Felieton: Szpieg w prezydenckim WC

Felieton: Szpieg w prezydenckim WC
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Będzie to historia jednego zdjęcia - niby banalnego, nieciekawego w kompozycji i niechlujnie wykonanego, ale za to mówiącego bardzo dużo o tym, komu urzędujący prezydent miasta może zaufać. A wszystko zaczęło się dość banalnie, bo od świętowania przez Radosława Witkowskiego imienin.


Co się zatem stało podczas tego świętowania? Prezydent otrzymał od pracowników swojej kancelarii zdjęcie, na którym stoi ze znanym portugalskim piłkarzem Cristiano Ronaldo; pod spodem widnieje napis: „Witaj chłopcze w Radomiaku”. Oprócz tego dostał prezent i życzenia od przedstawicieli radomskiego klubu. Gdy ujrzałem maskotkę Radomiaka (gołębia) w gabinecie prezydenta, jak wraz z delegacją klubu z powagą składa Radosławowi Witkowskiemu życzenia, nie mogłem przestać się śmiać. I czekałem tylko, kiedy Demotywatory Radomskie to obśmieją. Długo czekać nie trzeba było. Jeszcze tego samego dnia na ich stronie pokazał się mem z prezydentem i gołębiem oraz podpisem „Panie prezydencie, którędy do toalety?”, a pod nim zdjęcie... prezydenckiej toalety. Sama fotografia pochodzi ze strony Radomskiego Skanera Obywatelskiego i, jak twierdzą jej twórcy, jest prawdziwa. Co zatem wyróżnia miejsce, gdzie prezydent chodzi piechotą, od toalety zwykłego mieszkańca Radomia? Tego nikt by chyba nie zgadł. Zamiast złotych klamek i spłuczki, w prezydenckiej toalecie mogłem zobaczyć... krzesełka zdemontowane ze stadionu Radomiaka. „Umiejscowienie krzesełek Radomiaka jasno może wskazywać, gdzie prezydent ma nasz klub” - możemy przeczytać pod zdjęciem. Po co prezydentowi krzesełka w prywatnej toalecie? Tego nie wiem. Nie przypuszczam, żeby podczas posiedzeń prezydentowi potrzebni byli kibice.

Na reakcję magistratu nie trzeba było długo czekać. Mateusz Tyczyński, szef Kancelarii Prezydenta (dobrze obeznany z tym, do czego toalety w urzędzie służą) szybko skomentował post. I wyjaśnił całą sprawę w sposób godny „Janusza” social mediów (nie obrażając Januszów). W jego komentarzu mogłem przeczytać: „Gdybym chciał napisać w waszym stylu, to brzmiałoby to tak: „To kibel sekretarza, który jest broniarzem. I wszystko jasne! Wstyd!” Ale nie będę pisał w ten sposób. Po prostu - krzesełka były schowane w sali konferencyjnej. Na czas jej remontu pracownicy Biura Administracyjno-Gospodarczego przenieśli je w to miejsce, które w awaryjnych przypadkach służy jako tymczasowy magazynek. Także prymitywna ustawka, autorowi naprawdę gratuluję wejścia na kolejny level absurdu i jątrzenia”.

A teraz zastanówmy się, dlaczego ktoś zrobił to zdjęcie i udostępnił w Internecie. Ktoś, kto przebywa na tyle blisko urzędującego prezydenta, że ma dostęp do jego prywatnej toalety. Sam - choć dosyć dobrze znam prezydenta - (możecie mi nie uwierzyć) nigdy w jego toalecie nie byłem. Czyżby zatem najbliżsi współpracownicy mieli tak bardzo dosyć swojego szefa? Czy prezydent nie może liczyć na to, że miejsce, które powinno zapewniać prywatność, ową prywatność zachowa? Cóż, najwidoczniej dobór zaufanych kadr w urzędzie szwankuje. Również polityka polegająca na internetowej propagandzie sukcesu urzędującego prezydenta niezbyt dobrze wychodzi. Można to śmiało stwierdzić, patrząc jak urzędnikom jego kancelarii puszczają nerwy i w komentarzach zniżają się do tego samego poziomu, który reprezentują twórcy profili, obśmiewających - bardziej lub mniej trafnie - jego politykę. Co zatem może zrobić prezydent? Zakazać robienia zdjęć? Zabronić wnoszenia telefonów z aparatem na teren urzędu? Jest jedno wyjście z zaistniałej sytuacji - w drzwiach od toalety trzeba zastosować na tyle skuteczny zamek, żeby postronne osoby nie mogły się do niej dostać. W tej kwestii Radosław Witkowski ma już doświadczenie. Pamiętam, jak w 2015 roku przed drzwiami do jego gabinetu został zainstalowany zamek na kod. Teraz taki sam zamek powinien się pojawić przed wejściem do WC. Wtedy na pewno żaden szpieg do prezydenckiego wychodka z aparatem się nie prześlizgnie.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy