Radomski handel umiera. Jak go reanimować?

Radomski handel umiera. Jak go reanimować?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

ZLIKWIDOWAĆ STREFĘ?

Radomscy przedsiębiorcy postulowali też wznowienie ruchu samochodowego na ul. Żeromskiego, dzięki któremu mieszkańcy Radomia będą mieli możliwość dojazdu bezpośrednio do sklepu, a także ograniczenie stref płatnego parkowania do ulic: Focha, Piłsudskiego, Moniuszki oraz Żeromskiego na odcinku od ul. Niedziałkowskiego do ul. 25 Czerwca wraz z ul. Plac Konstytucji 3-ego Maja. Na sali padły również propozycje, aby całkowicie zlikwidować strefy płatnego parkowania, upatrując w nich źródła zamierania głównej ulicy Radomia. Ten postulat nie ma raczej szans realizacji, ponieważ - jak zaznaczał prezydent Kosztowniak - płatne strefy powodują cyrkulację w ruchu drogowym. W innym przypadku te same auta stałyby na parkingu przez cały dzień, więc inni nie mieliby szans na zaparkowanie swojego samochodu. Przykładem jest parking przed Urzędzie Miejskim przy ul. Kilińskiego, gdzie pozostawienie pojazdu graniczy niemal z cudem. Radny Marek Szary przypomniał, że płatne strefy nie obowiązują w soboty i niedzielę, a mimo to sytuacja ulicy Żeromskiego jest nada zła.


WINNE MARKETY I PODATKI...

Henryk Dudek reprezentujący spółkę "Feniks" postulował utworzenie jednej Rady Gospodarczej działającej przy Urzędzie Miejskim, która monitorowałaby rodzimy rynek i sygnalizowała kłopoty na nim.

Wojciech Bocheński, szef firmy "Impero" dodał, że w takich spółkach jak jego, jest coraz mniej klientów, którymi są właściciele mniejszych firm. Powód? Hipermarkety oferujące tańsze produkty. Zdaniem przedsiębiorców, jest to poważne zagrożenie dla naszego rynku.

- Handel w Radomiu odbywa się obecnie tylko w super i hipermarketach oraz centrach handlowych. Najgorsze jest to, że te podmioty nie inwestują zarobionych pieniędzy w Radomiu, tylko transferują je do centrali za granicę - wyjaśniał Wojciech Bocheński, podkreślając jednocześnie, że w ubiegłym roku nastąpił 50-procentowy wzrost bankructw w branży budowlanej i spożywczej.

Kolejnym problemem z jakim borykają się radomscy przedsiębiorcy jest m.in. podatek od nieruchomości, który obecnie nie jest zróżnicowany, a powinien z kilku powodów. Monika Ryfińska ze Stowarzyszenia Kupców Polskich w Radomiu zaznaczała, że klienci mają utrudniony dostęp do sklepów znajdujących się przy ulicach, które są np. remontowane. To powoduje, że handel zamiera, a mimo to właściciele muszą płacić podatek w niezmienionej wysokości.

...ORAZ BEZROBOCIE

Głos zabrał również Artur Około-Zubkowski, Prezes Izby Przemysłowo-Handlowej Ziemi Radomskiej, który problemów upatruje w bezrobociu: 29 procent w regionie, 21 procent w mieście.

- Problem leży dużo głębiej niż w supermarketach. Prawdopodobnie z powierzchni Radomia zniknęło w tym roku około tysiąca sklepów. Żeby to powstrzymać, musimy rozwijać przemysł, bo ci którzy pracują w przemyśle, są naszymi klientami - to oni dostarczają pieniądze potrzebne do rozwoju sklepów. Jeżeli będziemy mieli ludzi zarabiających tylko po 1,3 tys. zł, to rozwój ul. Żeromskiego nie będzie możliwy. Nasze władze muszą ściągać inwestorów, którzy zatrudnią ludzi za godziwe pieniądze - wyjaśniał i dodał, że w Radomiu brakuje patriotyzmu ekonomicznego oraz integracji.

Wiceprezydent Radomia Igor Marszałkiewicz pokrótce przedstawił propozycje rozwiązań, które powinny dotyczyć zarówno Radomia, jak i całej Polski. Wg niego wszystkie obiekty, których powierzchnia sprzedaży wynosi więcej niż 200 m kw., powinny obowiązkowo przeprowadzić analizę ekonomiczną, obejmującą stopień oddziaływania swojej inwestycji na podobne obiekty, na konsumentów oraz na rynek pracy. Wiceprezydent zasygnalizował, że należy wprowadzić podatek obrotowy dla sklepów internetowych, które do 2020 roku będą miały 40 proc. udziałów w rynku dodając, że taka forma handlu powoduje, że rynek nie potrzebuje dodatkowych pracowników. Ponadto przypomniał, że obecnie wszyscy płacą taki sam podatek od nieruchomości, niezależnie od tego, czy działalność gospodarcza jest związana z produkcją, handlem czy usługami. Padają propozycje, aby wprowadzić oddzielny podatek dla każdej z wymienionych gałęzi. Podatki od nieruchomości rosłyby proporcjonalnie do wielkości powierzchni. Wiceprezydent podkreślał również, że w Polsce powinny funkcjonować strefy interwencji gminnej, które funkcjonowałaby na zasadach podobnych do tych, które obowiązują strefy ekonomiczne tj. zmniejszenie podatków od nieruchomości czy dotacje na inwestycje. Interwencja ze strony miasta dotyczyłaby tych części Radomia, gdzie są największe problemy.

Do sprawy będziemy wracać. jak ratować radomski handel? Czekamy na Państwa komentarze.

Anna Prokop

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy