Felieton: Prezydent zapomniał, że jest prezydentem?

Felieton: Prezydent zapomniał, że jest prezydentem?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ.

Obecny prezydent, zanim jeszcze został wybrany na to stanowisko, często odnosił się do idei budżetu obywatelskiego. Wcześniej krytyce poddawano wnioski, które powinny być finansowane z budżetu miasta, jako zadania własne gminy. Sam Radosław Witkowski zauważał w nim pewne patologie. Chodziło głównie o faworyzowanie niektórych projektów takich, jak budowa boisk szkolnych poprzez umieszczanie mobilnych urn do głosowania w tychże placówkach.

W tym roku radomianie kolejny raz mieli możliwość składania swoich projektów do budżetu obywatelskiego. Do urzędu wpłynęła ich rekordowa liczba - ponad 350 wniosków. Sama idea tej formy zgłaszania swoich potrzeb przez mieszkańców jest jak najbardziej słuszna. Dzięki niej obywatele mają realną możliwość wpływania na swoje najbliższe otoczenie i wskazywania tego, co chcą w nim zmienić.

Projekty bywały różne. Dotyczyły m.in. budowy ścieżek rowerowych, zatok parkingowych, udogodnień dla osób niepełnosprawnych, budowy boisk, remontów budynków świetlic środowiskowych, parków, placów zabaw i placów rekreacyjnych dla dzieci. Swój projekt złożył także prezydent Radosław Witkowski. - Budżet obywatelski to możliwość wpływania na otaczającą nas rzeczywistość. Ja również skorzystałem z tego prawa. Złożyłem projekt wychodzący naprzeciw potrzebom osób niepełnosprawnych. Chcę, by Radom był miastem przyjaznym dla każdego i dawał równe szanse wszystkim mieszkańcom – powiedział Witkowski. Niby nic w tym złego. Ja jednak odczuwam pewien niesmak.

Ktoś zapyta, dlaczego się czepiam, że prezydent chce dostosować istniejące place zabaw i zewnętrzne siłowni do potrzeb osób niepełnosprawnych? Odpowiedź jest banalnie prosta. Jeśli prezydent chce to zrobić, mógł taki punkt umieścić w projekcie miejskiego budżetu – i to już budżetu na ten rok! Przecież nikt inny, tylko on jest jego autorem. Po co zatem udawać, że jest się zwykłym mieszkańcem i jak zwykli mieszkańcy składać projekt do czegoś, czego jest się autorem? Panie prezydencie, nie jest pan zwykłym mieszkańcem. To pan ustala, na co zostaną spożytkowane miejskie pieniądze. Jeśli zatem tak drobnego punktu, jak pański projekt nie można wpisać do budżetu miasta, zadaję krótkie pytanie - to co pan może?

Może jestem idealistą, ale tak szczerze – pieniądze na projekty budżetu obywatelskiego nie są zbyt duże. Gdybym był na miejscu prezydenta, ich rozdysponowanie zostawiłbym zwyczajnym mieszkańcom naszego miasta, a jeśli władza ma pomysł na to, co w mieście można ulepszyć, niech ulepsza z tej części budżetu, na którą zwykli mieszkańcy nie mają wpływu. No, chyba, że mimo wielu pozytywnych decyzji, które podjął pan w naszym mieście, chce pan zapracować na nową ksywkę – Nic Nie Mogę Witkowski. Tego żadnemu z rządzących nie życzę, lecz, niestety, przez lata przyzwyczailiśmy się, że nasi lokalni politycy... nic nie mogą.

Miejmy jednak nadzieję, że radomianie zagłosują na projekty, których realizacja jest naprawdę potrzebna w naszym mieście, a udogodnienia dla niepełnosprawnych, o które wnioskuje obywatelsko prezydent Witkowski, i tak powstaną, poza budżetem obywatelskim. Głosowanie rozpocznie się już 15 maja.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy