Matka Macieja Mieśnika pobita w sądzie?

Matka Macieja Mieśnika pobita w sądzie?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

W Sądzie Okręgowym w Radomiu przy ul. Piłsudskiego odbyła się dziś (4 sierpnia) kolejna rozprawa w sprawie śmiertelnego pobicia Macieja Mieśnika przez Piotra R., Wojciecha S. i Tomasza K. Po rozprawie doszło do bójki między członkami rodzin z udziałem oskarżonych. Według brata Maćka Mieśnika ochrona sądu nie zareagowała na tę sytuację.

Jak relacjonuje Piotr Mieśnik, brat zmarłego, oskarżeni odpowiadali z wolnej stopy, byli bez kajdanek i obstawy policyjnej. Do bójki doszło tuż po zakończeniu rozprawy.

- Do uśmiechniętego i zadowolonego z życia bandyty podeszła moja mama i nazwała go mordercą. Rzuciła się na nią matka oskarżonego Piotra R. Zaczęła ją szarpać i dusić. Niemal natychmiast na moją mamę rzucił się dwumetrowy oskarżony Piotr R. Gdy dostrzegłem to z pewnej odległości, rzuciłem się na pomoc mamie. Odepchnąłem napastnika, po czym napadło na mnie na sądowym korytarzu co najmniej kilka osób, w tym m.in. matka oskarżonego Piotra R., jego brat, a także dziadek oskarżonego Wojciecha S. (przy czym ci dwaj ostatni wymienieni zadawali mi ciosy pięściami w tył głowy). Dopiero po jakimś czasie pojawili się funkcjonariusze ochrony. Gdy poprosiłem ich, aby zadzwonili na policję, gdyż sam byłem zbyt roztrzęsiony, aby to zrobić, powiedzieli, żebym zadzwonił sobie sam - opowiada Piotr Mieśnik. - Zadzwoniłem na policję. Po chwili w sądzie zjawili się funkcjonariusze policji, spisali notkę i odesłali nas na komisariat przy ul. Traugutta. Poszliśmy tam. Pouczono nas, że możemy zgłosić sprawę do sądu z powództwa cywilnego dotyczącego naruszenia nietykalności cielesnej. Mamy zamiar tak zrobić. Prowadzimy rozmowy z naszym pełnomocnikiem na ten temat. Jesteśmy w drodze do szpitala na Józefowie, by zrobić abdukcję. Na szczęście moja mama nie odniosła poważnych obrażeń.

Skontaktowaliśmy się z radomską policją w tej sprawie.
- W Sądzie Okręgowym doszło do awantury między stronami. Nikt nie został pobity. Patrol policji pojawił się tam już po wszystkim, więc funkcjonariusze nie musieli interweniować. Spisali notkę. Członkowie jednej z rodzin pojawili się na komisariacie przy ul. Traugutta. Tam zostali pouczeni. Mogą złożyć pozew do sądu z powództwa cywilnego o naruszenie nietykalności cielesnej. Dopóki rodzina go nie złoży, dopóty ta sprawa będzie poza zasięgiem policji - informuje Andrzej Lewicki, rzecznik KMP w Radomiu.

Następna rozprawa w sprawie śmierci Macieja Mieśnika zaplanowana została na 26 września, na godz. 10. Będzie to rozprawa, na której prawdopodobnie zostaną wygłoszone mowy końcowe.

- Po długich dyskusjach w gronie rodzinnym postanowiliśmy, że na sali rozpraw pojawi się jedynie nasz pełnomocnik. Swoją decyzję motywujemy tym, że już nawet w budynku sądu nie czujemy się bezpieczni, a jak widać władze sądu tego bezpieczeństwa nie są nam w stanie zapewnić - mówi Piotr Mieśnik.

Do sprawy będziemy wracać.

red. K. S.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy