Mieszkańcy Mieszka I 15 nadal walczą w sądzie

Mieszkańcy Mieszka I 15 nadal walczą w sądzie
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Tym razem rozprawa odbyła się bez udziału publiczności i mediów. Powód? Jeden z mieszkańców bloku przy ulicy Mieszka I 15 zbyt głośno komentował to, co działo się na sali i sędzia wyprosił osoby, które chciały wysłuchać racji obu stron.

Tuż po zakończeniu posiedzenia dowiedzieliśmy się, że pełnomocnik MZL przedłożył sądowi kolejne dokumenty, które mają tłumaczyć zasadność naliczenia dopłat.

- Do akt sprawy dołączono, na mój wniosek, opinie biegłych, którzy badali prawidłowe funkcjonowanie wodomierzy w budynku, rozporządzenie ministra infrastruktury dotyczące limitów średniego zużycia wody w obiektach mieszkalnych, a także zdjęcia, na których widać skalę aktów wandalizmu w bloku przy ulicy Mieszka I 15. Cały czas powtarzamy, że dopłaty za wodę zostały naliczone prawidłowo - powiedział Jacek Filiks, radca prawny.

RACHUNKI ZA SĄSIADÓW

Pełna optymizmu po środowej rozprawie jest pozwana Grażyna Gołosz, która przekonuje, że już raz zapłaciła za wodę, którą zużyła i nie ma zamiaru płacić rachunków za innych sąsiadów.

- Jestem bardzo zadowolona, bo dzisiaj mogłam złożyć zeznania i opowiedzieć o tym, co działo się przez tyle lat w moim bloku. Z wody korzystały sprzątaczki, ekipy remontowe, było też sporo pustostanów, których nikt nie doglądał. Czasami woda lała się całymi dniami i nic z tym nie robiono. Efekt tego jest taki, że to nas, uczciwych lokatorów, którzy regularnie płacili rachunki, teraz obciąża się ogromnymi dopłatami - dodała Grażyna Gołosz.

Mieszkańców bloku przy ulicy Mieszka I 15 wspiera radny Piotr Szprendałowicz, który ma nadzieję, że wyrok sądu będzie korzystny dla lokatorów.

- Wiem, że do bardzo podobnej sytuacji doszło w Katowicach. Tam też ludzi obciążono dodatkowymi rachunkami za wodę. Mieszkańcy zaczęli protestować i spółdzielnia, która zarządzała budynkiem wycofała się ze swych żądań. U nas blokiem zarządza MZL i sprawa trafiła do sądu. W Katowicach ludzie nie zostali skrzywdzeni, jednak w Radomiu niestety do tego doszło - stwierdził radny Szprendałowicz.

Kolejną rozprawę zaplanowano na 14 stycznia. 

BŁĘDY MZL

Przypomnijmy, że konflikt pomiędzy lokatorami bloku, a Miejskim Zarządem Lokalami zaczął się w 2012 roku. Wtedy to mieszkańcy dostali od zarządcy budynku pismo, z którego wynikało, że muszą dopłacić za wodę i ogrzewanie za lata 2009, 2010 i 2012. Dopłaty sięgają nawet kilku tysięcy złotych. Mieszkańcy stwierdzili, że już raz zapłacili swoje rachunki i nie mają zamiaru uiszczać należności za sąsiadów.

Z czasem całą sprawą zainteresowali się również radni. W 2013 roku Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej w Radomiu wykazała podczas kontroli w MZL, że błędem było m.in. nieopracowanie przez zarządcę regulaminu określającego sposób dokonywania odczytów liczników zużytej wody, a także brak bieżących remontów bloku. Mimo protestów mieszkańców, dyrekcja MZL nie zgodziła się na umorzenie dopłat i pozwała do sądu tych lokatorów, którzy nie podpisali ugody i nie zaczęli spłacać długu.


MS/fot. archwium cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy