Felieton: Kto polegnie na Air Show?

Felieton: Kto polegnie na Air Show?
Najlepsze wiadomości video z Radomia znajdziesz na naszym kanale na YouTube - TUTAJ


Co wojsko zaproponowało? Na specjalnie zwołanej sesji nadzwyczajnej ze strony wojskowej nikt się nie pokazał. Z faksu przesłanego do miasta mogliśmy się dowiedzieć, że radca – koordynator ds. Air Show gen. bryg. Krzysztof Żabicki nie dostał upoważnienia od przełożonych do udziału w sesji. Zaprezentowano również program tegorocznej imprezy. Okazało się, że z jednej z największych imprez lotniczych w Europie wojsko planuje zrobić jednodniową imprezkę, w której w pokazie dynamicznym wystąpi 12 samolotów i 6 śmigłowców. Na wystawie statycznej zobaczylibyśmy tylko 8 samolotów i 12 śmigłowców. Jedynym plusem tego, co wojsko zaoferowało, miało być to, że pokazy będą bezpłatne. Pozostaje pytanie - kogo takie „pokazy” mogą zainteresować? Przez lata przecież przyzwyczailiśmy się do fantastycznej imprezy na najwyższym światowym poziomie, z której Radom i radomianie byli dumni i znani na całym niemal świecie.

„Niedobrze, że władze samorządowe wykorzystują taką imprezę jak Air Show do swoich politycznych rozgrywek. Za moich czasów było to niedopuszczalne!” - napisał na swoim profilu poseł Prawa i Sprawiedliwości Andrzej Kosztowniak, zamieszczając link do oświadczenia MON w sprawie radomskiego Air Show. Z informacji ministerstwa możemy dowiedzieć się, że „W związku z nieprawdziwymi informacjami dotyczącymi rzekomego wycofania się Ministra Obrony Narodowej oraz Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych z organizowania międzynarodowych pokazów lotniczych w 2017 roku w Radomiu wyjaśniamy, że zarówno MON jak i Wojsko Polskie były i w dalszym ciągu są gotowe współorganizować to przedsięwzięcie”. Były prezydent, a obecny poseł tak bardzo nie chciał politycznych rozgrywek, że aż postanowił sponsorować własny post. W poniedziałek natomiast Prawo i Sprawiedliwość zorganizowało konferencję prasową, podczas której wiceszef resortu obrony, jako winnego całego zamieszania, wskazał Urząd Miejski w Radomiu i urzędującego prezydenta.

Co na to zamieszanie sami radomianie? Okazuje się, że mieszkańcy naszego miasta nie są ciemnym ludem, który kupuje wszystko, co politycy chcą im sprzedać. Przecież nie od dziś wiadomo, że pokazy organizuje wojsko, a miasto jest tylko jego partnerem. Na profilu byłego prezydenta Andrzeja Kosztowniaka większość komentarzy pod postem przerzucającym winę na miasto wygląda następująco: „Piknik wojskowy a Air Show to dwie różne imprezy” - komentuje Zbigniew Pawłowski, „Wasza obłuda jest nie do przyjęcia.. ręka rękę myje.... tylko Radomia szkoda tym wszystkim...”- pisze Magda Mazurek, „PIS to jednak stan umysłu” dodaje Artur Janas. „Fakty nie kłamią. Macier zadecydował na początku roku, że Air Show się nie odbędzie. To co mówił później było pod publiczkę.”, skomentował Zbigniew Cholewiński. Są też alternatywne propozycje, jak ta Piotra Szmidta: „Proponuje zrobić 2 dniowy apel smolenski”. Są też tacy, którzy twierdzą, że proponowane przez wojsko pokazy są atrakcyjne. Radny Marek Szary z PiS-u twierdzi nawet, że polskie pokazy nie będą gorsze od międzynarodowych. Może i ma on rację. W Radomiu w ostatnich latach przybyło bardzo wielu obcokrajowców. Idąc tym tokiem myślenia możemy założyć, że pokazy nadal będą międzynarodowe. Jednak zamiast międzynarodowych grup akrobacyjnych międzynarodowa może się okazać tylko publiczność.

Najświeższe wiadomości z Radomia i regionu znajdziesz na profilu CoZaDzien.pl na Facebooku - TUTAJ

Polecamy