Radomska PO: "Weźmy 15 mln zł na halę sportową!"

Radomska PO:
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


W wtorek 21 maja podczas konferencji prasowej politycy PO przekonywali, że 15 mln zł z ministerstwa na budowę hali to duża suma, która umożliwia rozpoczęcia inwestycji.

- Według naszych wyliczeń, te 15 mln zł to 20 - 25 procent kosztów całkowitych całego przedsięwzięcia. Reakcja prezydenta Radomia na to, że nie będzie dofinansowania na poziomie 40 mln zł, była histeryczna. Prawda jest taka, że podczas rozmów w Ministerstwie Sportu i Turystyki padła deklaracja, że pomoc finansowa może być do 50 procent kosztów całkowitych, a nie dokładnie 50 procent. Jesteśmy przed ogłoszeniem przetargu na budowę hali, jeszcze nie wiadomo, ile cały ten projekt będzie kosztował. Życie pokazuje, że po otrzymaniu ofert inwestycja jest znacznie tańsza niż początkowo szacowano. Jako miasta nie stać nas na to, aby rezygnować z takich pieniędzy. Już docierają do nas informacje, że Kielce, które budują nową halę sportową, po ostrych słowach prezydenta Kosztowniaka, są zainteresowane tymi pieniędzmi - powiedział poseł Radosław Witkowski.

- Apelujemy do prezydenta Radomia, aby rozpoczął inwestycje. Droga do kolejnych dofinansowań nie jest zamknięta. Jako Platforma będziemy dalej walczyli i zabiegali o kolejne pieniądze na tę inwestycję. Chyba nikogo nie trzeba przekonywać, że jest projekt kluczowy dla dalszego rozwoju sportowego miasta. Mamy drużynę koszykarską w ekstraklasie, prawdopodobnie do sportowej elity dołączą również siatkarze. Nie możemy sobie pozwolić, aby te pieniądze nie zostały wykorzystane - dodał radny Wiesław Wędzonka.

DECYZJA POLITYCZNA?

Tuż po konferencji Platformy Obywatelskiej zapytaliśmy prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, czy zdecyduje się rozpocząć budowę hali, mimo, że wbrew wcześniejszym zapowiedziom na tę inwestycję nie trafi z ministerstwa 40, a 15 mln zł.

- Nie, nie przyjmiemy tych pieniędzy. Platforma Obywatelska zobowiązała się, że załatwi na budowę hali 50 mln zł - 40 mln zł z ministerstwa i 10 mln zł z od marszałka województwa mazowieckiego. Miasto może wydać na halę maksymalnie 30 mln zł. Ja rozumiem, że poseł Witkowski pod niczym się nie podpisuje i nie bierze za nic odpowiedzialności. Jego działania ograniczają się do podnoszenia ręki podczas głosowania w Sejmie. Moim zdaniem, to mniejsze dofinansowanie to typowa decyzja polityczna. Radomska Platforma podzieliła się na grupy. Jedna z nich chce współpracować, a druga szuka awantury. Niestety, ale poseł Radosław Witkowski jest w tej drugiej. To, że rezygnujemy z 15 mln zł nie oznacza, że nie chcemy budować hali. W 2014 roku złożymy kolejny wniosek do Ministerstwa Sportu i Turystyki o dofinansowanie. Mam nadzieję, że wtedy zostanie nam przyznana suma, na którą się umawialiśmy - poinformował prezydent Andrzej Kosztowniak.

RADOM  - MIASTO ZAPOMNIANE

Z kolei przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu Dariusz Wójcik wystosował list do marszałek Sejmu Ewy Kopacz. Poniżej podajemy jego treść:

"Pisząc do Pani ten list zapewniam, że nie kieruje się pobudkami politycznymi. List jest przejawem troski o miasto Radom, jego mieszkańców i jego przyszłość.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Radom stał się miastem zapomnianym przez rząd. Świadczy o tym wiele decyzji podejmowanych na najwyższym szczeblu. Likwidacja oddziałów Ruchu, Poczty Polskiej, Izby Skarbowej, prywatyzacja,
a w efekcie zagłada Fabryki Łączników, przesuwana w nieskończoność budowa obwodnicy zachodniej Radomia, drogi ekspresowej S12, linii kolejowej nr 8 – to tylko niektóre przykłady.

W ostatnich dniach tematem numer jeden w Radomiu stała się budowa nowej hali widowiskowo-sportowej, a raczej – poprzez decyzję Ministerstwa Sportu
i Turystyki – wielce prawdopodobne odłożenie w bliżej nieokreślonym czasie tej inwestycji. Chodzi rzecz jasna o ministerialną dotację, dzięki której mógłby powstać wspomniany obiekt. Początkowo budowa hali w Radomiu w ogóle nie znalazła się na liście Ministerstwa Sportu, inwestycji o szczególnym znaczeniu dla sportu, teraz słyszymy, że jednak jest, ale dofinansowanie może wynieść jedynie 15 mln zł, podczas gdy wielokrotne deklaracje ze strony ministra sportu, również w Pani obecności, opiewały na kwotę ok. 40 mln zł. Pani Marszałek doskonale zdaje sobie sprawę, że bez dotacji w kwocie stanowiącej co najmniej połowę wszystkich kosztów potrzebnych na budowę hali, obiekt, przynajmniej na razie, nie powstanie.

Ufając dobrym intencjom prominentnych polityków Platformy Obywatelskiej,
w tym Pani Marszałek, Prezydent Miasta Radomia Andrzej Kosztowniak, wszystkie wzięte na barki władz miasta zobowiązania zrealizował w 100 procentach. Przeprowadzony został konkurs architektoniczny, jest projekt budowlany, wszelka niezbędna dokumentacja, pozwolenie na budowę
i przygotowany teren pod inwestycję. Wszystko, łącznie z pozwoleniem na budowę, jest już gotowe! Dziesiątki ludzi pracowało przez kilkanaście miesięcy w pocie czoła, miasto wydało blisko 3 mln zł, teraz okazuje się, że być może
na marne.

Sport i kultura to dziedziny życia, z którymi polityka nie powinna iść w parze. Niestety, odnosimy wrażenie, że w przypadku budowy hali widowiskowo-sportowej w Radomiu, stało się inaczej.

Podejmowane teraz decyzje nie są jednak decyzjami ostatecznymi. Dlatego zwracam się do Pani Marszałek - posłanki Ziemi Radomskiej o dalsze wsparcie dla tej jakże ważnej i od lat oczekiwanej w naszym mieście inwestycji. Wierzę głęboko, że leży Pani na sercu dobro Radomia i jego mieszkańców.

Pani Marszałek – apeluję o pomoc!

Dariusz Wójcik,

Przewodniczący Rady Miejskiej w Radomiu"

MS/foto. Archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy