Poeta za kratami

Poeta za kratami
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

 

„Nadzieja....Ona jest, była i będzie do ostatniej naszej chwili...świadomości, myślenia, marzenia....” - to fragment dedykacji od księdza Pawła Lamparskiego, Kapelana Aresztu Śledczego w Radomiu umieszczonej w tomie Marcina M. To między innymi on wraz z księdzem dr. Dariuszem Paterem, adiunktem na Wydziale Teologicznym Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie, sfinansowali wydanie pięciuset debiutanckich tomików skazanego.

 - Poeta unika ckliwości, zachowuje dystans, nie pragnie wyżebrać współczucia, ale dając samego siebie prowokuje nas do przeżywania treści emocjonalnej wierszy – czytamy w przedmowie księdza Dariusza Patera.

Marcin M. w więzieniu jest od końca lat dziewięćdziesiątych, został skazany na dożywocie za zabójstwo. W więzieniu uczy się i pracuje. Bierze udział w pilotażowym projekcie - studiuje na Uniwersytecie Technologiczno-Humanistycznym. Pracuje w redakcji więziennej gazety „Szczególne Miejsce” oraz więziennym radiowęźle. Jego debiutancki tom poezji zawiera 51 wierszy, które napisał od 1998 roku.

Może ktoś spojrzy ukradkiem

swój wzrok zatrzyma na kilku linijkach

tam, gdzie skrył się zwyczajny człowiek

za krzykiem uśmiechu, w którym brak jest radości

(fragment wiersza „To co utrwalam”)

- Wiersze próbuję pisać od 1998 roku, zachęcił mnie do tego wychowawca więzienny w innym zakładzie karnym, gdzie wcześniej przebywałem. Dzięki wpisaniu namiastkę wolności, mogę wyrażać swoje uczucia, pisać o poczuciu winy – wyjaśnia Marcin. - W więzieniu budzi się w człowieku świadomość utraty wszystkiego... poczucia bezpieczeństwa, wpływu na własne życie. Pisanie pozwala mi wyrażać swoje uczucia.

[gallery id=544 los=1]

- Wiersze Marcina są dość ponure, spowodowane jest to miejscem, w którym się znajdujemy. Przez lata obserwowałem jego pracę, wiem, że powstawały w chwilach dla niego trudnych. Pisanie to dla niego żmudna praca, widziałem dziesiątki zapisanych zeszytów, wiem, że w każdym jego wierszu jest serce - mówi Mariusz, wieloletni współtowarzysz w więziennej celi Marcina.

Bez marzeń,bez celu

zgubieni, straceni

ludzkie strzępy

więziennej rzeczywistości

(fragment wiersza „Więzienna rzeczywistość”)

- Poezja to nie jedyna moja twórczość, przygotowałem również zbiór opowiadań – są to historie inspirowane życiem innych więźniów, a także powieść fantasy. Piszę również scenariusze różnych sztuk. Niektóre z tych rzeczy były oceniane na rozmaitych konkursach twórczości więziennej, czasami doceniane i nagradzane. Inne zobaczyli tylko nieliczni – mówi Marcin. - Wierzę, że to co robię ma sens, że dzięki temu mam szansę przekazać innym swoje uczucia. Nie uważam się za lepszego od moich kolegów tutaj, uważam, że każdy mógłby rozwijać swój talent. Nie robiłbym tego gdybym nie uważał, że to ma sens. Ci co czytali moje wiersze dali mi do zrozumienia, że odnajdują wiele siebie w nich.

Tęsknię za czymś nieokreślonym

ulotną chwilą

odrobiną snu

i lepszym światem

w którym codzienność nie stawia granic

gdzie nie ma bólu rzeczywistości

(fragment wiersza „Tęsknota”)

- Wiersze tworzę bardzo spontanicznie, jest ich już bardzo wiele. Do tomiku wybrałem 51. Kiedyś brałem udział w czymś co mogę nazwać warsztatami literackimi – korespondowałem z dziennikarką z Warszawy. Pomagała mi, uczyła pisać – mówi Marcin. - Dzięki temu, że współtworzę w więzieniu gazetkę więzienną, mam możliwość korzystać z komputera. Teraz kiedy studiuję mam mniej czasu na pisanie, więcej pochłania mi nauka.

Ogarnęła mnie nicość

przeraźliwa

kajdany szarej obojętności

których zerwać nie umiem

chciałbym krzyknąć

nie mogę

chciałbym prosić

o łaskę

Nikt nie odpowiada

- Wiem, że jeżeli kiedykolwiek wyjdę na wolność będę potrzebował pracy. Raczej nikt nie będzie chciał mnie zatrudnić, będę musiał działać jako wolny strzelec. Może wtedy uda mi się zarabiać dzięki pisaniu – mówi Marcin M. - Nie osiągam żadnych korzyści finansowych z wydania tego tomiku. Otrzymałem około 100 sztuk do rozdania, wśród rodziny, przyjaciół i znajomych. Najbardziej cieszę się, że udało się go wydać – spełniło się jedno z moich marzeń – dodaje Marcin.

Szeptam tylko szeptam

prośby o przebaczenie

budzą każdy poranek

jest szary

(Fragment wiersza „Powtórzenia” )

Aleksandra Jabłonka/ fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy