PO: Broszura magistratu to niegospodarność

PO: Broszura magistratu to niegospodarność
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


W broszurze wydanej przez Urząd Miejski w Radomiu zostały zamieszczone informacje m.in. na temat inwestycji w oświacie, budownictwie, drogownictwie, które udało się zrealizować w perspektywie Unii Europejskiej na lata 2007 - 2013 oraz z pieniędzy budżetu państwa. Foldery kosztowały około 100 tys. zł. Zdaniem polityków Platformy Obywatelskiej broszury wydane na kredowym papierze to element propagandy, a przede wszystkim źle wydane środki publiczne. 

DOSZŁO DO ZŁAMANIA PRAWA?

- Broszury już trafiły do większości mieszkańców Radomia, ale jak to w przypadku magistratu i ich walki o unijne wsparcie, nie mogło obyć się bez błędu i to już na pierwszej stronie. Jak rozumiem, autorowi chodziło o perspektywę 2007 - 2013, ale w biuletynie jest rok 2014. Naszym zdaniem przeznaczenie aż tylu pieniędzy na propagandową broszurę to rażąca niegospodarność. Dlaczego? Bo każda instytucja, która dostaje pieniądze z Unii Europejskiej lub z budżetu państwa na realizację konkretnej inwestycji, otrzymuje też środki na promocję tego przedsięwzięcia wśród mieszkańców. Dowodem na to są m.in. tablice informacyjne przy wyremontowanych drogach oraz ogłoszenia, które pojawiają się w lokalnych mediach. Wygląda na to, że dwa razy miasto wydało pieniądze na promocję tych samych inwestycji. Trzeba całą tę sytuację przeanalizować, bo może doszło do złamania prawa - powiedział radny Jerzy Zawodnik.

- Apelujemy do prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, aby wytłumaczył mieszkańcom Radomia, dlaczego zdecydował się wydać publiczne pieniądze na coś, co już raz zrobiono. Naszym zdaniem takiego postępowanie jest nie do zaakceptowania. Te 100 tys. zł można było wydać na o wiele bardziej potrzebne projekty - dodał poseł Radosław Witkowski, kandydat na prezydenta Radomia z ramienia PO.

Politycy Prawa i Sprawiedliwości, którzy bronili wydrukowania broszury twierdzili, że w innych miastach również w ten sposób prowadzona jest kampania informacyjna, a do tego przypomnieli, że rząd PO - PSL wydał niedawno kilka milionów złotych na spot przypominający o dekadzie Polski w strukturach Unii Europejskiej.

- Ten temat był już omawiany kilkakrotnie. Pamiętajmy, że w przypadku spotu pieniądze wydano raz.  Natomiast w Radomiu o inwestycjach unijnych informuje się aż dwa razy, w tym ostatnio przeznaczono na to pieniądze z budżetu miasta - stwierdził Mateusz Tyczyński z zespołu medialnego PO. 

PRÓBA WYWOŁANIA WOJNY

Działaczom PO oprócz wydrukowania biuletynu nie podoba się również komentarz prezydenta Andrzeja Kosztowniaka, który ukazał się na oficjalnej stronie Urzędu Miejskiego po desygnowaniu Ewy Kopacz na premiera. 

"Mam nadzieje, że związana z naszym miastem premier Ewa Kopacz przygotuje dla Radomia i całej Ziemi Radomskiej program inwestycji państwowych, które są niezbędne dla naszego rozwoju i ważne także dla wyrównania szans w ramach podzielonego ekonomicznie i społecznie Mazowsza. Mam na myśli duże inwestycje o zasadniczym dla nas znaczeniu, jak np. wybudowanie oczekiwanej od ośmiu lat linii kolejowej do Warszawy, obwodnicy zachodniej, drogi szybkiego ruchu S12 czy wsparcia dla rozwoju radomskiego lotniska" - to fragment komentarza autorstwa prezydenta Andrzeja Kosztowniaka.

- Odbieramy te słowa jako próbę wywołania wojny pomiędzy samorządem, a nową premier. Niestety, ale prezydent wpisał się pisowską retorykę. Ewa Kopacz była  zawsze najlepszym ambasadorem radomskich spraw w Warszawie. Teraz, zamiast starać się współpracować na rzecz miasta z premier Ewą Kopacz, prezydent próbuje wywołać nowy konflikt - stwierdził poseł Radosław Witkowski.

- Julian Tuwim kiedyś napisał, że "gratulacje są najpiękniejszą formą zawiści". Prezydent zamiast dostrzec w tej zmianie historyczną szansę dla Radomia, chce kłótni i sporu - uzupełnił radny Jerzy Zawodnik.

- Niestety, ale takie postępowanie to wynik tego, że prezydent nie ma pomysłu na Radom i atakuje osobę, która tak wiele zrobiła dla naszego miasta. Dlatego mam nadzieję, że podczas najbliższych wyborów radomianie zagłosują na naszego kandydata, który będzie potrafił współpracować z rządem - zakończył radny Wiesław Wędzonka. 

ODPOWIEDŹ MAGISTRATU

Jeszcze dziś magistrat odpowiedział na zarzuty PO. Oto treść komunikatu:

"Zarzut  podwójnego finansowania promocji projektów unijnych jest chybiony. Informator inwestycyjny - materiał wydany przez Urząd Miejski w Radomiu i spółki miejskie nie jest finansowany ze środków europejskich. Nic nam nie wiadomo o zakazie informowania przez beneficjentów o realizowanych projektach przy dofinansowaniu unijnym z innych niż europejskie środków. Ponadto, czym innym jest informacja przekazywana w trakcie realizacji każdego konkretnego projektu, a czym innym – zestawienie zbiorcze dotyczące wszystkich projektów.  Wydany zaś przez Urząd Miejski materiał stanowi podsumowanie z jednej strony perspektywy  unijnej 2007 – 2013,  z drugiej natomiast - większości  inwestycji miejskich z okresu 2007 – 2014, które  nie są finansowane ze środków europejskich.  Jest więc to materiał szerszy niż tylko odnoszący się do perspektywy unijnej 2007 – 2013. Przypominamy też, że rozliczenie części inwestycji z lat 2007 – 2013 następuje w latach 2014 – 2015.

W wydawnictwie, niestety, nie mogły znaleźć się wszystkie inwestycje zrealizowane przez miasto w tym czasie. Odsyłamy zainteresowanych, w tym radomskich polityków PO, po więcej informacji na stronę www.rozwijamyradom.pl . Z informacji, jakie docierają do Urzędu Miejskiego oraz które przekazała nam firma kolportująca wydawnictwo, odzew jest w większości bardzo pozytywny. Część mieszkańców nie zdawała sobie sprawy z tak olbrzymiej ilości inwestycji i projektów finansowanych przez miasto. Jedyne sygnały negatywne, jakie do nas docierają na temat wydawnictwa, dotyczą w większości polityków czy „anonimowych” mieszkańców.

W odniesieniu zaś do poruszonej też kwestii komentarza prezydenta miasta do desygnowania marszałek sejmu Ewy Kopacz na stanowisko premiera informujemy, że Pan Prezydent będzie chciał osobiście pogratulować nominacji Pani Premier. Komunikat został sporządzony na potrzeby opinii publicznej, w tym dziennikarzy, którzy pytali prezydenta o oczekiwania wobec premier pochodzącej z Radomia. Oczekiwania te pan prezydent wyartykułował, tymczasem pan poseł Witkowski dziwi się, że odpowiadamy dziennikarzom na zadane pytanie? 

W komentarzu znalazły się zarówno gratulacje, jak i nadzieje związane z tą nominacją.  Nie wiemy, gdzie w komunikacie poseł Witkowski zauważył coś niestosownego czy wręcz próbę wywołania przez prezydenta wojny i konfliktu na linii Radom  – Premier RP.

Nie ma nic nadzwyczajnego ani ubliżającego komukolwiek w przypominaniu:  politykowi, radnemu, posłowi, marszałkowi, premierowi, czy jakiejkolwiek osobie publicznej obietnic, jakie składał.

Prezydent Andrzej Kosztowniak współpracował z panią poseł, minister, marszałek i ma nadzieję na współpracę z panią premier. O tej współpracy prezydent wypowiadał się w superlatywach, kiedy było na to miejsce, a wypominał obietnice, kiedy nie dochodziło do ich realizacji.

Projekty, o których pan prezydent wspomniał w komunikacie nie są chyba dla nikogo zaskoczeniem. Szczególnie dla parlamentarzystów.  Wyremontowana linia kolejowa do Warszawy, trasa s12 czy obwodnica zachodnia Radomia to obiecywane od lat inwestycje państwowe, których realizacji nie możemy się doczekać. Doczekać jako Radomianie. To kluczowe dla rozwoju miasta projekty.

Nie ma też niczego niestosownego w wyrażaniu nadziei na większą niż dotychczas pomoc dla miasta. Jeżeli domaganie się takiej pomocy jest zdaniem pana posła Witkowskiego i kandydata na prezydenta Radomia czymś niestosownym, to chyba radomska PO nie wie na czym polega realizacja mandatu społecznego. Będziemy prosić i domagać się wsparcia ze strony rządu czy urzędu marszałkowskiego bez względu na to, kto będzie politycznie nimi kierował. Prosić, przypominać i domagać bardziej, jeżeli będzie to przedstawiciel Ziemi Radomskiej. Dziwne i niezrozumiałe jest dla nas w obecnej sytuacji stanowisko radomskiej PO. Prezydent niejednokrotnie na wspomniane w komunikacie tematy zabierał głos i nie budziło to nigdy takiej nerwowej reakcji ze strony polityków PO. Komunikat prezydenta nie jest bowiem dla nikogo obraźliwy. Z niedowierzaniem słuchamy doniesień medialnych, że w przypadku artykułowania radomskich oczekiwań w stosunku do pani premier ta współpraca może się zdaniem Platformy nie układać. To chyba jakieś nieporozumienie".

MS, fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy