Felieton: Motyla noga Tomka Mazura

Felieton: Motyla noga Tomka Mazura
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ

Motyla noga Tomka Mazura – taki poziom partycypacji


Każdemu czasami puszczają nerwy i powie coś, czego powiedzieć nie powinien. Niektórzy potrafią bardziej panować nad emocjami, inni zaś mniej. Zdarzają się oczywiście ludzie, którzy słów ogólnie uważanych za wulgarne używają jak przecinków. Komu zatem w ostatnim czasie puściły nerwy? Przewodniczący klubu radnych Prawa i Sprawiedliwości Marek Szary podczas ostatniej sesji rady miejskiej do radnego Woźniaka powiedział „Zamknij pysk!”. 


Słowa te oburzyły radnych, bo jak można takich słów publicznie używać? I zaczęło się grillowanie radnego, którego, swoją drogą, bardzo łatwo wyprowadzić z równowagi. Wiem coś o tym, bo podczas minionej kampanii wyborczej do samorządu często dyskutowałem w Internecie z radnym Szarym i czytałem, że jestem gówniarzem i „mam bolszewickie myślenie”, to, co radny pisze, „przewyższa mój poziom partycypacji”. Cóż, radny tak się uniósł, że partycypację z percepcją pomylił. Ktoś może powiedzieć, że takie słowa nie przystoją radnemu. Tym bardziej, że radny Szary znany jest ze swojej aktywności w życiu Kościoła. Praktykującemu katolikowi, jeżdżącemu na rekolekcje i służącemu do mszy takie słowa nie powinny przejść przez usta. Mnie natomiast cała ta sytuacja mocno rozbawiła. Bo czy to nie śmieszne, że dorosłego człowieka tak łatwo można wyprowadzić z równowagi? Zresztą, kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamieniem. Czy sami nigdy nie użyliśmy wobec kogoś słów, które mogły obrazić? Czy sami nie używamy wulgaryzmów? 


Najbardziej mnie rozbawiło, że radną Martę Michalska-Wilk słowa Szarego tak oburzyły, że postanowiła napisać oświadczenie do mediów: „Marek Szary, jeden z ważniejszych samorządowców z Prawa i Sprawiedliwości, Szef Klubu Radnych PiS i zastępca Dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Radomiu, podczas poniedziałkowego posiedzenia Rady Miejskiej zachował się w sposób niegodny radnego”. Michalska-Wilk pyta, kiedy radny Szary jest prawdziwy? Czy wtedy, kiedy w niedzielę służy do mszy, czy wtedy, kiedy publicznie obraża i poniża drugiego człowieka? A co w tym wszystkim jest zabawnego? To, że najbardziej oburzyła się radna, która znana jest z tego, że nie przebiera w słowach. Można by nawet rzec, że przyganiał kocioł garnkowi. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. Na stronie Demotywatory Radom pokazał się mem ze słowami wypowiedzianymi zarówno przez Szarego, jak i tymi, których kiedyś użyła radna Michalska-Wilk – „Panie urzędniku, pierdolnij się w pusty łeb”. 


Nie ma się co dziwić lokalnym politykom, że używają takich słów. Przecież przykład idzie z góry. Tej góry przy większym korycie, do którego chyba każdy lokalny polityk chciałby się dopchać. Wszyscy chyba pamiętają prezydenckie „Spieprzaj, dziadu” czy też sejmowe „zdradzieckie mordy”,„katolicką ciotę”, „siadaj, kurduplu” albo (chyba najśmieszniejsze) cytowanie Tuwima przez Leszka Millera, który do Janusza Palikota powiedział „Nie powiem nawet pies cię je...ł, bo to mezalians byłby dla psa”. Skoro zatem czołowi politycy mogą sobie pozwolić na takie zachowanie, to ci niżsi rangą mają być od nich gorsi? Jak tamci mogą, to niech sobie i u nas poużywają. Przecież politycy to reprezentanci społeczeństwa, a nie ma co się oszukiwać – nie wszyscy Polacy są chodzącymi przykładami kultury.


Jeśli komuś ten poziom dyskusji nie odpowiada, to podpowiadam, co zrobić w sytuacji, kiedy ktoś używa słów wulgarnych. Kiedyś Wujek Dobra Rada z „Misia” Stanisława Barei w odcinku „Motyla noga Tomka Mazura” radził dzieciom, jak zachować się, gdy ktoś bluźni. „Ale nasypało, motyla noga! Już od kwadransa nie ma autobusu, kurcze pióro!” – mówił Tomek. Wtedy Wujek poradził, aby udawać, że wulgarnych słów w ogóle się nie słyszy. Więc albo się przyzwyczaimy do tego, że wulgaryzmy istnieją, albo możemy udawać, że ich w ogóle nie ma. Można też kulturalniej. W naszej redakcji w nerwowych chwilach (których nie brakuje) często można usłyszeć wulgaryzm najostrzejszy z możliwych – „kurteczka na wacie”. 


ADAM HILDEBRANDT



Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy