Jak kiedyś świętowano Wielkanoc?

Jak kiedyś świętowano Wielkanoc?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Wiejska izba nabierała wyjątkowego charakteru kilka razy w roku, a miało to związek ze świętami kościelnymi. Okres poprzedzający Wielkanoc wypełniały wielodniowe przygotowania, wśród których ważne miejsce zajmowało sprzątanie i zdobienie izb. Odmalowywano pomieszczenia, wieszano nowe pająki i wycinanki na ścianach.

Koguty z piasku

W chałupach pojawiały się świeże gałązki z zielonymi listkami. Gospodynie starały się też ukwiecić tę prywatną przestrzeń; często robiły to za pomocą kwiatów z bibuły. Dekorowano także na Wielkanoc święte obrazy. Kobiety przyozdabiały je kwiatami i gałązkami; często wokół obrazów robiono tzw. korony z żywych lub bibułkowych kwiatów. We wsiach położonych w okolicach rzek zdobiono podłogi żółtym piaskiem. W Radomskiem popularne były ornamenty geometryczne lub motywy roślinne, niekiedy pojawiały się też postacie zwierząt, np. koguty. Zwyczaj ten odszedł w zapomnienie wraz z zastąpieniem klepisk z gliny podłogami z desek.

Kiedy we wszystkich izbach panował już porządek, można się było wziąć za przygotowywanie świątecznych potraw. Bo stół na święta musiał być suto zastawiony, a w Wielką Niedzielę nie można było już niczego gotować; potrawy jedynie podgrzewano.

W jałowcowym dymie

Nasza część Mazowsza, czyli region radomski słynął przede wszystkim z wędzonek – mówi Justyna Górska-Streicher z Muzeum Wsi Radomskiej. – Robiono u nas głównie kiełbasy i szynki, czyli wędliny bogate, ale i bardzo aromatyczne. Bo wędzono to wszystko samodzielnie, w dymie drzew owocowych, często wzbogaconym dymem z jałowca. W zamożniejszych domach wędzono szynkę razem z kością. Na wielkanocnym stole naszych przodków nie mogło zabraknąć też głowizny czy salcesonów, wyrabianych z wieprzowiny; przygotowywano również różnego rodzaju galarety. Generalnie mięsa w czasie Wielkanocy – głównie podczas śniadania w Wielka Niedzielę - jadło się bardzo dużo. Najczęściej z dodatkiem chrzanu, ale też zdarzało się, że były te mięsa zamoczone w sosie. Stąd być może powiedzenie „za króla Sasa łyżką kiełbasa”… W Radomskiem popularny był również barszcz biały.

Pisanka dla chrześniaka

Jednym z najważniejszych elementów obrzędowości wielkanocnej były pisanki. W regionie radomskim niezamężne dziewczęta wręczały zdobione jajka swoim sympatiom. Jeżeli kawaler przyjął ten dar, oznaczało to, że odwzajemnia zainteresowanie dziewczyny. Obowiązkiem matek chrzestnych z kolei było obdarowywanie chrześniaków pisankami; dzięki temu mieli nie sprawiać problemów wychowawczych swoim rodzicom. W Niedzielę Wielkanocną gospodarze natomiast toczyli pisanki po polach, odbywały się wyścigi.

Do XVIII wieku msza rezurekcyjna odbywała się o północy z soboty na niedzielę. - To była bardzo radosna, ale też najgłośniejsza msza w całym roku – mówi Justyna Górska-Streicher. – Na rezurekcji, by podkreślić fakt zmartwychwstania Pana Jezusa, strzelano praktycznie ze wszystkiego – z korkowców, z pistoletów, a jeśli w danym miasteczku były armaty, to i z armat; odpalano petardy.

Skorupka magiczna

Jedna z tradycji naszego regionu były wyścigi konne po zakończeniu rezurekcji. – Wierzono, że ten gospodarz, który pierwszy dojedzie na wielkanocne śniadanie, będzie miał w nadchodzącym roku największe powodzenie, najwięcej szczęścia, a ze swojego pola zbierze największe plony – tłumaczy Justyna Górska-Streicher.

Nic, co trafiło na wielkanocny stół, nie mogło się zmarnować. Zwłaszcza skorupki jajek. – Nasi przodkowie wierzyli, że skorupki jajek, pisanek poświęconych w Wielką Sobotę i zjedzonych w Wielką Niedzielę mają właściwości magiczne – mówi Justyna Górska-Streicher. – Wierzono, że jeśli się te skorupki zakopie w ziemi lub rozsypie po polu, to wszystkie rośliny będą zdecydowanie lepiej rosły. A jeśli się je zostawi na noc rozrzucone po podłodze, to można być spokojnym – żadne myszy, żadne gryzonie do naszego domu nie wejdą, nic nam z niego nie ubędzie.

Iwona Karczmarska, Mariusz Skopek, fot. archiwum cozadzien.pl

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy