Jeden głos u wagi. Przewodniczący rady zostaje

Jeden głos u wagi. Przewodniczący rady zostaje
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Na piątkowym posiedzeniu, podczas którego radni decydowali m.in. o wygaszeniu mandatu prezydenta Radosława Witkowskiego, aż iskrzyło od emocji. Ryszard Fałek, reprezentujący Wspólnotę Samorządową, podkreślał np., że do głosowania przeciwko wygaszeniu mandatu Witkowskiego skłoniła go postawa przewodniczącego Wójcika, którą ten zaprezentował na wcześniejszym posiedzeniu prezydium. - Pan prezydent mówił wtedy, że na piśmie opinię prawną na temat prawidłowości jego zasiadania w radzie nadzorczej Świętokrzyskiego Rynku Hurtowego będzie miał 20 lutego. I część obecnych na prezydium uznała, że można zwołać posiedzenie rady po tym terminie. Żeby była szansa wysłuchania obu stron: CBA i prezydenta, żeby dać prezydentowi szansę obrony – zdradzał kulisy posiedzenia prezydium rady Fałek. - Ale przewodniczący chciał, żeby sesja odbyła się 10 lutego, bo są ferie i radni wyjeżdżają. I okazało się, że te konsultacje na poszerzonym prezydium to lipa, bo zawiadomienia o sesji już były wydrukowane z datą 10 lutego. Przewodniczący rady nie dał prezydentowi szans na obronę. Bo przecież pan profesor (Michał Królikowski – przyp. autor) mógł nie mieć czasu na przygotowanie się na dzisiaj, na przyjazd do Radomia.

Radni nie zgodzili się w głosowaniu na wygaszenie mandatu Witkowskiego i zajęli się kolejnymi punktami porządku obrad. Nikt chyba się nie spodziewał, że na koniec sesji padnie wniosek o odwołanie przewodniczącego rady. - Każdy powinien mieć szansę obrony. A przewodniczący nie dał szansy merytorycznej obrony prezydentowi – powtórzył swoje argumenty Fałek, tym razem jako powód odwołania szefa rady.

Poza nim pod wnioskiem podpisało się osiem osób: Wioletta Kotkowska, Marta Michalska-Wilk, Magdalena Lasota, Małgorzata Zając, Roman Korczyński, Andrzej Łuczycki, Dawid Ruszczyk i Kazimierz Woźniak. Ten ostatni, jak zaznaczył, nie z powodu terminu zwołania sesji; przedstawiciel Radomian Razem miał za złe przewodniczącemu RM „złe prowadzenie obrad”.

Przewodniczący ogłosił przerwę, by prawnicy mogli się zastanowić, czy możliwe jest wprowadzenie takiego wniosku do przyjętego wiele godzin wcześniej i właściwie już zrealizowanego porządku obrad.

Radni zebrali się ponownie dopiero po godz. 20. Sprawnie przegłosowali wprowadzenie do porządku obrad projekt uchwały w sprawie odwołania przewodniczącego. Ponieważ głosowanie nad odwołaniem szefa rady miejskiej jest tajne, trzeba było powołać komisję skrutacyjną i przygotować karty do głosowania. Tym razem na sali było już 28 radnych; przybyła Katarzyna Marzena Wróbel, nieobecna podczas głosowania nad wygaszeniem mandatu Witkowskiego. Za pozbawieniem Dariusza Wójcika funkcji głosowało 14 osób, 13 było przeciw, a jedna wstrzymała się od głosu. Głosów „za” było wprawdzie więcej niż „przeciw”, ale do odwołania przewodniczącego rady potrzebna jest większość bezwzględna (liczba głosów za wnioskiem musi być większa od sumy głosów przeciw i wstrzymujących się).

- Dziękuję wszystkim, którzy na mnie głosowali. Dziękuję za ten głos wstrzymujący się – skomentował wynik Dariusz Wójcik.

Fałek zauważył, że głosowanie pokazało, iż „znaczna część rady nie akceptuje sposobu prowadzenia obrad”. - Przerywa pan radnym, wtrąca swoje komentarze, włącza się pan w dyskusję zza stołu prezydialnego – wyliczał przewinienia przewodniczącego przedstawiciel Wspólnoty.

Przyjacielskiej rady udzielił szefowi RM Jan Pszczoła: - Idziesz teraz na urlop, weź ze sobą regulamin obrad rady miejskiej i przeczytaj go przynajmniej trzy razy. I już nie strofuj radnych, nie strofuj prezydenta i wiceprezydentów. Bo następny taki wniosek podpiszę.

Woźniak uważał, że nie byłoby tego „zamieszania, gdyby Wójcik trzymał nerwy na wodzy i czasami ugryzł się w język, zanim coś powie”.

- W imieniu klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości chcę podziękować tym, którzy nie dopuścili do zmiany – stwierdził Marek Szary, szef klubu PiS. - Nie byłoby tego wszystkiego, gdyby radni przyjęli, że obrady prowadzi przewodniczący.

Dariusz Wójcik przyznał, że rzeczywiście czasami reaguje zbyt impulsywnie na to, co pada z mównicy. Ale umiem też przeprosić, kiedy popełniłem błąd – zauważył.

O złożeniu wniosku o odwołanie przewodniczącego pisaliśmy TUTAJ.

O tym, że prezydent Radosław Witkowski zachował mandat pisaliśmy TUTAJ.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy