miejskich, które od sierpnia będzie obsługiwało konsorcjum firm DLA z Wrocławia, Meteor z Jaworzna i Irex-4 ze Świętochłowic. 

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

– Nie dają umowy o pracę, tylko proponują umowę zlecenie albo samozatrudnienie. To oburzające, bo kierowcy, którzy stracili pracę, a pracowali na tych liniach, kiedy je obsługiwała firma Michalczewski, to nie są młodzi ludzie. Nie w głowach im zakładanie firmy na stare lata. Chcą dopracować do emerytury. Ale jak? Na umowie zlecenie? Miasto nie zadbało o kierowców – stwierdza oburzony Okoń.

Linie 3, 8 i 13, przypomnijmy, od 1994 obsługuje firma ITS Michalczewski. Przetarg na przewóz pasażerów na tych liniach był ogłaszany dwukrotnie. Za drugim razem w specyfikacji istotnych warunków zamówienia został zmieniony warunek dotyczący autobusów; miały być całkiem nowe. Podniesiono też cenę usługi. Nie było natomiast wzmianki na temat sposobu, w jaki wykonawca ma zatrudniać kierowców.

Śląskie konsorcjum zwyciężyło dając najniższą cenę. I było to jedyne kryterium oceny ofert.

Zlecenie i samozatrudnienie

Po wygraniu przetargu konsorcjum szukało w Radomiu kierowców. - Na spotkaniu przedstawiciel firmy mówił, jakie proponują stawki. Była też mowa o trzech rodzajach umów: umowa o pracę, zlecenie i samozatrudnienie. Ale na kolejnym spotkaniu dla zainteresowanych już nie było mowy o umowie o pracę. Nie zdecydowałem się – mówi Cezary, jeden z 41 kierowców, którzy stracili pracę w ITS Michalczewski, po tym, jak ITS przestał obsługiwać linie 3, 8 i 13.

Firma DLA potwierdza, że nie proponuje kierowcom w Radomiu umów o pracę. - Dla nas najkorzystniejsze są inne formy zatrudnienia. I część osób to rozumie. Nikogo do niczego nie zmuszamy. Samozatrudnienie ma swoje plusy. We Wrocławiu większość osób w ten sposób z nami współpracuje. Często bywa tak, że kierowca zatrudniony na umowę o pracę z własnej inicjatywy przechodzi na samozatrudnienie. Ponadto my szkolimy kierowców zupełnie nowych, a stawki, które proponujemy, są konkurencyjne i nie wykluczamy, że będą podnoszone – mówi Grzegorz Bajorek z DLA we Wrocławiu.

W świetle prawa

Zgodnie z art. 29 ustawy o zamówieniach publicznych, nazywanym „klauzulą społeczną”, ten kto rozpisuje przetarg, może zastrzec na jakich warunkach wykonawca ma zatrudnić osoby do wykonania zadania. „Zamawiający może określić w opisie przedmiotu zamówienia wymagania związane z realizacją zamówienia, dotyczące: (…) zatrudnienia na podstawie umowy o pracę przez wykonawcę osób wykonujących czynności w trakcie realizacji zamówienia na roboty budowlane lub usługi, jeżeli jest to uzasadnione przedmiotem lub charakterem tych czynności.”

Wymóg dotyczący zatrudniania na umowę o pracę może być wpisany do specyfikacji istotnych warunków zamówienia jako obligatoryjny. Może być też potraktowany jako jeden z elementów branych pod uwagę przy obliczaniu punktacji, obok ceny. 

Niechętnie bo za drogo

Jak informuje Janusz Kalinowski z biura prasowego w Urzędzie Miejskim w Radomiu, magistrat w ostatnim czasie wprowadził do kryteriów oceny ofert kwestię zatrudnienia pracowników na etat w dwóch postępowaniach przetargowych. - Dotyczyło to przetargu na dozór fizyczny mienia, chodziło o pół etatu oraz utworzenia i prowadzenia punktu selektywnej zbiórki odpadów komunalnych. Tam pracownicy mieli być zatrudnieni na cały etat - informuje Janusz Kalinowski. Dlaczego tylko w dwóch przetargach zastosowano klauzule społeczne? – W wielu przypadkach stosowanie takich klauzul byłoby bezzasadne. Spowodowałoby też ograniczenie liczby oferentów, co z kolei miałoby wpływ na wyższą cenę - wyjaśnia Kalinowski.

Jednak miasto ocenia, że pomimo braku jasno postawionego wymogu na etapie przetargu większość firm, które wygrywają przetargi ogłaszane przez magistrat zatrudniają na umowę o pracę.

Dyrekcja MZDiK zapytana o przyczynę nie wpisywania klauzul społecznych w przetargach ogłaszanych przez jednostkę, nie udzieliła wypowiedzi.

Jak robią to inni? Warszawa.

Jak już wspomnieliśmy samorządy mogą, nie muszą, przy procedurach związanych z zamówieniami publicznymi zwrócić uwagę na kwestie społeczne, wśród nich sposób zatrudnienia. Z tej możliwości korzysta Warszawa i często wpisuje warunek dotyczący zatrudnienia na umowę o pracę do specyfikacji jako wymóg stawiany wykonawcy. Tak też było przy jednym z przetargów na obsługę komunikacji publicznej. „Zgodnie z art. 29 ust. 4 pkt 4 ustawy Zamawiający wymaga zatrudnienia na podstawie umowy o pracę (pełny etat) przez Wykonawcę kierowców autobusów, dyspozytorów, pracowników służby zabezpieczenia ruchu w trakcie realizacji zamówienia przez cały okres obowiązywania umowy.” - czytamy w dokumencie na początku specyfikacji.

- Zależy nam, żeby przewoźnicy, którzy będą wygrywali przetargi, zapewniali dobre warunki pracy swoim pracownikom. A dobre warunki pracy to przede wszystkim umowa o pracę, a tym samym zabezpieczenie społeczne, odprowadzanie składek na ubezpieczenie zdrowotne, rentowych i emerytalnych. To ma bezpośrednie przełożenie na to, w jaki sposób zatrudnione osoby wykonują swoje obowiązki, co przekłada się na jakość świadczonych usług przewozowych – mówi Magdalena Potocka z ZTM Warszawa.

ZTM w ostatnim czasie ogłosił dwa przetargi na obsługę komunikacji miejskiej i jeden na kontrolę biletów. W każdym z nich zawarto klauzule społeczne.

W innych przetargach ogłaszanych przez miasto stołeczne i spółkach podległych miastu jest podobnie.

Częstochowa. Społecznie odpowiedzialna.

W Częstochowie obowiązuje od 2011 rozporządzenie prezydenta miasta, którym wszystkie wydziały i jednostki organizacyjne miasta zobowiązane są do stosowania klauzul społecznych w procedurze zamówień publicznych. Zarządzenie to dotyczy także spółek miejskich.

- Ważna jest dla nas społeczna odpowiedzialność samorządu. Często gmina jest największym inwestorem w mieście. Liczy się dla nas jak będą wydawane te pieniądze, czy to gminne, czy unijne – mówi Adrian Staroniek, naczelnik Wydziału Polityki Społecznej w Częstochowie. Wykonawcy są zobowiązani zatrudniać pracowników na umowę o pracę, często też jest stawiany m.in. wymóg zatrudniania określonej liczby osób bezrobotnych. Co pół roku samorząd przeprowadza kontrolę. Na wykonawców nie stosujących się do umowy nakładane są kary.

- W dodatku okazuje się, że stosowanie klauzul społecznych nie spowodowało podniesienia cen – dodaje Staroniek.

We czwartek (28.07) wchodzi w życie nowelizacja przepisów o zamówieniach publicznych, która kładzie znacznie większy nacisk na klauzule społeczne. - Według nowej ustawy zamawiający wyznacza, które osoby zatrudnione przez wykonawcę do wykonania zadania mają być zatrudnione na umowę o pracę. Natomiast, czy to się sprawdzi, czy też zamawiający będą szukać obejść tego przepisu, okaże się w praktyce - mówi Tadeusz Joniewicz z fundacji Centrum CSR.PL prowadzącej monitoring zrównoważonych zamówień publicznych w Polsce.

W chwili obecnej, jak informuje Joniewicz, tylko niewielka część samorządów korzysta z klauzul społecznych.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

 

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy