FELIETON: Niech się święci 1 Maja

FELIETON: Niech się święci 1 Maja
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ



- Plan gospodarczy, który realizujemy, jest planem, który zmierza w dobrym kierunku. Polska jest w czołówce najlepiej rozwijających się państw Unii Europejskiej. Należą się polskim przedsiębiorcom podziękowania. Jeżeli jest dobrze przygotowany plan, firma, w której na początku było zatrudnionych dwóch pracowników, dzisiaj jest firmą wystawiającą się na największych targach w Hanowerze. To potwierdza, że polscy przedsiębiorcy, jeżeli mają dobre warunki, są w stanie wykorzystać ten moment doskonale – powiedziała premier Szydło.

Oglądając konferencję pani premier, miałem wrażenie, że przeniosłem się do skeczu kabaretu NeoNówka „Teleexpres”, gdzie królowała propaganda sukcesu. Mogłem się też przenieść do lat już dawno minionych, gdy jedynie słuszna partia odnosiła same sukcesy, a pierwsi sekretarze jeździli po fabrykach z gospodarczymi wizytami. Co prawda czasy PRL-u znam głównie z wczesnego dzieciństwa i z opowieści rodziny, czasami jednak warto zastanowić się, czy historia nie zatacza koła? To nie pierwsza gospodarcza wizyta pani premier w naszym regionie. Nie tak dawno, bo w grudniu, parkując na miejscu dla niepełnosprawnych, premier otwierała okienko pocztowe w Goździe.

Skoro premier kilka dni przed Świętem Pracy odwiedza pracowników Radmotu, przypomnijmy, jak wyglądały obchody święta pracy w PRL-u. Święta, które będziemy obchodzić za kilka dni. Z dzieciństwa pochody pierwszomajowe pamiętam jak przeze mgłę. Na przemowy nie zwracałem wtedy uwagi. Ważne były chorągiewki, którymi dumnie wymachiwałem. Chorągiewki, przez które - jako dziecko - miałem niezły dylemat. Często podczas tego święta zastanawiałem się, jak wygląda polska flaga. Zdarzały się bowiem owe chorągiewki w barwach biało-czerwonych, ale zdarzały się również chorągiewki odwrotnie założone. Co więcej, niektóre dzieci wymachiwały czerwonymi chorągiewkami. I jak tu człowiek, zwłaszcza kilkuletni, ma nie zgłupieć?

Sięgnijmy zatem do kronik filmowych pokazujących tamto święto. „Bierut nasz Wódz i Nauczyciel” – taki tytuł nosi kronika z 1953 roku. - 400 tysięcy manifestantów zgromadziło się na ulicach Warszawy, piękniejszej w tym roku o plac Konstytucji, o zręby Pałacu Kultury i Nauki, o nowe domy i nowe zieleńce – czyta lektor. - W dniu pierwszomajowym pozdrawia was i wyraża wam gorące uznanie za ofiarną, wydajną i twórczą pracę rząd Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej i cały naród polski! Niech się święci pierwszy maja! Niech żyje nasza umiłowana ojczyzna! Polska Rzeczpospolita Ludowa! - przemawiał do zgromadzonych prezes Rady Ministrów Bolesław Bierut. - 1 Maja to bojowy przegląd naszych osiągnięć i dzień mobilizacji do dalszej ofiarnej pracy, jaką stawia przed nami plan sześcioletni i program Frontu Narodowego. Warszawa dziękuje murarzom, cieślom, inżynierom i technikom za tysiące nowych izb, za nowe dzielnice, za Stare Miasto, które wyrosło na niedawnej pustyni. - Popatrz dziecko, tam na trybunie nasz wódz, nauczyciel, przyjaciel! – brzmi jakby podobnie do przemówienia obecnej prezes Rady Ministrów. Czasy się zmieniają, telewizja jakby bardziej kolorowa, trochę ostrzejsza, ale tym ostrzej widać podobieństwa do tego, co było dawniej. Miejmy nadzieję, że nasz rząd w nachalnej propagandzie sukcesu nie dojdzie do takiego momentu, kiedy ludzie już tego nie kupią.

Kończąc, wszystkim czytelnikom życzę udanego długiego weekendu. Niech się święci 1 Maja, ale nie na przymusowych pochodach. I oby tylko pogoda dopisała.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy