Nasi (?) kandydaci do europarlamentu

Nasi (?) kandydaci do europarlamentu
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

W debacie wzięli udział: Andrzej Celiński (startujący z komitetu Europa Plus - Twój Ruch), Marek Czarnecki ( Polska Razem Jarosława Gowina), Małgorzata Gosiewska (PiS), Anna Kalata ( SLD-UP), Jarosław Kalinowski (PSL), Julia Pitera ( PO), Krzysztof Szpanelewski (Nowa Prawica Janusza Korwin-Mikkego) i Witold Tumanowicz (Ruch Narodowy).

Zaczęło się od sprawdzania wiedzy kandydatów o funkcjonowaniu PE. Na siedmiu pięcioro potrafiło poprawnie odpowiedzieć na pytania na temat kompetencji, komisji stałych PE, czy ilości członków Rady Europy. Tylko Witold Tumanowicz odmówił odpowiedzi.

- To pytania typu „wiedza bezużyteczna”. Nie mam pamięci do takich pierdół – stwierdził.

ZBIERANINA DARMOZJADÓW

Potem uczestnicy debaty mówili o tym, co chcieliby w europarlamencie zrobić. Zarówno Jarosław Kalinowski i Julia Pitera zwracali uwagę na potrzebę zatwierdzenia wspólnej unii energetycznej.

- Trzeba też sfinalizować umowę pomiędzy Unią Europejską a USA. Strefa wolnego handlu sprawi, że nie będziemy musieli płacić ceł w wymianie z e Stanami – dodawała Pitera.

Andrzej Celiński zwrócił uwagę, że tylko Unia może dziś zagwarantować odpowiednie regulacje pomiędzy kapitałem a pracą, natomiast Małgorzata Gosiewska obiecała walkę o dopłaty dla polskich rolników. Anna Kalata chce starać się o pieniądze na tworzenie nowych miejsc pracy i walkę z wykluczeniem społecznym, Marek Czarnecki, prawnik, który był już w PE, zamierza tworzyć prawo, głównie w sprawach energetyki i bezpieczeństwa.

- Wojska USA powoli wycofują się z Europy. I co dalej? – pytał.

- My będziemy przeciwstawiać się podwyższaniu podatków i bzdurnej polityce klimatycznej. Przez lata Unię opanowała socjalistyczna międzynarodówka, przez co UE jest w permanentnej stagnacji w kryzysie – mówił z kolei Krzysztof Szpanelewski.

- A ja chciałbym być w europarlamencie jak najkrócej. Bo chodzi o to, żeby tę zbieraninę darmozjadów jak najszybciej zamknąć - podsumował Witold Tumanowicz. – Opowiadamy się za współpracą wolnych narodów, a nie wykonywaniem tego, co sobie wymyśli Komisja Europejska.

KOLESIOSTWO W URZĘDZIE

W kolejnej części debaty rozmawiano o Mazowszu. Większość kandydatów zgadzała się co do wykluczenia aglomeracji warszawskiej z województwa, przez co miasta takie jak Radom, Ciechanów, Ostrołęka mogłyby bardziej korzystać na podziale unijnych funduszy.

- Do rozmów o wydzieleniu Warszawy PE wróci w 2015 roku – stwierdziła na to Julia Pitera. - A póki co ustalmy, że na lata 2014 – 2020 z Unii przyjdzie 3,8 mld euro dla Mazowsza. O ich przeznaczeniu zdecyduje samorząd. Więc prezydent Radomia powinien po prostu składać dobre wnioski. Takie są zasady.

Piterze przerwało buczenie z sali.

- Wyłączenie Warszawy nie rozwiąże problemu. Problemem jest to, że Mazowszem rządzi szkodliwa dla Radomia koalicja. Nie złe wnioski, ale kolesiostwo w urzędzie marszałkowskim – to jest problem – odcięła się Piterze Gosiewska.

- Zgadzam się, że Mazowszem rządzi zła koalicja. Ale ni chciałbym, żeby rządziła nim również pani Gosiewska – wszedł w słowo Andrzej Celiński. – Musimy oddzielić politykę od służby cywilnej. Bo od 20 lat w Polsce polityka nie formułuje konkretnych celów do realizacji, tylko skupia się na zagarnianiu kolejnych synekur.

- Problemem nie jest wyłączanie czegokolwiek. Ludzi z normalnego życia wyklucza drenaż kieszeni, biurokracja, wysokie podatki. A więc wszystko, co naszykowała nam lewica. Dajcie  ludziom zarabiać na własne potrzeby, nie okradajcie ich z własnych pieniędzy i będzie dobrze. Nie rozumiem, dlaczego uczy się nas żebrać o unijną kasę - mówił z kolei Szpanelewski.

NIE MACIE POJĘCIA O PROBLEMACH

Pod koniec dwugodzinnej debaty kandydaci odpowiadali na pytania z sali.

- Czy możliwe jest wprowadzenie jednolitej płacy minimalnej w całej Unii? – pytał jeden z radomian.

- To właśnie mamy zapisane w naszym programie! – odpowiedziała Kalata.

- Taka sama płaca minimalna w całej Unii? Ale jaka? – pytał Kalinowski. - Bo gdyby dziś w Polsce wprowadzić płacę minimalną z Niemiec, Polska gospodarka padłaby w jeden dzień. U nas trzeba przede wszystkim zmniejszyć koszty pracy.

- Żeby wprowadzić w Polsce dwa razy wyższą płacę minimalną, trzebaby komuś te pieniądze odebrać. To socjalistyczna idea. Takie pomysły są niemoralne – stwierdził Szpanelewski.

Słuchacze próbowali też sprawdzić biegłość kandydatów w posługiwaniu się językami obcymi. Na koniec jeden z radomskich przedsiębiorców zwrócił się do uczestników debaty:

- Wszyscy jesteście z zewnątrz. Nie macie pojęcia o problemach naszego miasta.

RED, Fot. MS

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy