Miasto pożyczy radomskiemu lotnisku 18 mln zł? (OPINIE)

Miasto pożyczy radomskiemu lotnisku 18 mln zł? (OPINIE)
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Przypomnijmy, że w lipcu ubiegłego roku radni zdecydowali o dokapitalizowaniu Portu Lotniczego Radom sumą 25 mln zł z budżetu miasta. Jak zapewniał wtedy prezes spółki  Tomasz Siwak, te dodatkowe fundusze mają pozwolić na dokończenie najważniejszych dla funkcjonowania lotniska inwestycji, uruchomienie portu oraz utrzymanie spółki przez 2 lata.

W międzyczasie Port Lotniczy Radom został wpisany do rejestru lotnisk użytku publicznego, a spółka stała się podmiotem zarządzającym całym lotniskiem na Sadkowie. Okazuje się jednak, że wraz z uruchomieniem portu potrzebne są kolejne pieniądze na dalsze utrzymanie całego projektu. Chodzi m.in. o pieniądze na budowę nowej, większej płyty postojowej. Pieniądze na część inwestycji miałyby pochodzić z pożyczki, którą miasto udzieliłoby spółce. Chodzi o sumę 18 mln zł.

OD POŻYCZEK SĄ BANKI, A NIE MIASTO

Pomysł ten już zdążył podzielić radnych. Politycy Prawa i Sprawiedliwości twierdzą, że port należy dalej wspierać. Natomiast opozycja grzmi, że na lotnisko i tak już wydano za dużo i wreszcie trzeba znaleźć prywatnego inwestora, który będzie odpowiadał za dalszy rozwój portu.

- Po pierwsze, od udzielania pożyczek są banki, a nie miasto. Po drugie, nie zagłosuję za jakimkolwiek wsparciem finansowym dla lotniska, jeśli wreszcie nie poznam konkretnego biznesplanu Portu Lotniczego Radom. Trzeba znaleźć prywatnego inwestora, który będzie kontynuował to przedsięwzięcie, a nie ciągle wpompowywać tam pieniądze podatników. Nasz szpital również potrzebuje wsparcia i to on jako pierwszy musi otrzymać dodatkowe środki – powiedział radny Adam Włodarczyk z Sojuszu Lewicy Demokratycznej.

- Informacja o tym, że miasto chce pożyczyć lotnisku 18 mln zł bardzo nas zdziwiła. Jeszcze nie tak dawno wmawiano nam, że nie będzie trzeba dokapitalizowywać spółki. Teraz okazuje się, że jest inaczej. Wciąż nie wiemy, czy na loty z Radomia są chętni. Nikt nie udziela nam wiadomości na temat ewentualnych przewoźników. Na dłuższą metę nie stać naszego miasta na to, aby finansować tę inwestycję. Musi znaleźć się prywatny inwestor, który weźmie na siebie dużą część obowiązków. Trudno będzie nam zagłosować za tym projektem uchwały, jeśli dalej nie będziemy na bieżąco informowani o planach władz spółki – stwierdził radny Waldemar Kordziński z Platformy Obywatelskiej. 

PIENIĄDZE WRÓCĄ DO KASY

- Klub Prawa i Sprawiedliwości popiera udzielenie przez miasto pożyczki Portowi Lotniczemu Radom. Te pieniądze są potrzebne spółce do momentu, gdy Unia Europejska pozwoli na emisję obligacji. Wtedy te pieniądze trafią z powrotem do kasy. Nie rozumiem postępowania niektórych radnych opozycji. Znowu pojawiają się głosy, że o czymś nie mówimy, że władze lotniska coś ukrywają. Przecież ten temat był poruszany na poprzednich sesjach i wszystko zostało wyjaśnione. Jeśli radni chcą kolejnych szczegółowych informacji to na sesję zaproszę prezesa Tomasza Siwaka lub zawiozę radnych na Sadków, aby sami mogli się przekonać o postępach naszej najważniejszej inwestycji - odpowiada na to przewodniczący Dariusz Wójcik.

- Na razie Port Lotniczy Radom to zatrudnionych sto osób oraz wpompowane ponad 70 mln zł z budżetu miasta na rozwój tego projektu. Niestety, ale trudno doszukać się pozytywnych informacji, skoro w czerwcu nie odbędą się obiecywane loty z Sadkowa do Egiptu, a dyrekcja biura podróży musiała zrezygnować z regularnych operacji do listopada. Najbardziej martwi mnie to, że władze portu nie informują nas o rozmowach z potencjalnymi przewoźnikami. Przecież opublikowanie listów intencyjnych nie byłoby złamaniem zasad obowiązujących w biznesie. W przypadku innych lotnisk takie informacje były podawane. W Radomiu jest inaczej i to może niepokoić. Martwi również fakt, że nic się nie mówi o prywatnym podmiocie, który finansowałby działalność lotniska. Na poniedziałkowej sesji będzie trzeba ponownie poruszyć te kwestie i wreszcie powiedzieć „sprawdzam” - to z kolei opinia radnego Piotra Szprendałowicza. 

TO CHORY POMYSŁ

- Ta pożyczka to chory pomysł! Ja tego projektu z pewnością nie poprę. Władze spółki już kilka razy obiecywały, że wszystko będzie dobrze funkcjonowało. Jednak rzeczywistość jest inna i lotów z Radomia wciąż nie ma. Te 18 mln zł ma zostać przeznaczone na budowę nowej płyty postojowej. Ale po co realizować to przedsięwzięcie skoro nadal nie wiemy, czy są chętni na loty z Sadkowa. Inwestora prywatnego nadal nie ma. Wątpię, aby spółka tę pożyczkę kiedykolwiek oddała – oświadczył radny Kazimierz Woźniak z Radomian Razem/Kocham Radom.

Jaka będzie ostateczna decyzja radnych? Czy Port Lotniczy Radom otrzyma pożyczkę z miasta? Już dzisiaj zapraszamy do naszej relacji na żywo z sesji Rady Miejskiej, która odbędzie się w poniedziałek, 9 czerwca.


MS/foto. Archiwum

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy