PiS funduje wyprawki szkolne

PiS funduje wyprawki szkolne
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

1 września już a parę dni, tymczasem wiemy, że w bardzo wielu polskich domach jest problem – rodzice nie mają na wyprawki dla dzieci. Taka wyprawka w Polsce to koszt ok. 1,5 tys. zł i bardzo wielu rodziców na to nie stać – zauważył podczas konferencji prasowej poseł Marek Suski. - Dlatego postanowiliśmy wspomóc rodziców poprzez prowadzoną przez Caritas Diecezji Radomskiej akcję wyprawek szkolnych. Bo program rządowego wsparcia, który miał zabezpieczyć możliwość pójścia dzieci do szkoły i godnego uczestniczenia w tym obowiązku, kuleje.
Poseł PiS zauważył, że z programu koalicji Po-PSL korzysta coraz mniej osób, a to dlatego, że tworzone są sztuczne, urzędnicze bariery, utrudniające rodzicom otrzymanie pomocy. - Piętrzy się przed nimi cora więcej trudności, coraz więcej jest barier w dochodzeniu do tych pieniędzy. A jak wiemy, w Polsce jest co najmniej kilkaset tysięcy rodzin, których nie stać na wyprawki dla dzieci – dowodził.
Zdaniem posła cała polityka prorodzinna rządu „zakończyła się fiaskiem”. -Sami siebie – poprzez Najwyższą Izbę Kontroli - kontrolując, doszli do wniosku, że polityka prorodzinna legła w gruzach, po prostu jej nie ma – przekonywał Marek Suski.
I chętnie wyliczał „klęski rządu”, np. „klęskę wprowadzenia do szkół darmowego podręcznika”. - Założenie było takie – przynajmniej tak obiecywano - że to będą podręczniki dla wszystkich szkół; darmowe, nowoczesne. Tymczasem w wielu szkołach tego podręcznika nie ma; nawet ten do pierwszej klasy nie jest we wszystkich placówkach. Podręcznik jest zresztą bardzo mocno krytykowany; ma wiele błędów, jest złej jakości. Był to więc zabieg czysto PR-owski; chodziło o to, że rząd się pochwali, że daje darmowy podręcznik – mówił parlamentarzysta PiS. - Inny program, który miał wspierać szkoły, to elektroniczna szkoła, elektroniczny podręcznik. Słyszeliśmy, że ma być laptop dla każdego ucznia, a skończyło się tym, że nawet zabrakło na jednego pendrive'a dla jednego ucznia. To kolejny krok wstecz w polityce edukacyjnej tego rządu.
Marek Suski nie ukrywał, że przed każdym polskim rządem stoi kwestia polityki prorodzinnej i wsparcia rodzin. - To jednak główny problem naszego kraju - rodzi się za mało dzieci. A jeszcze kilka milionów ludzi wyjechało. Więc z problemem demograficznym każdy rząd będzie musiał się zmierzyć - zauważył. - Ten rząd, niestety, tego nie robi, nie daje rady. Ale my mamy pomysł, my damy radę. Nie będziemy Polakom żałować. Przewidujemy na każde kolejne dziecko 500 zł. To będzie też wsparcie dla tych rodziców, którzy dzisiaj borykają się z niemożnością zakupu wyprawki. Myślę, że nadchodząca - daj, Boże, na jesieni - dobra zmiana, będzie zapowiedzią tego, że będziemy mogli wspierać rodziców, że w Polsce będzie się rodzić więcej dzieci, a te rodziny, które mają więcej dzieci będą czuły faktyczne – a nie obiecywane, jak teraz -wsparcie państwa.

WW / fot. JG

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

#WieszPierwszy

Polecamy