Mamy piękny parking. Jednak nie mamy lotniska.

Mamy piękny parking. Jednak nie mamy lotniska.
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Zdaniem Wiesława Wędzonki liczby są nieubłagane. Pas startowy powinien mieć niemal 2500 metrów. Ma niecałe 2000. Drogi kołowania powinny mieć szerokość 18 metrów, co jest wymagane przy tej klasie lotniska.  Mają 16 metrów. Płyta postojowa powinna zmieścić minimum trzy samoloty. Mieści jeden. Cały czas mówimy o parametrach lotniska dla samolotów, które mogłyby wykonać lot np. do Londynu z wystarczająca dla tej trasy ilością paliwa.

- Mamy za to gigantyczny parking, który niczemu nie służy, a za pieniądze na jego budowę można było zrealizować choćby płytę postojową, konieczną dla funkcjonowania lotniska pasażerskiego - mówi Wiesław Wędzonka.  Warto pamiętać, że przy dotychczasowej budowie wycięto drzewa, które miały zastąpić nasadzenia w podobnej liczbie. Takie nasadzenia muszą  się przyjąć i wytrzymać trzy lata. Z posadzonych przez PLR drzewek nie przyjęło się praktycznie żadne. A to może oznaczać 6 milionów złotych kary. 

Przewodniczący dodaje, że konieczna będzie wieża kontroli lotów. Sami kontrolerzy docelowo nie wystarczą. Mimo wszystko dobrze, że będą od września, co umożliwi liniom Air Baltic loty do Rygi. Do końca roku ma pojawić się kolejny przewoźnik. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że ma to być jedna z czeskich linii lotniczych.      

Zdaniem Wiesława Wędzonki rozsądnym modelem funkcjonowania portu lotniczego, będzie podobny do zielonogórskiego. Koszty funkcjonowania są zdecydowanie mniejsze, podobnie jak zatrudnienie. Ideałem byłoby pozyskanie inwestora, nie pożyczkodawcy jak do tej pory. W tym celu jednak radomski port lotniczy będzie najpierw musiał pokazać, że potrafi zarabiać.

rav, zdj. Szymon Wykrota, archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy