Jak spędzili wakacje znani radomianie?

Jak spędzili wakacje znani radomianie?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Anna Białkowska, posłanka Platformy Obywatelskiej: - Ostatnio każde wakacje spędzam pracowicie i te też takie były. Być może to brak umiejętności zagospodarowania tego czasu, ale cały czas pracowałam. Zresztą pracuję, bo to lubię. Ale udało mi się na kilka dni wyrwać na Mazury. Razem z przyjaciółmi odpoczywaliśmy, pływaliśmy łódką; to był piękny czas. Ja nie umiem leżeć na plaży. Muszę działać, odpoczywać czynnie. Pływanie łódką, chodzenie po górach albo brzegiem plaży - to jest to, co bardzo lubię. Ewentualnie uprawianie sportów, co też bardzo lubię; wtedy naprawdę odpoczywam.



Karol Burek, wójt gminy Rzeczniów: - Musiałem w tym roku zrezygnować z dłuższego wyjazdu wakacyjnego. Tak się składa, że w naszej gminie jest w tym roku sporo inwestycji, które są finansowane z funduszy unijnych, a realizowane są do końca września. Była więc potrzeba ciągłych konsultacji z projektantem i kierownikami budowy. Ale organizowaliśmy sobie z rodziną jednodniowe wyjazdy i bardzo fajnie spędzaliśmy czas. A teraz jestem na pielgrzymce w Zakopanem. Z naszej rzeczniowskiej parafii pielgrzymujemy do Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach. Oczywiście zwiedzamy też inne miejsca w Zakopanem, spędzamy atrakcyjnie czas; to bardzo fajny wyjazd, integrujący naszą społeczność parafialną.


Andrzej Kosztowniak, poseł Prawa i Sprawiedliwości: - Wakacje udały się znakomicie. W miejscowości na środkowym wybrzeżu nad Bałtykiem – ukochanej przez naszą rodzinę od zawsze. Miejsce, w którym czasem jest ciepło i pięknie, a czasem bardzo mocno wieje. Taki jest Bałtyk, taki jego urok. Żeby za wiele nie zdradzać, powiem tylko, że w tej miejscowości jest najszersza i jedna z najpiękniejszych plaż, jakie w życiu widziałem. Przepiękny piach. Myślę, że śmiało może rywalizować nawet z tymi egzotycznymi. Pierwszy raz pojechaliśmy tam z żoną 15 lat temu. Nasze dzieciaki dorastają z tym miejscem, znają je od urodzenia, są tam od zawsze. Właśnie takie wakacje są najfajniejsze. Nasze wakacje to mnóstwo spacerów. Chodzenie praktycznie od rana do wieczora. Aż czasem sami się dziwimy, jak można przez kilkanaście lat cieszyć się spacerami po tej samej okolicy. Spędzamy wakacje bardzo typowo. Raz na kilka lat próbujemy wybrać się gdzieś dalej, ale z powodów zawodowych lub finansowych zostajemy w Polsce. Śmiem twierdzić, że wakacje w kraju są tańsze. Nasze wyjazdy wakacyjne - czy te zagraniczne, czy w kraju wiążą się z poznawaniem. Nie tylko plaży czy leżaka, ale miejsca, kultury, kuchni, tego wszystkiego, co jest wokół nas. Lubię takie wakacje.


Anna Kwiecień, posłanka Prawa i Sprawiedliwości: - Tegoroczne wakacje spędziłam w Polsce, zwiedzając duże miasta. Było to związane z koncertami, na które jeżdżę od lat. Spędziłam cztery dni w Trójmieście i miałam okazję oglądać Eltona Johna. Przypominałam sobie lata młodzieńcze, kiedy na wycieczki jeździłam z klasą, z liceum im. Marii Konopnickiej. Podobnie było w Krakowie, gdzie również spędziłam cztery dni. Wiele lat temu byłam na Wawelu i postanowiłam odnowić wspomnienia. Zwiedziłam Kazimierz, muzeum Schindlera, Muzeum Miasta Krakowa. Najczęściej zresztą wybieram zwiedzanie; nie bardzo mi odpowiada leżenie na plaży. Uwielbiam morze jesienią, kiedy ciepło się ubieram i wychodzę na długie spacery. Dlatego planuję jeszcze w tym roku wybrać się nad Bałtyk i w atmosferze ciszy i spokoju pospacerować. A podczas wakacji byłam jeszcze na Pojezierzu Mazurskim i to też był wypad kilkudniowy. Jeździłam rowerem po tych cudownych terenach; robiłam po kilkadziesiąt kilometrów dziennie.





Mirosław Ślifirczyk, starosta powiatu radomskiego: - Wakacje w dużej mierze zeszły nam na goszczeniu mojej rodziny, która przyleciała do nas z Australii. Postanowiłem poświęcić urlop, by pokazać im ciekawe miejsca w Polsce. Byli, rzecz jasna, na naszych imprezach, organizowanych przez gminę i powiat, ale pojechaliśmy też w góry, do Krakowa, Kielc i Warszawy. Po prostu chciałem im pokazać, jak piękny jest nasz kraj. Przy okazji starałem się sam wypocząć. A miejscem, które preferuje na urlop, są polskie Tatry. Byliśmy tam parę dni. Oczywiście, pochodziliśmy trochę po Zakopanem, ale widzieliśmy też takie urokliwe miejsca, jak Dolina Strążyska czy Sarnia Skała. Jestem bardzo zadowolony z wakacji; przede wszystkim dlatego, że oni są zadowoleni. Wybieram aktywny wypoczynek; jeśli tylko mogę, to staram się tak spędzać urlop. Góry są u mnie zawsze przed polskim morzem, nad którym pogoda często płata figle.


Tomasz Śmietanka, burmistrz Kozienic: - Cieszę się polskim latem, ale nigdzie daleko nie wyjeżdżam. Zajmuję się gospodarstwem, tak że latem zwyczajnie mam co robić. Ale byliśmy z rodziną w Bieszczadach przez kilka dni. Tarnica oczywiście została zdobyta; to był główny gwóźdź programu. Zazwyczaj wyjeżdżamy gdzieś zimą; tak, żeby było trochę lata w zimie. W tym roku byliśmy zimą na wyspie Bali i w Australii i to był już taki dłuższy wypad.


Radosław Witkowski, prezydent Radomia: - W tym roku zdecydowaliśmy się na wyjazd na północ Włoch. A ponieważ postanowiłem spędzić urlop aktywnie, bo w Radomiu nie miałem na to za bardzo czasu, to - wykorzystując nadmorski klimat - sporo biegałem i pływałem; także dużo spacerowałem. Italia kojarzy się przede wszystkim z siatkówką plażową, a ja miałem okazję zagrać w międzynarodowym towarzystwie. Muszę powiedzieć, że Włosi są naprawdę dobrzy. Nasz aktywny wypoczynek zakładał również zwiedzanie. Odwiedziliśmy więc - ja po raz czwarty – Wenecję. Udało nam się też pojechać do Werony i zobaczyć słynny balkon Julii z dramatu Williama Shakespeare'a „Romeo i Julia”. Włochy to kolebka cywilizacji, warto więc przejechać się po małych miasteczkach, by zachwycić się architekturą. Pobyt we Włoszech to również doznania kulinarne. Dla mnie włoska kuchnia jest najlepsze na świecie. Doskonała pizza, doskonałe makarony. Miałem też okazję spróbować pysznych deserów, m.in. panna cotty. A po powrocie do Polski wybrałem się w sentymentalną podróż do Krakowa. Do miasta, w którym studiowałem, z którego pochodzi moja żona i gdzie urodził się mój syn. Miałem okazję przejść się ulicami tego pięknego miasta, odwiedzić miejsca, gdzie studiowałem. To była także dobra okazja, by odkryć nowe miejsca w grodzie Kraka. Wiele się tu zmieniło od czasu, kiedy skończyłem studia i wróciłem do Radomia.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.


Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy