Matylda na razie nie musi wracać do Australii

Matylda na razie nie musi wracać do Australii
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

[gallery id=1368]

Historię Małgorzaty Favorito, która walczy o to, aby jej 4,5-letnia córka Matylda pozostała z nią w Polsce, opisywaliśmy wcześniej TUTAJ. Kobieta twierdzi, że uciekła od agresywnego męża, przez cztery lata tułała się po australijskich noclegowniach i lokalach socjalnych. W 2013 roku w sądzie w Australii odbyła się rozprawa o opiekę nad dzieckiem i podział majątku. Kobiecie przyznano zaległe alimenty i opiekę nad córką, a ojcu dano prawo do spotkań z dzieckiem. Kobieta otrzymała pozwolenie na wyjazd – wraz z córką - do Polski, na cztery tygodnie. Nie wróciła do Australii. W 2014 roku radomski sąd nakazał - na podstawie Konwencji Haskiej - powrót dziecka do ojca. Pod koniec listopada odbył się protest w tej sprawie pod siedzibą sądu w Radomiu, o którym informowaliśmy TUTAJ.

Dzisiaj odbyła się kolejna, prawie trzygodzinna rozprawa apelacyjna, w której - na wniosek pełnomocnika ojca dziewczynki - nie mogły uczestniczyć media. Sąd zdecydował uwzględnić wniosek Rzecznika Praw Dziecka o sporządzenie opinii psychologa i pedagoga na temat Matyldy i jej związku z rodzicami.

– Jestem zadowolona z dzisiejszego wyroku. Sąd wziął pod uwagę dobro dziecka i nakazał wykonanie badań. Na wcześniejszych rozprawach wnioskowaliśmy o to, ale nasze postulaty zostały odrzucone. Później sama prywatnie postarałam się o taką opinię u biegłego psychologa z Sądu Okręgowego w Warszawie. Wykazała ona, że Matylda ma ze mną mocną więź emocjonalną, a powrót do Australii byłby dla córki krzywdzący. Cieszę się, że dzisiaj sąd zadecydował o konieczności wykonania badań– powiedziała Małgorzata Favorito, zaraz po rozprawie.

– Został uwzględniony nasz wniosek o konieczności wysłuchania dziecka w obecności biegłych. Chodzi o stwierdzenie, czy dobro dziecka po powrocie do Australii nie zostanie zagrożone – powiedziała Agata Jasztal, pełnomocnik Rzecznika Praw Dziecka.

Opinię ma sporządzić biegły pedagog i psycholog z listy biegłych Sądu Okręgowego w Radomiu. Czas na jej wykonanie to miesiąc. Nie został jeszcze wyznaczony termin następnej rozprawy.  Sprawie przygląda się również Włodzimierz Wolski, dyrektor Ośrodka Interwencji Kryzysowej w Radomiu.

– W mojej ocenie to bardzo słuszne, że sąd zalecił badanie mające na celu sprawdzenie związku emocjonalnego dziecka z rodzicami. Trzeba czekać, co będzie dalej – powiedział.


Aleksandra Jabłonka/ fot. Michał Sołśnia

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy