Od ponad 50 lat w Radomiu wytwarzają bombki

Od ponad 50 lat w Radomiu wytwarzają bombki
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Wraz z grupą przedszkolaków z PP nr 11 na chwilę przed świętami odwiedziliśmy siedzibę firmy produkującej ozdoby przy ulicy Kościelnej w Radomiu. O tajnikach powstawania bombek opowiedziała nam Maria Kalita, której pradziadkowie 54 lata temu rozpoczęli produkcję bombek, wówczas przy ulicy Lotniczej.

NAWET DO RPA

Obecnie Maria Kalita tylko pomaga przy prowadzeniu firmy młodszym członkom rodziny. Rodzinny biznes prowadzi czwarte pokolenie. Przy ulicy Kościelnej bombki są wydmuchiwane, malowane i ozdabiane.

- Ciężko powiedzieć, ile bombek wytwarzamy rocznie, są to bardzo duże ilości. Można liczyć w tysiącach. Można je kupić na terenie całej Polski. Mieliśmy również indywidualne zamówienia za granicę, np. do ambasady we Francji, Anglii, a nawet RPA – opowiada Maria Kalita. – Zaraz po święcie Trzech Króli ustalamy wzory na na następny rok (zazwyczaj jest ich około 50) i rozpoczynamy produkcję. Wzory zmieniają się w zależności od mody. Od kilku lat produkujemy też ręcznie malowane, okazałe bombki, które stanowią ozdobę same w sobie i nie muszą być zawieszane na choince.

Zobacz galerię zdjęć



Na ozdobach produkowanych w radomskiej wytwórni można znaleźć wiele różnych motywów, począwszy od pejzaży, przez popularne postacie bajkowe, a skończywszy na logach firm lub drużyn sportowych. Cena szklanej ozdoby wynosi od 2 do 35 zł.

ULUBIONY KOT I MARSZAŁEK PIŁSUDSKI

- Jesteśmy w stanie wykonać praktycznie każdy motyw na zamówienie. W ubiegłym roku jakaś pani z Katowic przysłała nam zdjęcie swojego ulubionego kotka i poprosiła o bombkę z wizerunkiem tego zwierzątka. Udało nam się. Innym razem mieliśmy zamówienie na bombkę z wizerunkiem marszałka Józefa Piłsudskiego – mówi Maria Kalita. - Z biegiem lat niektóre motywy bombek są wycofywane. W tym momencie najchętniej kupowane są bombki z motywem świątecznym, zimowym pejzażem, itp.

W radomskiej firmie wytwarza się kilka podstawowych kształtów bombek tj. tradycyjne kuliste, bałwanki, grzybki, misie i łabędzie. - W tym roku nowością w naszej ofercie jest motyw sowy i pandy. Już widzimy, że jest spore zainteresowanie tymi bombkami – powiedziała Maria Kalita.

NAJDŁUŻEJ PEJZAŻE

W radomskiej wytwórni od blisko 10 lat zdobieniem bombek zajmuje się wyłącznie Monika Wężyk. Przyznaje, że to dość ciężka praca, wymagająca dużej precyzji i skupienia.

- Bombki maluje się warstwami. Na jednej desce mam około 30 ozdób, nakładam jedną warstwę i robię inne. Później wracam do tych, które już zdążyły wyschnąć i tak cały czas – wyjaśnia.

Pani Monika jedną bombkę maluje od 3 do 45 minut. - Wszystko zależy od tego, jak bardzo skomplikowany jest wzór. Najdłużej schodzi z pejzażami. Przy mojej pracy należy uważać, aby nie stłuc bombki i się nie pokaleczyć. Czasami dochodzi do takich wypadków – dodaje.

W rodzinie założycieli firmy panuje tradycja, że każdy jej nowy członek zaraz po narodzinach ma specjalnie wydmuchiwaną bombkę na pamiątkę. - Kiedy urodziły się moje dzieci, dostały takie bombki. Od ponad 30 lat wieszamy je co roku na choinkę – zapewnia Maria Kalita.

Aleksandra Jabłonka, Fot. Szymon Wykrota

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy