Policjant radomskiej drogówki uratował kierowcy życie

Policjant radomskiej drogówki uratował kierowcy życie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


- Tak naprawdę ten policjant uratował mojemu ojcu życie.  Chciałam mu jeszcze raz serdecznie podziękować - mówi córka pana Marka, który dziś dochodzi do zdrowia.

Marcin – policjant radomskiej drogówki, chce pozostać anonimowy. Twierdzi, że zrobił to, co trzeba było i nie czuje się żadnym bohaterem.

W sobotę policjant przebywający na urlopie, na ulicy Zbrowskiego zobaczył człowieka leżącego na trawie i samochód blokujący ruch.

- W pierwszej chwili pomyślałem, że ktoś został potracony przez samochód. Zatrzymałem się, żeby zobaczyć o co chodzi. Okazało się, że mężczyzna, który prowadził auto, dostał zapaści spowodowanej cukrzycą. Na szczęście chyba zorientował się chwilę wcześniej, że coś kest nie tak i zdążył opuścić samochód. Na miejscu zastałem innego mężczyznę, który próbował udzielić pomocy poszkodowanemu. Zadzwoniłem do dyżurnego policji, aby wezwał pomoc na miejsce – opowiada policjant. - Wiedziałem, że potrzebny jest cukier. Na miejscu zdarzenia było niewiele osób i nikt nie miał przy sobie nic słodkiego. Zatrzymałem przejeżdżający autobus, jeden z pasażerów dał mi paczkę tic-taców, ale to było za mało. W tym czasie pan z parkingu obok przyniósł cukier. Rozrobiłem go z wodą mineralną i podaliśmy poszkodowanemu mężczyźnie. Zanim przyjechało pogotowie zaczął on odzyskiwać kontakt.

Policjant apeluje...

- Dziwi mnie postawa niektórych osób, które były świadkiem tego wydarzenia. Mówiły, żeby dać sobie spokój, bo pewnie ten człowiek jest pijany. Nieważne, czy ktoś jest pod wpływem alkoholu, czy nie – pomocy trzeba udzielić. Jeżeli ktoś nie umie zrobić tego w sposób bezpośredni, wystarczy zadzwonić na 112, 999, 997 - zawsze ktoś ze służb jest w pobliżu, podjedzie i pomoże. Nie wolno w każdym razie stać bezczynnie – mówi policjant.

Przypomnijmy, że zgodnie z art. 162 § 1 k.k., kto człowiekowi znajdującemu się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, nie udziela pomocy, mogąc jej udzielić bez narażenia siebie lub innej osoby na niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

Aleksandra Jabłonka/ fot. archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy