Prezydent Komorowski odwiedził Radom

Prezydent Komorowski odwiedził Radom
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Wizyta prezydenta rozpoczęła się o godzinie 11.45 od spotkania z dowództwem 42 Bazy Lotnictwa Szkolnego. Po części oficjalnej Bronisław Komorowski obejrzał wystawę poświęconą 80 - leciu lotnictwa ziemi radomskiej. Oprócz tego głowa państwa miała okazję zapoznać się z maszynami, które na co dzień wykorzystywane są w kształceniu pilotów. Dodajmy, że na terenie lotniska wciąż trwają prace związane z powstawaniem cywilnego portu. 10 lat temu Bronisław Komorowski, będąc jeszcze ministrem obrony narodowej wyraził zgodę na częściowe przekształcenie lotniska. 

LOTNISKO - SZANSA DLA RADOMIA I REGIONU

- Cieszę się, że ta decyzja została podtrzymana i wkrótce z Radomia będą mogły startować samoloty pasażerskie. Z satysfakcją patrzę na to, co tu się dzieje. Trzymam kciuki za dalszy rozwój tego przedsięwzięcia. To ogromna szansa zarówno dla miasta, jak i całego regionu. Mam nadzieję, że dalsze inwestycje, jak chociażby budowa drogi z Radomia na południe Mazowsza oraz realizacja obwodnicy miasta pozwoli na to, że z tego portu będzie korzystało jak najwięcej osób - powiedział podczas wizyty w 42 Bazie Lotnictwa Szkolnego prezydent Bronisław Komorowski. 

Kolejnym punktem wizyty głowy państwa było złożenie kwiatów pod pomnikiem Czerwca 76'. Stamtąd prezydent udał się do Uniwersytetu Technologiczno - Humanistycznego na lekcję historii z udziałem osób, które uczestniczyły w proteście sprzed 37 lat, jak i tymi, którzy później pomagali represjonowanym robotnikom.

- W 1976 roku pracowałem w Radoskórze. Wiadomość o tym, że władze komunistyczne wprowadzają podwyżki na artykuły spożywcze spadła na nas niespodziewanie. Ludzie nie mogli się na to zgodzić. Pracownicy największych zakładów zgromadzili się przed Komitetem Wojewódzkim PZPR. Chcieli, aby ktoś im wyjaśnił, co jest powodem wzrostu cen. Niestety, ale zamiast dialogu pojawiło się ZOMO, ścieżki zdrowia i więzienie. Zostałem posądzony o to, że w trakcie manifestacji podpaliłem autobus jelcz, co było oczywiście nieprawdą. Zostałem brutalnie zatrzymany przez milicję. W areszcie spędziłem 5 dni. Po odzyskaniu wolności przez trzy miesiące nie mogłem znaleźć pracy. To był bardzo trudny okres w moim życiu - stwierdził Tadeusz Ślifirczyk.

POCZUCIE JEDNOŚCI

Jedną z osób, która w tamtym czasie pomagała represjonowanym robotnikom była Agnieszka Wolfram - Zakrzewska.

- Kiedy wybuchł protest w Radomiu miałam 18 lat. Wraz z kolegami z Klubu Inteligencji Katolickiej oraz Komitetu Obrony Robotników przyjeżdżałam tutaj, aby pomagać pokrzywdzonym ludziom. Wielu mężczyzn zostało aresztowanych. W domach zostały matki z małymi dziećmi. Często brakowało im jedzenia. Nasza pomoc polegała głównie na dostarczeniu potrzebującym artykułów spożywczych oraz skromnych sum pieniędzy. Liczył się każdy gest wsparcia. Aresztowanym i sądzonym zapewnialiśmy pomoc prawników. Kluczowe w tym okresie było poczucie jedności - dodała Agnieszka Wolfram - Zakrzewska. 

- Wydarzenia z czerwca 1976 roku po raz pierwszy połączyły dwie siły: robotników i inteligencję. Ten protest nie dotyczył polityki, ale potrzeb społeczeństwa. Dzięki tym wydarzeniom powstał KOR, a później NSZZ Solidarność. Bardzo dobrze, że cały czas w Radomiu pielęgnuje się pamięć o tamtych dniach - oświadczył prezydent Komorowski. 

KAMIENICA PRZY UL. MONIUSZKI

Tuż po lekcji historii prezydent odwiedził kamienicę przy ulicy Moniuszki 12, gdzie przez lata mieszkała prababcia głowy państwa oraz ciotka.

- To miejsce było zawsze dla mnie wyjątkowe. Miała tu mieszkanie ciocia Ziuta - wspaniała kobieta, patriotka, która z powodu komunistycznych represji zmieniła nazwisko z Komorowska na Majewska. U cioci miałem doskonałe warunki do prowadzenia działań konspiracyjnych. To tu przygotowaliśmy gazetki propagandowe, przechowywaliśmy pieniądze dla represjonowanych robotników. Pamiętam, jak pewnego dnia w czasie obiadu do domu cioci wbiegła sąsiadka i powiedziała, że cała ulica Moniuszki została obstawiona przez milicję. Wyjrzeliśmy przez okno i faktycznie wzdłuż kamienic było mnóstwo funkcjonariuszy. Pomyślałem, że zostałem zdekonspirowany i za chwilę po mnie przyjdą. Po chwili okazało się, że tak duże zgromadzenie się milicjantów w tym miejscu było spowodowane zupełnie czymś innym. Obok kamienicy cioci była stołówka, która wydawała im obiady. Dodam, że właśnie w tej kamienicy mieszkał Jan Rejczak, mój bliski kolega, były wojewoda radomski, z którym również współpracowałem na rzecz pokrzywdzonych w trakcie radomskich wydarzeń - poinformował Bronisław Komorowski.

- Pan prezydent chciał zobaczyć, jak zmieniła się nasza kamienica i podwórko, pytał również o to, czy mieszkają tu jeszcze starzy lokatorzy - powiedziała Barbara Kafarowska, mieszkanka kamienicy przy Moniuszki 12.

Po wizycie w Radomiu prezydent Bronisław Komorowski udał na spotkanie z mieszkańcami Warki.


Mariusz Skopek/foto. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy