Narodowcy chcą delegalizacji SLD. Będą pikietować w Radomiu!

Narodowcy chcą delegalizacji SLD. Będą pikietować w Radomiu!
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Na plakacie informującym o pikiecie możemy przeczytać m.in., że "13. grudnia spotkamy się, by uczcić ofiary stanu wojennego oraz przypomnieć, że kaci tej zbrodni na narodzie polskim do dzisiaj nie są rozliczeni, a wręcz przeciwnie, śmieją nam się w twarz. Pragniemy również zamanifestować przeciwko represjom i próbom delegalizacji organizacji narodowych przez postkomunistów z SLD - jedynej partii w Polsce, wywodzącej się z totalitaryzmu. SLD jako kontynuator KPP i PZPR nigdy nie odciął się od zbrodni swoich ideowych poprzedników".

- Nasza pikieta to odpowiedź na żądania SLD w stosunku do nas po Marszu Niepodległości w Warszawie. Nie może być tak, że partia, która jest spadkobierczynią Komunistycznej Partii Polskiej, współpracującej z bolszewikami oraz Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej, chce zdelegalizować Młodzież Wszechpolską. Jest to dla nas niedopuszczalne, dlatego chcemy się temu szkodliwemu zachowaniu przeciwstawić. Liczymy, że wiele osób zgadza się z naszymi opiniami i weźmie udział w pikiecie - mówi Jakub Siemiątkowski, szef mazowieckich struktur Młodzieży Wszechpolskiej.

Pikieta ma odbyć się 13 grudnia w czwartek o godzinie 18 przed siedzibą radomskiego SLD przy ulicy Żeromskiego 31.

Co o planach Młodzieży Wszechpolskiej i Narodowego Radomia sadzą władze Sojuszu?

- Tego typu pomysły to sygnał, jak daleko posunęła się brutalizacja życia politycznego w Polsce. Jaki sens mają rzucane przez narodowców hasła i oskarżenia? Przecież ich argumenty nie mają nic wspólnego z rzeczywistością. Idąc tym tropem, środowiska lewicowe powinny pikietować przed siedzibą ugrupowań ultraprawicowych 16 grudnia (16. grudnia 1922 prezydent Gabriel Narutowicz zginął z rąk zamachowca - Eligiusza Niewiadomskiego - przyp. red.). Jestem z tego pokolenia, które w 1981 roku miało kilkanaście lat i nie mogło decydować o losach państwa. Tego typu pikiety są szkodliwe dla Polski i naszego miasta. Czy spotkamy się z narodowcami 13 grudnia? Wydaję mi się, że nie ma to sensu - twierdzi Leszek Rejmer, przewodniczący radomskiego Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

Do tej pory w Radomiu rzadko mieliśmy do czynienia z pikietami i manifestacjami ruchów narodowych. Czy na naszej lokalnej scenie politycznej pojawił się nowy nurt?

- Myślę, że powoli radykalizuje nam się społeczeństwo i ten proces będzie się pogłębiał. Rozwarstwienie społeczne jest coraz bardziej zauważalne. Rośnie bezrobocie, stopa życia obniża się - to wszystko krytykują ruchy narodowe. Z roku na rok częściej protestują młodzi ludzie. W porównaniu do zachodniej Europy u nas nie ma jeszcze jakiś protestów na szeroką skalę. Jednak młodzież widzi, że świat się zmienia, innym żyje się lepiej, a im nie i sprzeciwiają się temu. Podejrzewam, że podobnych pikiet i marszów w Radomiu, jak i w całej Polsce będzie więcej - tłumaczy dr Maria Gagacka, socjolog.

Mariusz Skopek (m.skopek@cozadzien.pl)/foto. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy