Miejski szpital pożyczy 20 mln zł?

Miejski szpital pożyczy 20 mln zł?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


W czerwcu radni podjęli decyzję, aby spłacić zadłużenie miejskiego szpitala za 2013 rok. Wtedy chodziło o ponad 2,6 mln zł. Kilka tygodni temu pojawiły się jednak pierwsze informacje, że ten zastrzyk finansowy nie wystarczy i będzie konieczne zaciągnięcie kredytu. Teraz już wiemy, że pożyczka ma opiewać na sumę 20 mln zł.

- Te pieniądze będą przeznaczone na bieżącą działalność szpitala - mówi prezydent Andrzej Kosztowniak. - Szczegóły w sprawie umowy pomiędzy bankiem a lecznicą poznają radni, bowiem to oni zadecydują, czy  taka pożyczka zostanie zaciągnięta. Zabezpieczeniem kredytu ma być m.in. hipoteka szpitala. Niestety, ale w podobnej, trudnej sytuacji jest wiele placówek medycznych w Polsce. Kontrakty z Narodowym Funduszem Zdrowia są niewystarczające. Pacjentów wciąż przybywa, wymagania wobec szpitali rosną, ale za tym nie idą pieniądze. Samorządom nie wystarcza pieniędzy na dodatkowe zadania, którymi obarcza nas rząd. Każdego roku na edukację, służbę zdrowia oraz opiekę społeczną jako miasto dokładamy łącznie aż 50 mln zł.

MIASTO SPŁACI?

Skoro szpital jest w złej kondycji finansowej, to jak w przyszłości spłaci kredyt? Czy nie będzie tak, że za chwilę władze lecznicy zwrócą się do miasta o spłatę części zadłużenia zaciągniętego w banku?

- Nie wykluczam tego, że do takiej sytuacji może dojść. Powtarzam, że jedynym lekarstwem będzie lepsza wycena świadczeń medycznych. My od lat prowadzimy restrukturyzację szpitala i staramy się oszczędzać pieniądze. Wiem, że pojawiają się głosy, że dodatkowe pieniądze można pozyskać chociażby poprzez zwolnienia personelu. Ale to nie jest prawda. Jako szpital musimy spełniać wiele wymogów, w tym do naszych obowiązków należy utrzymanie, a nawet powiększanie grona lekarzy specjalistów. Jeżeli tego nie zrobimy, to możemy nawet stracić kontrakt z NFZ. Obserwując od lat to, co dzieje w polskiej służbie zdrowia muszę z wielkim niepokojem stwierdzić, że jeśli nic się nie poprawi, to ten system po prostu kiedyś padnie - dodaje prezydent Andrzej Kosztowniak.

Władze miasta, mimo trudnej sytuacji RSS wciąż nie myślą o jego przekształceniu w spółkę.

- Po pierwsze prywatyzacja jest niezgodna z naszymi poglądami. Po drugie byłoby to nieopłacalne. Nadal bowiem NFZ płaciłby nam za usługi tyle samo, co wcześniej - informuje prezydent Kosztowniak.

PO: RADOMIANIE MOGĄ SIĘ CZUĆ BEZPIECZNI?

W sprawie zaciągnięcia kredytu przez miejski szpital oświadczenie wydał już zespół medialny radomskiej Platformy Obywatelskiej. Oto jego treść:

"Radomski Szpital Specjalistyczny przez trudną sytuację finansową zmuszony jest zaciągnąć kredyt w wysokości 20 mln zł na warunkach rynkowych. Udzielić go ma firma znana ze skupowania długów placówek medycznych, a zabezpieczeniem będzie między innymi hipoteka szpitalnych budynków i pieniądze z kontraktu z Narodowym Funduszem Zdrowia.

W obecnej sytuacji nie pozostało nic innego, jak ratować miejski szpital, który znalazł się nad finansową krawędzią, co pokazało niedawno wypłacanie pracownikom pensji w niepełnej wysokości. Dziwi jednak to, że inne miejskie podmioty – Port Lotniczy Radom S.A., czy wcześniej Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacji, otrzymywały pożyczki z budżetu miasta. Tymczasem szpital, który pełni tak ważną rolę społeczną, musi szukać pieniędzy na rynku. Trzeba postawić pytania: Co będzie, gdy lecznica nie będzie w stanie spłacić kredytu? Czy wierzyciel zajmie szpitalne budynki? Czy zajmie kontrakt z NFZ? Czy radomianie mogą się czuć bezpieczni? Czy też staną przed widmem braku opieki medycznej?".

Czy zaciągnięcie kredytu przez radomski szpital to krok w dobrym kierunku? Może lepszym rozwiązaniem byłaby komercjalizacja lecznicy? Zapraszamy do komentowania. 

MS/fot. archwium cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy